1 Liga Stats: Podsumowanie 33. kolejki F1L

2021-06-06
33. kolejka Fortuna 1 Ligi przyniosła smutny koniec przygody na drugim poziomie rozgrywkowym w Polsce dla GKS-u Bełchatów. Po porażce w przedostatnim meczu tego sezonu bełchatowianie spadają do drugiej ligi. Życzymy im szybkiego powrotu, ale nie zapominamy o walce w górnej części stawki. Przed spotkaniami kończącymi sezon zasadniczy w pierwszej lidze właściwie nic nie jest jeszcze przesądzone.

Korona Kielce – Widzew Łódź 1:1 (1:0)

 

Spotkanie w środku stawki przyniosło podział punktów. Obie drużyny nie bały się atakować, łącznie oddanych zostało 8 celnych strzałów. Żadna z drużyn nie miała jednak wyraźnej przewagi nad rywalem. Kielczanie objęli prowadzenie dzięki podyktowanej na ich korzyść jedenastce, z drugiej strony bliżej zwycięstwa byli łodzianie, którzy raz obijali obramowanie bramki Korony.

 

ŁKS Łódź – Termalica Bruk-Bet Nieciecza 3:2 (1:0)

 

W spotkaniu pełnym emocji to ŁKS tryumfował, Termalica natomiast w ostatniej kolejce powalczy o awans bezpośredni, po roztrwonieniu bezpiecznej przewagi. Ponad 2 razy więcej celnych uderzeń oddali gospodarze w stronę bramki bronionej przez Tomasza Loskę, który spisywał się po prostu świetnie. Arbiter podyktował dwa rzuty karne, po jednym dla każdej z drużyn, rozdał też 4 żółte kartoniki, wszystkie dla piłkarzy drużyny gości.

 

Arka Gdynia – Radomiak Radom 0:2 (0:1)

 

Po jednym golu w każdej połowie i zachowane czyste konto, do tego awans na fotel lidera przed ostatnią kolejką. Czego chcieć więcej? Radomianie zdominowali swoich rywali, oddając ponad 2 razy więcej celnych uderzeń, choć to gospodarze dłużej utrzymywali się przy piłce. Ze strony Arki zabrakło konkretów, nie pomogła nawet duża ilość stałych fragmentów na ich korzyść (łącznie 28). Gdynianie mogą również narzekać na pecha, bo dwukrotnie trafiali w słupek bramki Radomiaka.

 

CWKS Akplan Resovia Rzeszów – Chrobry Głogów 1:0 (1:0)

 

Rzeszowianie, jak to często w tym sezonie bywało, oddali inicjatywę rywalom. Tylko przez 40% czasu trwania tego meczu kontrolowali piłkę. Celność strzałów na poziomie niemalże 59% pozwoliła im jednak wielokrotnie zagrażać bramce głogowian, a ostatecznie również strzelić zwycięskiego gola.

 

GKS Bełchatów – GKS 1962 Jastrzębie 0:2 (0:2)

 

W drugiej połowie gospodarze musieli się otworzyć, bezbramkowy remis oznaczał pożegnanie z Fortuna 1 Ligą. Jastrzębianie wykorzystali ten fakt, zdobyli 2 gole i zapewnili sobie utrzymanie na drugim poziomie rozgrywkowym w Polsce. 44-procentowa celność i 50-procentowa skuteczność (wyniki przyzwoite jak na zespół z dolnej części stawki) pozwoliły pokonać GKS Bełchatów dość bezpieczną przewagą.

 

Stomil Olsztyn – Miedź Legnica 1:1 (1:1)

 

Po jednej bramce w pierwszej połowie zdobyły obie ekipy i na tym zakończyło się strzelanie w tym meczu. Drużyną lepszą była zdecydowanie Miedź, która przejęła inicjatywę, częściej uderzała i atakowała. Przeciętna celność strzałów legniczan nie pozwoliła jednak na zdobycie więcej, niż jednego gola, do tego napastnicy gości w tym spotkaniu nie byli szczególnie skuteczni (20% celnych uderzeń zmienionych na bramki).

 

Zagłębie Sosnowiec – Górnik Łęczna 0:1 (0:1)

 

Górnik dzielnie walczy o baraże. Tym razem jednak „Zielono-czarni” mieli naprawdę dużo szczęścia. 23-procentowa, bardzo niska, celność i tak pozwoliła im zdobyć jednego gola. Sosnowiczanie zmarnowali karnego, w dodatku dwukrotnie po ich strzałach piłka odbijała się od obramowania bramki gości. Nie wykorzystali oni również żadnego z aż 11. kornerów.

 

Odra Opole – GKS Tychy 1:5 (1:1)

 

Choć po pierwszej połowie nie zapowiadało się na pogrom, właśnie tak zakończył się mecz Odry z GKS-em. Tyszanie po przerwie zdominowali swoich przeciwników, oddając łącznie aż 10 celnych strzałów (55% celności), notując przy tym 50-procentową skuteczność. Tyszanie strzelali nawet do swojej bramki, po dość pechowej interwencji Bartosz Szeliga zanotował trafienie samobójcze. Do ostatniej kolejki goście podejdą jednak z trzeciego miejsca, wciąż z szansami na awans bezpośredni.

 

Sandecja Nowy Sącz – Puszcza Niepołomice 2:1 (0:0)

 

Nowosądeczanie wrócili na zwycięskie tory, choć trzeba pamiętać, że Puszcza znajduje się w naprawdę ogromnym kryzysie. Gospodarze oddali 3 razy więcej celnych strzałów, również trzykrotnie częściej znajdowali się pod polem karnym przeciwnika, zaliczając przy tym 61% posiadania piłki, 7 kornerów i kilka rzutów wolnych z niebezpiecznych pozycji. Sandecja wygrała zasłużenie, choć jednobramkowe zwycięstwo wydaje się w tym przypadku być wyjątkowo małym wymiarem kary. 

Zobacz również



1 liga na Facebooku