1 Liga Stats: Zapowiedź 27. kolejki F1L

2021-04-27
Na wznowienie rozgrywek Fortuna 1 Ligi nie trzeba było długo czekać – w środku tygodnia wszystkie zespoły staną do walki o punkty. Przed nami 9 spotkań, wtorkowych, środowych oraz czwartkowych, w trakcie których pierwszoligowcy – miejmy nadzieję – pozytywnie nas zaskoczą.

Miedź Legnica – Górnik Łęczna (27 kwietnia, wtorek, 17:00)

 

Rozpoczniemy w Legnicy, starciem Miedzi z Górnikiem. W ostatnich latach obie ekipy mierzyły się dość regularnie, na poprzednie 8 spotkań w aż 6. legniczanie tracili bramkę. Biorąc pod uwagę ostatnie 5 starć, w 4 nie padało więcej, niż 2 gole, a jesienią Górnik wygrywał skromnie 1:0. Kurs na to, że padnie mniej niż 1,5 bramki wynosi 2.84.

 

GKS Bełchatów – Widzew Łódź (27 kwietnia, wtorek, 17:00)

 

We wtorek zagramy również w Bełchatowie. Przez poprzednie 10 lat GKS z Widzewem mierzył się kilkukrotnie – w 44% przypadków padał bezbramkowy remis, tylko raz zobaczyliśmy więcej, niż 2.5 gola. W tym roku obie ekipy nie strzelają wiele, gospodarze średnio do bramki rywala trafiają 0.77 razy na spotkanie, natomiast goście zdobywają 0.9 gola na mecz. Kurs na to, że padnie mniej niż 1 gol wynosi 6.40.

 

Sandecja Nowy Sącz – CWKS Akplan Resovia Rzeszów (28 kwietnia, środa, 16:00)

 

W środę także czeka nas multum emocji. Sandecja pozostaje niepokonana od 15. ligowych kolejek. W ostatnich 7. meczach nowosądeczanie zdobywali gole jako pierwsi, w 6. wygrywali do przerwy, natomiast w 5. poprzednich pojedynkach Sandecja tego prowadzenia nie straciła, zdobywając 15 na 15 możliwych punktów. Kurs na wygraną Sandecji wynosi 1.92.

 

Stomil Olsztyn – MKS Korona Kielce (28 kwietnia, środa 16:00)

 

Stomil już od 12. ligowych kolejek nie potrafi zachować czyste konto. Licząc tylko rok 2021, olsztynianie tracą średnio 2 gole co mecz. Ponadto na 9 spotkań rozegranych w tym roku, Stomil przegrał aż 7. Kielczanie mają jednak spore problemy na wyjazdach – w poprzednich 5. pojedynkach poza Kielcami zdobyli 3 punkty, strzelając tylko jednego gola (w wygranym 1:0 starciu przeciwko Górnikowi Łęczna). Kurs na to, że obie drużyny strzelą gola wynosi 1.87.

 

Zagłębie Sosnowiec – Arka Gdynia (28 kwietnia, środa, 17:00)

 

Pięć kolejnych spotkań – tyle trwa passa meczów Arki, w których pozostaje ona niepokonana. Sosnowiczanie formą wcale nie odstają, bo przegrali tylko 1 spośród poprzednich 5. ligowych pojedynków. Potyczki tych dwóch drużyn często gwarantują bramki. W ostatnich pięciu latach przychodziło im się mierzyć w sumie pięciokrotnie, a w meczach tych padało średnio po 3.83 gola. Kurs na to, że padnie więcej niż 2,5 gola wynosi 2.37.

 

ŁKS Łódź – Radomiak Radom (28 kwietnia, środa, 17:40)

 

W spotkaniu w Łodzi gorąco powinno zrobić się po przerwie. To wtedy Radomiak imponuje swoją grą. Nie dość, że radomianie nie tracą wielu goli po przerwie w spotkaniach wyjazdowych – co potwierdza tylko jedna przegrana druga połówka poza domem – to 60% wszystkich goli zespół zdobywa właśnie w drugich częściach gry. Z drugiej strony aż 44% wszystkich straconych przez ŁKS, to gole tracone w spotkaniach domowych, po przerwie właśnie. Kurs na to, że Radomiak wygra drugą połowe wynosi 3.35.

 

Termalica Bruk-Bet Nieciecza – Puszcza Niepołomice (28 kwietnia, środa, 20:00)

 

Środę zakończymy w Niecieczy. Zarówno Termalica, jak i Puszcza, nie potrafią wygrać od 3. kolejnych spotkań, w dodatku gromadząc taką samą liczbę punktów, w liczbie 2. Niepołomiczanie we wspomnianych starciach nie byli jednak w stanie zdobyć żadnej bramki, a w tym roku średnio zdobywają 1.12 gola co spotkanie. Średnia nienajgorsza, jednak wycinając wygrane wysoko spotkanie z Arką, spada ona drastycznie – do 0.7 trafienia na pojedynek ligowy. Kurs na to, że któraś z drużyn nie strzeli gola wynosi 1.70.

 

GKS 1962 Jastrzębie – GKS Tychy (29 kwietnia, czwartek, 17:40)

 

Na sam koniec tej szalonej rundy Fortuna 1 Ligi zobaczymy pojedynek derbowy. Jastrzębianie z kolejki na kolejkę przybliżają się do strefy spadkowej. Tyszanie natomiast cały czas walczą o awans. Na wyjazdach walka ta nie idzie im najlepiej – od 4. spotkań nie potrafią oni wygrać. Szczególnie fatalnie prezentują się po przerwie, gdzie tracą 45% wszystkich goli straconych w całym sezonie. Jedno trzeba jednak tyszanom oddać – w 12. pojedynkach wyjazdowych jeszcze ani razu nie schodzili do szatni przegrywając, jednak nie potrafią oni przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę w drugich odsłonach swoich meczów poza Tychami. Kurs na wygraną GKS Tychy wynosi 2.46.

Autor: Antoni Majewski /

, Fot. 400mm.pl

Zobacz również



1 liga na Facebooku