1 Liga Stats: Zapowiedź 13. kolejki F1L

2021-10-15
Kolejne 11 dni będzie pełnych pierwszoligowych emocji. W piątek zainaugurujemy półtoratygodniowy maraton z Fortuna 1 Ligą, podczas którego każdego dnia będziemy mogli zobaczyć choć jedno starcie najbardziej emocjonujących rozgrywek na świecie. Będzie się działo!

MKS Puszcza Niepołomice – Odra Opole (15 października, piątek, 18:00)

 

A wszystko rozpocznie się w Niepołomicach, gdzie zainaugurujemy trzynastą kolejkę tego sezonu. Gospodarze to obecnie trzecia najsłabsza defensywa całej ligi, a w dodatku zespół, który w poprzednich dziesięciu domowych meczach przegrywał aż ośmiokrotnie. Opolanie, choć na wyjazdach tracą średnio po 1.5 gola na spotkanie, do Niepołomic przyjadą w roli faworyta.

 

Korona Kielce – Widzew Łódź (15 października, piątek, 20:30)

 

Piątkowy wieczór przyniesie nam absolutny hit tej kolejki. Wicelider z Kielc, który przez długi czas pozostawał niepokonany, podejmie u siebie Widzew, który usadowił się na fotelu lidera. Łodzianie na wyjazdach świetnie radzą sobie do przerwy – ani razu nie schodzili do szatni pokonani. Jednak ani razu nie wygrali oni drugiej części meczu wyjazdowego. To tutaj Korona powinna szukać swojej szansy, a kielczanie pokazali już, że potrafią zaatakować w drugich częściach gry. Aż 40% wszystkich goli kielczan padło między 46. i 90. minutą spotkań domowych.

 

CWKS Resovia Rzeszów – Chrobry Głogów (16 października, sobota, 12:40)

 

Choć Resovię i Chrobry dzieli różnica trzech punktów, ekipy te są bezpośrednimi sąsiadami w tabeli. Rzeszów w poprzednim sezonie okrzyknięty został bardzo trudnym dla pierwszoligowców terenem. U siebie rzeszowianie nie sprawiają jednak kłopotów wielu zespołom – zdobywają ledwie 0.4 bramki na mecz domowy, przy czym wszystkie jeszcze przed przerwą. Z drugiej strony aż 60% wszystkich straconych przez Chrobrego goli padło właśnie w drugich połowach meczów wyjazdowych. Szykuje nam się zatem arcyciekawe starcie, bez oczywistego faworyta.

 

GKS 1962 Jastrzębie – KS Górnik Polkowice (16 października, sobota, 15:00)

 

Jastrzębianie kontynuują serię dziesięciu spotkań bez zwycięstwa, z czego 6 z nich zakończyło się porażką. GKS w żadnym ze spotkań rozegranych w obecnym sezonie nie prowadził przed gwizdkiem kończącym pierwszą część gry. Jeśli zaś chodzi o wyjazdową formę Górnika, jest to jedna, wielka niewiadoma. Dla polkowiczan będzie to drugi mecz poza własnym obiektem w obecnym sezonie.

 

Miedź Legnica – Zagłębie Sosnowiec (16 października, sobota, 18:00)

 

Patrząc na bezpośrednie pojedynki Miedzi i Zagłębia w oczy rzuca się mała ilość trafień. Poprzednie pięć spotkań tych ekip na poziomie pierwszej ligi obfitowało w maksymalnie dwa gole. Pięć z sześciu ostatnich domowych meczów legniczan a także cztery z sześciu poprzednich wyjazdowych starć Zagłębia to również starcia, w których padało poniżej 2.5 gola. Średnia dorobku strzeleckiego obu ekip w obecnym sezonie wynosi 1.3 bramki na mecz, spodziewajmy się zatem jednego, maksymalnie dwóch bramek oraz walki o punkty do ostatniej minuty.

 

Podbeskidzie Bielsko-Biała – Sandecja Nowy Sącz (16 października, sobota, 18:00)

 

Równocześnie rozpocznie się starcie w Bielsku. Zaledwie jeden punkt dzieli obie drużyny, przy czym w lepszej sytuacji znajdują się goście, którzy okupują ostatnie miejsce dające udział w barażach. Nowosądeczanie znajdują się również na fali, wygrali cztery poprzednie wyjazdowe spotkania. Jednak z drugiej strony Sandecja po raz ostatni na stadionie Podbeskidzia wygrywała w 2009 roku. Swojej szansy goście powinni szukać w ostatnim kwadransie spotkania, gdyż to właśnie w tym okresie gospodarze tracą 42% wszystkich goli. Tego meczu nie można zatem wyłączyć zanim zabrzmi ostatni gwizdek!

 

Skra Częstochowa – GKS Katowice (16 października, sobota, 20:30)

 

Gdy oba zespoły znajdowały się jeszcze w drugiej lidze, wówczas GKS dwukrotnie pokonywał Skrę na własnym stadionie. Choć to częstochowianie będą formalnym gospodarzem spotkania, mecz odbędzie się przy ulicy Bukowej w Katowicach. Jeśli chodzi o bezpośrednie starcia tych zespołów, tylko raz zdarzyło się, aby obie drużyny strzelały bramki i tylko raz mogliśmy zobaczyć więcej, niż dwa zdobyte gole.

 

ŁKS Łódź – Arka Gdynia (17 października, niedziela, 12:40)

 

Niedzielne popołudnie umili nam widowisko w Łodzi. Trzy poprzednie spotkania tych ekip na stadionie ŁKS-u padły łupem drużyny przyjezdnej. W tym sezonie obie ekipy prezentują bardzo równy poziom, zdobywając podobną średnią ilość punktów na mecz, z lekkim wskazaniem na Arkę. Licząc dziesięć poprzednich meczów ŁKS-u z Arką, goście zdobywali średnio aż 1.9 bramki co mecz. Biorąc pod uwagę, że zdecydowaną większość trafień w tym sezonie zespół zalicza po przerwie, szykuje nam się bardzo bramkostrzelna druga odsłona tego starcia.

 

GKS Tychy – Stomil Olsztyn (18 października, poniedziałek, 18:00)

 

Na zakończenie rundy tyszanie powalczą o pozycję wicelidera, w zależności od wyniku w Kielcach. Choć GKS zdobywa niewiele ponad jedną bramkę na mecz, znajduje się obecnie bardzo wysoko w pierwszoligowej tabeli, przy okazji zaliczając serię dziewięciu meczów bez porażki. Jeśli chodzi o wyniki pojedynków bezpośrednich, przewagę posiadają olsztynianie, a w dużej części pojedynków padały również wyniki remisowe. W Tychach na osiem rozegranych spotkań w aż sześciu zobaczyliśmy nie więcej, niż dwa trafienia. Statystyka ta, w połączeniu ze słabą formą strzelecką obu drużyn, nie zwiastuje szczególnie bramkostrzelnego meczu.

Zobacz również



1 liga na Facebooku