1 Liga Stats: Podsumowanie 32. kolejki F1L

2021-05-31
Po porażce Termaliki w 32. rundzie Fortuna 1 Ligi finisz stał się jeszcze ciekawszy. Choć do końca pozostały tylko 2 spotkania, na mistrzostwo mają szanse aż 3 drużyny, a o awans bezpośredni powalczą 4 zespoły. Do tego nadzieje na utrzymanie przedłużyli piłkarze GKS-u Bełchatów.

Widzew Łódź – GKS Tychy 0:2 (0:0)

 

Po przerwie tyszanie wzięli sprawy w swoje ręce i zdobyli dwie bardzo ważne bramki. To jednak nie oni posiadali w tym meczu przewagę. Łodzianie oddali o 50% więcej celnych uderzeń, częściej atakowali, przez 58% czasu trwania spotkania utrzymywali się przy piłce. Tyszanie popisali się 50-procentową skutecznością, dzięki czemu po weekendzie plasują się na 3. miejscu w tabeli.

 

Miedź Legnica – ŁKS Łódź 3:0 (0:0)

 

33% celności i 60% skuteczności – tak prezentują się statystyki gospodarzy, choć mogło być jeszcze lepiej, bo legniczanie dwukrotnie obijali obramowanie bramki rywala. ŁKS w meczu tym miał niewiele do powiedzenia. Goście nie wykorzystali swoich szans, choć równie często co przeciwnicy oddawali strzały i posiadali przewagę w czasie spędzonym przy piłce w trakcie 90. minut w Legnicy.

 

Chrobry Głogów – GKS Bełchatów 0:1 (0:1)

 

Dość niespodziewanie to bełchatowianie zwyciężyli w Głogowie, przerywając passę meczów bez zwycięstwa i przedłużając szanse na utrzymanie w Fortuna 1. Lidze. Gospodarze oddali jednak aż 3 razy więcej celnych strzałów, całkowicie dominując rywali pod wieloma aspektami. Zabrakło jednak konkretów. Świetnie spisał się również golkiper drużyny GKS-u, który musiał interweniować łącznie 6 razy.

 

GKS 1962 Jastrzębie – Sandecja Nowy Sącz 1:1 (1:0)

 

Jastrzębianie mogli zapewnić sobie utrzymanie już w 32. kolejce, jednak do tego potrzebne było zwycięstwo nad Sandecją. Nowosądeczanie nie tylko stawili opór gospodarzom, ale (przynajmniej w liczbach) byli drużyną lepszą. Goście częściej uderzali, minimalnie przeważali jeśli chodzi o posadanie piłki, a wszystko to pomimo otrzymania czerwonej kartki. GKS może cieszyć się, że w Jastrzębiu pozostał jeden punkt – drużyna z Małopolski nie wykorzystała dwóch rzutów karnych. Na wysokości zadania stanął golkiper. 

 

MKS Korona Kielce – MKS Arka Gdynia 3:3 (2:0)

 

Choć kielczanie prowadzili już 3:0, dali oni sobie strzelić 3 gole, a Arka ostatecznie wywiozła z Kielc punkt. Obie drużyny oddały po 5 celnych uderzeń, jednak to goście dominowali – 60% posiadania piłki, ponad 2 razy więcej niebezpiecznych ataków, prawie trzykrotnie więcej wykonanych rzutów rożnych. Te liczby mówią same za siebie. Goście byli bardzo blisko zwycięstwa – zabrakło kilku centymetrów, bo piłka zamiast wpaść do bramki, odbiła się od jej obramowania.

 

Radomiak Radom – CWKS Akplan Resovia Rzeszów 3:1 (3:1)

 

Nie było mowy o tym, aby pędzący po awans Radomiak miał polec na własnym obiekcie. Gospodarze mecz zamknęli już w pierwszej części gry, wykorzystując łącznie 33% okazji strzeleckich. Aż 24 uderzenia w stronę bramki Resovii oddali gospodarze, z czego 37% okazało się uderzeniami celnymi. Do tego wysokie posiadanie piłki (na poziomie 61%) pokazuje, że pewna wygrana radomian nie wzięła się z niczego.

 

Odra Opole – Termalica Bruk-Bet Nieciecza 1:0 (1:0)

 

Termalica mogła wypracować sobie bezpieczną przewagę nad resztą stawki, jednak w ostatnim czasie straciła kilka punktów, przez co nie może być w stu procentach pewna nawet bezpośredniego awansu, nie mówiąc o mistrzostwie ligi. Niecieczanie ponad dwukrotnie częściej atakowali, oddali prawie 5 razy więcej strzałów na bramkę, w tym jednak tylko 21% celnych. Odra nie potrzebowała wiele – łącznie 4 uderzenia, z czego 2 zmierzające w światło bramki Termaliki dały jednego gola i 3 punkty. Opolanie do szóstego Górnika Łęczna tracą już tylko punkt i dzielnie walczą o baraże.

 

Górnik Łęczna – Stomil Olsztyn 1:1 (1:1)

 

Skoro mowa o Górniku „Zielono-czarni” zaliczyli kolejną wpadkę. Remis ze Stomilem Olsztyn, w dość przeciętnym stylu, postawił drużynę w trudnej sytuacji. Choć gospodarze ogółem zaprezentowali się lepiej (wysokie posiadanie piłki, mnóstwo rzutów rożnych, wiele ataków), to brakowało im celności – tylko 15% uderzeń piłkarzy z Łęcznej zmierzało w światło bramki.

 

MKS Puszcza Niepołomice – Zagłębie Sosnowiec 0:4 (0:2)

 

Sosnowiczanie postanowili, że nadeszła najwyższa pora, aby na dobre uciec widmu spadku. Do Niepołomic pojechali po 3 punkty – i zdobyli to, czego chcieli, w świetnym stylu. 50% skuteczności strzałów, w połączeniu z przyzwoitą celnością (42%) dało aż 4 gole. To aż 20% wszystkich straconych przez Puszczę bramek na własnym boisku. Teraz Zagłębiu do utrzymania potrzebny jest już tylko jeden punkt.

Autor: 1liga.org, Fot. 400mm.pl

Zobacz również



1 liga na Facebooku