1 Liga Stats: Podsumowanie 31. kolejki F1L

2020-07-13
Miniona, 31. już kolejka Fortuna 1 Ligi przyniosła nam wiele emocji oraz przetasowań w tabeli. Jedną nogą w 2 lidze znajduje się już Chojniczanka, a do strefy barażowej ponownie wdrapała się ekipa Termaliki. Na pozycji zagrożonej spadkiem znalazło się za to Zagłębie Sosnowiec. 31. kolejka przyniosła nam także trzy podyktowane rzuty karne, a także aż trzy czerwone kartki.

Odra Opole – Wigry Suwałki 1:0 

 

Odra w końcu opuściła strefę spadkową i przesunęła się o trzy pozycje w górę. Suwałczanie, pomimo tego, że nie ciąży już na nich żadna presja, pokazali się z bardzo słabej strony i zostali stłamszeni przez opolan, którzy strzelili jednak tylko jedną bramkę. Gracze Wigier oddali tylko 5 strzałów na bramkę, w tym jeden celny, przy 14 Odry. Celność opolan wyniosła jednak tylko 35%, a skuteczność 25% - gospodarze spośród 5 celnych uderzeń tylko jedno zmienili na gola.

 

Sandecja Nowy Sącz – PGE FKS Stal Mielec 2:1

 

Pierwsza połowa przyniosła nam rozstrzygnięcie tego spotkania. Nowosądeczanie dzięki szybko wywalczonemu rzutowi karnemu. W tym sezonie Fortuna 1. Ligi Sandecja otrzymała w sumie sześć rzutów karnych – wszystkie wykorzystała. Mielczanie tracąc dwie bramki podnieśli średnią straconych goli na wyjeździe do 0.88 trafiania na spotkanie. W sumie była to już siódma porażka Stali na wyjeździe w obecnym sezonie. W całym meczu zobaczyliśmy także sporo rzutów wolnych – aż 45.

 

Chojniczanka Chojnice – Chrobry Głogów  3:4 

 

W Chojnicach byliśmy świadkami fenomenalnego spotkania – prawdziwa gratka dla każdego fana piłki nożnej. Aż siedem trafień, posiadanie piłki na wyrównanym poziomie i ogrom walki. Zwycięsko z pojedynku tego wyszedł Chrobry, który popisał się skutecznością na poziomie 66%. Zobaczyliśmy w sumie także aż 28 strzałów na bramkę. Chrobry na swoim koncie zapisał także 10 rzutów rożnych. Zawodnicy obu drużyn obejrzeli w sumie sześć żółtych kartek.

 

Zagłębie Sosnowiec – Warta Poznań 0:2 

 

Poznaniacy strzelili po jednej bramce na połowę i zgarnęli ważne trzy punkty. Po porażce Stali „Zieloni” tracą do mielczan już tylko dwa punkty. Pomimo zwycięstwa, Warta nie była drużyną dominującą. Oba zespoły popisały się podobną celnością swoich uderzeń, których w sumie zobaczyliśmy aż 33. W samej końcówce Warta miała świetną okazję na zdobycie trzeciej bramki, ale Mateusz Kupczak nie wykorzystał rzutu karnego. Napastnik Warty ma na swoim koncie 10 goli w tym sezonie Fortuna 1 Ligi.

 

GKS 1962 Jastrzębie – Podbeskidzie Bielsko-Biała 0:3 

 

Zgodnie z oczekiwaniami Podbeskidzie zwyciężyło w Jastrzębiu i z dużym spokojem powiększyło swoją przewagę nad drugą Stalą Mielec. Bielszczanie już w następnej kolejce będą mogli przypieczętować bezpośredni awans do ekstraklasy. „Górale” znów wykazali się świetną skutecznością – najwidoczniej stawiają oni na jakość, a nie ilość strzałów. 4 celne uderzenia przekuli w 3 trafienia, co daje nam 75% skuteczności. Jedna z bramek padła także z rzutu karnego. GKS nie miał nic do powiedzenia i musi oglądać się za siebie. Co ciekawe, w meczu tym zobaczyliśmy taką samą ilość fauli (12) oraz rzutów wolnych (13) i spalonych (1) po obu stronach.

 

GKS Tychy – Puszcza Niepołomice 0:1 

 

Puszcza Niepołomice znów nie zawiodła nas w meczu wyjazdowym. Niepołomiczanie długo nie potrafili złamać defensywy tyskiego zespołu. Dokonał tego Wiktor Żytek dopiero w 71. minucie. Spoglądając w statystyki zauważyć można lekką przewagę Puszczy na przestrzeni całego meczu. Aż 15, przy 9 GKS-u, strzałów na bramkę, 83 niebezpieczne ataki (przy 61 ze strony gospodarzy). Zobaczyliśmy także sporo rzutów rożnych – 13. 6 ze strony GKS-u  i 7 dla niepołomiczan. Puszcza mecz kończyć musiała w dziesiątkę, kiedy czerwoną kartką ukarany został Erik Cikos. Był to jego dziesiąty mecz dla zespołu oraz pierwsze dwie żółte kartki, które w konsekwencji poskutkowały czerwonym kartonikiem.

 

Stomil Olsztyn – Miedź Legnica 1:2 

 

Stomil nie potrafił dowieźć przewagi z pierwszej części spotkania do końca. Olsztynianie po raz piąty w tym sezonie na własnym stadionie schodzili na przerwę prowadząc. Pomimo braku wyraźnej przewagi w posiadaniu piłki, legniczanie oddali 14 strzałów, o 4 więcej od Stomilu. Uderzeń celnych zaliczyli zaledwie 5. W meczu zobaczyliśmy także bardzo dużo kartek – aż osiem. Miedź dopisała także dwie bramki do swojego dorobku w drugich połowach. W sumie 57% bramek zespołu strzelonych zostało po przerwie.

 

Radomiak Radom – Olimpia Grudziądz 2:0 

 

Radomiak miał ten mecz pod kontrolą. Gospodarze oddali aż 10 celnych strzałów, podczas gdy rywalom udało się to tylko dwukrotnie. Ciekawie prezentują się za to statystyki przewinień. Radomianie ponad dwa razy więcej faulowali swoich rywali, a mimo to nie otrzymali żadnej żółtej kartki, kiedy gracze Olimpii zobaczyli ich aż dwie. Zawodnicy często łapani byli na spalonych, aż 7 razy w przeciągu całego spotkania.

 

GKS Bełchatów – Termalica Bruk-Bet Nieciecza 0:2 

 

Na zakończenie otrzymaliśmy spotkanie, które widzów nie porwało. W szczególności pierwsza połowa, która zakończyła się bezbramkowym remisem. Termalica przeważała, gracze „Słoni” przy piłce utrzymywali się przez 57% czasu. Pomimo to zobaczyliśmy w sumie tylko 4 celne uderzenia, w tym zaledwie jedno ze strony GKS-u. Stałych fragmentów było za to całkiem sporo, aż 51. Podobnie fauli – po 15 od każdej ze stron, a co za tym idzie średnio co 3 minuty dochodziło do przewinienia. Bełchatowianie zawiedli. Oddali tylko cztery strzały na bramkę Termaliki, a do tego spotkanie kończyli w dziewiątkę. Spośród ośmiu kartek pokazanych przez sędziego, dwie czerwone powędrowały na konto GKS-u. Zwieńczający kolejkę mecz obfitował też w rzuty rożne – w sumie mieliśmy ich aż 15.

Autor: Antoni Majewski /

, Fot. 400mm.pl

Zobacz również



1 liga na Facebooku