1 Liga Stats: Podsumowanie 8. kolejki F1L

2020-10-11
Miniony weekend był – niestety! – nieco uboższy w pierwszoligowe spotkania. Nie zabrakło jednak emocji oraz kilku niespodzianek. Czas zatem podsumować sześć spotkań ósmej kolejki Fortuna 1 Ligi i spojrzeć na to, co o meczach powiedzą nam liczby.

Widzew Łódź – Sandecja Nowy Sącz 2:1 (1:1)

 

Dość niespodziewanie to Sandecja otworzyła wynik w Łodzi. Był to pierwszy mecz tego sezonu, w którym nowosądeczanie jako pierwsi trafiali do siatki rywali. Celne uderzenie, po którym padła bramka, okazało się jednak jedynym w wykonaniu gości. Później to Widzew dominował, oddał 7 celnych strzałów, egzekwował 7 rzutów rożnych. Ponad dwa razy częściej łodzianie uderzali na bramkę Sandecji. 2 gole zdobył Marcin Robak, który ma już na swoim koncie 4 trafienia.

 

Miedź Legnica – GKS 1962 Jastrzębie 1:1 (0:1)

 

Niespodzianką zakończył się mecz w Legnicy. Jastrzębianie wywalczyli swój pierwszy punkt w tym sezonie, a mecz wcale nie był jednostronny, choć legniczanie przez 63% czasu trwania spotkania utrzymywali się przy piłce. Poza tym jastrzębianie podjęli równą walkę, obie ekipy oddały podobną ilość celnych uderzeń, obie uzyskały po 6 „kornerów”, a także otrzymały po 3 żółte kartki.

 

Arka Gdynia – ŁKS Łódź 0:0 (0:0)

 

Wielu kibiców oraz ekspertów spodziewało się ciekawego widowiska, tymczasem mecz Arki z ŁKS-em nie przyniósł żadnej bramki. Obie strony oddały po 3 celne strzały na bramkę rywali, a gospodarze stworzyli sobie nieco więcej niebezpiecznych okazji, z których koniec końców nie skorzystali. Drużyny podzieliły się czasem przy piłce – idealnie po 50% posiadania zanotowały ekipy Arki i ŁKS-u. 8 do 2 wygrali gospodarze licząc przyznane rzuty rożne. Były oni także bliżsi zdobycia bramki po tym, jak jeden ze strzałów odbił się od obramowania bramki bronionej przez Arkadiusza Malarza.

 

Stomil Olsztyn – CWKS Akplan Resovia Rzeszów 1:1 (0:1)

 

Rzeszowianom w końcu udało się przełamać i zdobyć punkt w Olsztynie. Choć to gospodarze kontrowali grę przez większość czasu, zaliczając 61-procentowe posiadanie piłki, bramkę zdobyli dopiero w 94. minucie. Piłkarze obu drużyn popisali się celnością wynoszącą 33%. Także trzykrotnie zawodnicy łapani byli na pozycji spalonej, co nie zdarza się w pierwszej lidze zbyt często.

 

GKS Bełchatów – Zagłębie Sosnowiec 1:0 (1:0)

 

Pomimo oddania aż 9 celnych uderzeń przez obie ekipy, w Bełchatowie padła tylko jedna bramka. Jeszcze więcej, niż celnych strzałów, zobaczyliśmy… kartek. Sędzia ukarał zawodników dziesięciokrotnie – pokazał 9 żółtych i 1 czerwoną kartkę, która była następstwem drugiej kary w postaci żółtego kartonika dla Szymona Łapińskiego. GKS kończył więc ten mecz w dziesiątkę. Niewiele było za to rzutów rożnych – tylko 5 w czasie całego spotkania.

 

Korona Kielce – Odra Opole 0:2 (0:0)

 

Do przerwy nie zanosiło się na to, aby Odra miała te starcie wygrać. Jednak dwa szybkie ciosy na początku drugiej połowy ustawiły wynik spotkania na korzyść opolan, dla których był to szósty z rzędu mecz bez porażki w Fortuna 1 Lidze. Co ciekawe na zdobycie trzech bramek Odra potrzebowała tylko 3 celnych strzałów i jednego samobója, bo piłkę do własnej siatki niefortunnie skierował jeden z zawodników Korony. W drugiej połowie poprzeczkę obijał jeszcze Thiakane, ale Korona ostatecznie nie zdobyła żadnej bramki. Co ciekawe obaj trenerzy wykorzystali wszystkie pięć zmian, co w tym sezonie pierwszej ligi zdarzało się niezmiernie rzadko.

Zobacz również



1 liga na Facebooku