1 Liga Stats: Podsumowanie 30. kolejki F1L

2021-05-17
24 gole zdobyli pierwszoligowcy w ramach 30. rundy Fortuna 1 Ligi. To sporo, średnio 2.6 na spotkanie, jednak aż 5 z 18 zespołów nie trafiało do bramki przeciwnika. W następnej kolejce na pewno będziemy liczyć na jeszcze więcej – akcja #FortunaZaGole cały czas trwa.

Arka Gdynia – CWKS Resovia Rzeszów 1:0 (1:0)

 

W Gdyni strzelanie rozpoczęliśmy już w 4. minucie, jednak na tym się skończyło. Poza strzałem otwierającym wynik spotkania, gdynianie oddali tylko jedno celne uderzenie, rzeszowianie 3. Mecz wyrównał się, a żadna z drużyn nie stworzyła sobie szczególnie klarownych sytuacji do strzelenia bramki. Gospodarzom po prostu nieco dopisało szczęście, a dla gości porażka będzie cenną lekcją.

 

Miedź Legnica – GKS Tychy 2:3 (0:2)

 

60-procentowa skuteczność tyszan i 3 strzelone gole pozwoliły wygrać w naprawdę ciekawym spotkaniu w Legnicy. Dwie ostatnie bramki padły w ostatnich 5. minutach regulaminowego czasu gry, co tylko dodało meczowi pikanterii. Starcie było niezwykle wyrównane, a sędzia zmuszony był pokazać 6 żółtych kartek, po 3 dla obu stron pojedynku.

 

Górnik Łęczna – Odra Opole 1:1 (0:0)

 

Kolejne spotkanie tej rundy, które było niezwykle wyrównanym starciem, do tego zakończone sprawiedliwym remisem, który goście uratowali w 90. minucie. Opolanie mieli też nieco pecha, bo pierwszą bramkę strzelili sobie sami, szczęśliwie jednak udało im się odrobić straty przed zakończeniem meczu.

 

GKS 1962 Jastrzębie – Stomil Olsztyn 2:0 (0:0)

 

Dla olsztynian to już 10. porażka w 2021 roku. Zespół nie prezentuje się jednak tak fatalnie, jak wskazywałyby na to wyniki. Mecz z GKS-em był bardzo wyrównany, jednak gościom zabrakło skuteczności pod bramką rywali. Ponadto jastrzębianie, choć piłkarzy drużyny przeciwnej przesadnie nie zdominowali, oddali aż 3 razy więcej strzałów w stronę bramki Stomilu.

 

Chrobry Głogów – Zagłębie Sosnowiec 1:0 (1:0)

 

Głogowianie na własnym boisku pokonali skromnie swoich rywali, chociaż, jeżeli spojrzeć w liczby, cała sytuacja wygląda zgoła inaczej. To goście oddali 6 celnych strzałów, wyprowadzili ponad 2 razy więcej niebezpiecznych ataków, egzekwowali 4 razy więcej rzutów rożnych. Tymczasem jedno celne uderzenie gospodarzy dało im 3 punkty – zatem Zagłębie cały czas walczy o utrzymanie.

 

MKS Korona Kielce – GKS Bełchatów 3:0 (3:0)

 

Korona zdominowała swoich rywali – czego można się było spodziewać. 8 celnych uderzeń, ponad 60% posiadania piłki na przestrzeni całego spotkania, zdecydowanie więcej wyprowadzonych niebezpiecznych ataków. Do tego gospodarze mecz zamknęli jeszcze przed przerwą, a po niej skupili się już na zachowaniu czystego konta.

 

Widzew Łódź – Termalica Bruk-Bet Nieciecza 1:1 (1:0)

 

Niecieczanie wywalczyli remis, z którego powinni być zadowoleni. Widzew, choć pozwolił Termalice przejąć inicjatywę, stworzył sobie wiele dobrych sytuacji. Dobry plan taktyczny pozwolił łodzianom wypracować dobrą pozycję strzelecką aż sześciokrotnie. Ostatecznie jednak tylko 16% tych strzałów przyniosło bramkę, a po przerwie goście nie pozostali dłużni. Arbiter pokazał wiele żółtych kartek – łącznie 8, po 4 dla każdej z drużyn.

 

Radomiak Radom – Sandecja Nowy Sącz 3:0 (1:0)

 

Zakończyła się świetna passa Sandecji Nowy Sącz. Walczący o awans bezpośredni Radomiak nie zatrzymał się na nowosądeczanach i został pierwszą ekipą, która wygrała z drużyną z Małopolski w 2021 roku. Goście dzięki zwycięstwu zwiększyliby swoje szanse na udział w barażach, jednak tak czy siak Sandecja nie otrzymała licencji na grę w ekstraklasie w kolejnym sezonie. W efekcie gospodarze zdominowali swoich rywali, zaliczyli 38-procentową celność uderzeń oraz 60-procentową skuteczność pod bramką przeciwnika. W walce o wicemistrzostwo nie odstępują na krok GKS-owi Tychy.

 

MKS Puszcza Niepołomice – ŁKS Łódź 2:3 (1:0)

 

Wiosenne starcie Puszczy i ŁKS-u przyniosło nam sporo bramek. Nie tak wiele, jak miało to miejsce jesienią, ale na 5 goli narzekać na pewno nie można. Mało brakowało, a zakończyło by się niespodzianką, jednak łodzianie obudzili się w 2. połowie. Spotkanie było jednak bardzo wyrównane, choć ŁKS wyprowadził nieco więcej niebezpiecznych ataków (35:53). Gospodarze częściej próbowali swoich sił uderzając w stronę bramki łodzian, jednak aż w 43% przypadków obijali obrońców drużyny gości, którzy blokowali strzały niepołomiczan.

Autor: Antoni Majewski /

, Fot. 400mm.pl

Zobacz również



1 liga na Facebooku