1 Liga Stats: Zapowiedź 16. kolejki F1L

2020-12-04
16. runda Fortuna 1 Ligi przyniesie za sobą wiele ciekawych spotkań, między innymi hit kolejki – starcie lidera z wiceliderem ligi. Liczymy zatem na wiele emocji i jeszcze więcej (oby tylko pięknych) bramek.

Miedź Legnica – Stomil Olsztyn (4 grudnia, piątek, 17:40)

 

Kolejkę rozpoczniemy od spotkania w Legnicy. Poprzednie trzy ligowe starcia padły łupem Miedzi, a w międzyczasie legniczanie pokonali Stomil w Pucharze Polski. Szalona wygrana 4:3 z ŁKS-em kilka dni wcześniej powinna także dodać legniczanom skrzydeł. W ostatnich pięciu meczach strzelili oni aż 13 bramek, także możemy spodziewać się kolejnego festiwalu bramek w wykonaniu gospodarzy.

 

GKS 1962 Jastrzębie – GKS Bełchatów (5 grudnia, sobota, 12:30)

 

Spotkanie dwóch zespołów z dolnej części stawki. W Fortuna 1 Lidze tylko dwukrotnie mierzyły się ze sobą te dwie ekipy i w obu przypadkach padał remis. Trudno powiedzieć, kto w tym starciu będzie faworytem – zarówno jastrzębianie u siebie, jak i bełchatowianie na wyjeździe, zdobyli do tej pory tylko dwa gole.

 

Termalica Bruk-Bet Nieciecza – ŁKS Łódź (5 grudnia, sobota, 12:40)

 

Zdecydowanie hit nadchodzącej kolejki Fortuna 1 Ligi. Niecieczanie to najlepsza obecnie defensywa w całej lidze – tylko jedna porażki i zaledwie 6 straconych bramek na przestrzeni 14. spotkań. Łodzianie to zaś najlepsza w tym sezonie ofensywa, strzelają średnio 2,4 gola co mecz. Na wyjeździe ŁKS traci jednak niewiele goli, a szczególnie przed przerwą – w 8. meczach wyjazdowych była to tylko jedna bramka w pierwszych 45. minutach.

 

Chrobry Głogów – CWKS Resovia Rzeszów (5 grudnia, sobota, 15:00)

 

Sobotnie popołudnie minie pod znakiem meczu w Głogowie. Sytuacja nie wygląda dobrze, jeśli chodzi o Resovię. W pięciu poprzednich meczach klub z Rzeszowa zdobył tylko jeden punkt, trzykrotnie przegrywając mecz do zera. Co ciekawe, aż połowę swoich bramek rzeszowianie zdobyli po stałym fragmencie gry (4 z 8, nie licząc gola samobójczego na korzyść Resovii).

 

Radomiak Radom - Arka Gdynia (6 grudnia, niedziela, 12:40)

 

Radomianie zmierzą się z Arką w kolejnym meczu na szczycie. Gospodarze dzięki zwycięstwu mogliby wskoczyć na czwarte miejsce i wyprzedzić ekipę gości. Już od ośmiu poprzednich kolejek zespół Radomiaka nie przegrał spotkania. Arka natomiast znajduje się na szczycie tabeli, gdyby liczyć tylko mecze wyjazdowe. Po 8. starciach na wyjeździe gdańszczanie mogą pochwalić się bardzo dobrym bilansem bramkowym 14 do 7.

 

MKS Puszcza Niepołomice – Sandecja Nowy Sącz (6 grudnia, niedziela, 12:30)

 

W „Mikołajki” można sprawić sobie miły prezent – dzień z Fortuna 1 Ligą! Rozpoczniemy spotkaniem w Niepołomicach. Sandecja wreszcie zaczęła punktować, w ostatnich 3 meczach zdobywając 5 punktów. Forma Puszczy pozostawia za to wiele do życzenia. Na własnym stadionie niepołomiczanie strzelają zaledwie 0,7 gola na mecz, jednak jeszcze rzadziej bramki tracą. W 73% spotkań Puszczy w tym sezonie nie padło więcej, niż 2.5 gola.

 

Górnik Łęczna – Zagłębie Sosnowiec (6 grudnia, niedziela, 16:00)

 

Popołudniu można przełączyć się na mecz w Łęcznej. Górnik to jedyna ekipa, która na własnym boisku jeszcze nie przegrała, sosnowiczanie zaś to jedyny zespół, który do tej pory nie był w stanie wygrać na wyjeździe. Mamy więc dwie drużyny, na dwóch różnych biegunach w tabeli ligowej. Sosnowiczanie do tej pory strzelili tylko 2 gole na wyjeździe. Wydaje się, że nie dadzą rady sforsować defensywy Górnika, która u siebie dopuściła do straty 3 goli w 9. starciach.

 

GKS Tychy – Odra Opole (6 grudnia, niedziela, 17:00)

 

Przed nami starcie dwóch bezpośrednich sąsiadów w tabeli. GKS i Odra zebrały do tej pory 24 punkty, jednakże opolanie mają do rozegrania jeden zaległy mecz. Gospodarze potrzebują więc zwycięstwa. O to na pewno łatwo nie będzie, bo choć u siebie prezentują się oni świetnie, opolanie na wyjazdach także nie dają sobie w kaszę dmuchać. W dodatku aż 70% wyjazdowych bramek Odry padło po przerwie, tak więc GKS będzie musiał mieć się na baczności, szczególnie w pierwszym kwadransie po przerwie. Aż 7 z 15 goli dla Odry padło właśnie od razu po rozpoczęciu drugiej połowy. Koncentracja to zatem podstawa.

 

Widzew Łódź – Korona Kielce (7 grudnia, poniedziałek, 19:10)

 

Poniedziałkowy wieczór także spędzić można w doborowym towarzystwie. Obie ekipy mierzyły się ostatni raz jeszcze w ekstraklasie. Korona tylko raz była w stanie pokonać zespół Widzewa Łódź. Na zapleczu najlepszej ligi w Polsce, w dwóch bezpośrednich starciach, dwukrotnie padał bramkowy remis. Korona na pewno nie będzie miała łatwego zadania, bo łodzianie świetnie prezentują się u siebie. W pięciu ostatnich meczach w Łodzi nie doznali żadnej porażki, dwa razy zachowali czyste konto, łącznie tracąc tylko 3 gole.

Zobacz również



1 liga na Facebooku