1 Liga Stats: Podsumowanie 28. kolejki F1L

2021-05-04
Za nami majówka z Fortuna 1 Ligą. Sporo emocji zapewnili nam zawodnicy na zapleczu ekstraklasy – wbrew temu, czego można się było spodziewać, w ligowej tabeli zrobiło się jeszcze ciaśniej, tak na jej szczycie, jak i na samym dole.

Widzew Łódź – Miedź Legnica 0:0 (0:0)

 

Całą rundę – niestety – rozpoczęliśmy od bezbramkowego rezultatu. Choć goli zabrakło, nie można powiedzieć, że było to spotkanie nudne. 6 celnych uderzeń (łącznie), do tego naprawdę wiele niebezpiecznych ataków, także całkiem sporo stałych fragmentów (49). Bliżej zdobycia gola byli gospodarze, którzy nie dość, że stwarzali zagrożenie nieco częściej, to obijali obramowanie bramki legniczan. Tym razem szczęście było po stronie tych drugich.

 

Chrobry Głogów – ŁKS Łódź 1:0 (0:0)

 

ŁKS wiosną nie radzi sobie najlepiej, a porażka z Chrobrym zdaje się tylko potwierdzać te stwierdzenie. Powoli łodzianie muszą zacząć oglądać się za siebie, bo na miejsce w barażach wciąż łasi się kilka innych drużyn. Głogowianie zmarnowali rzut karny, lecz nie potrzebowali go, aby wygrać. W ogólnym rozrachunku byli drużyną lepszą, a dwukrotnie po ich strzałach futbolówka odbijała się od obramowania bramki.

 

Korona Kielce – Zagłębie Sosnowiec 1:0 (0:0)

 

Kolejne skromne zwycięstwo wywalczone w drugiej połowie – tym razem nie można jednak powiedzieć, że gospodarze na 3 punkty pracowali cały mecz. Mieli sporo szczęścia, bo choć oddali tylko 1 celny strzał (przy 5 takich uderzeniach gości), to udało im się zwyciężyć. W liczbach całe spotkanie było bardzo wyrównane, jednak kielczanie przez 90. minut stworzyli sobie tylko 2 groźne sytuacje – poza bramką raz trafiali także w poprzeczkę.

 

CWKS Akplan Resovia Rzeszów – GKS Bełchatów 1:3 (1:2)

 

Po niezwykle zaciętym boju bełchatowianie – chciałoby się powiedzieć, że w końcu - przerwali słabszą passę. Gospodarze atakowali i napierali, oddali niemalże 3 razy więcej celnych strzałów, ponad dwukrotnie częściej wyprowadzali niebezpieczne ataki, zaliczyli ogromną przewagę w posiadaniu piłki… Wszystko na nic, bo GKS był zabójczo skuteczny: 3 celne uderzenia i 3 gole.

 

Górnik Łęczna – Termalica Bruk-Bet Nieciecza 3:3 (1:2)

 

Hit 28. kolejki – jak na hit przystało – obfitowało w multum bramek. Jednak aż 5 z nich strzeliła drużyna Górnika, która dwukrotnie wpakowała piłkę do własnej siatki. W utrzymaniu jednego „oczka” w Łęcznej pomógł między innymi rzut karny, a także gol wyrównujący stan spotkania w ostatnich sekundach meczu. Ogólnie to jednak niecieczanie przeważali na boisku – choć warunki nie sprzyjały, Termalica kontrolowała tempo tego starcia dzięki wysokiemu posiadaniu (66%).

 

GKS Jastrzębie – Odra Opole 3:0 (1:0)

 

GKS nie pozostał obojętny wobec zwycięstwa bełchatowian i także zgarnął komplet punktów, zachowując bezpieczny dystans od strefy spadkowej. Jastrzębianie zdominowali swoich rywali, oddając 7 celnych strzałów (przy 2. dla Odry), choć częstotliwość ataków czy posiadanie piłki wypadają mniej więcej po równo. Opolanie w Jastrzębiu zwyczajnie nie mieli siły przebicia.

 

MKS Puszcza Niepołomice – GKS Tychy 0:1 (0:1)

 

Kolejne bardzo skromne, ale jakże ważne, zwycięstwo w tej kolejce. Dzięki trzem punktom wywalczonym w Niepołomicach GKS zameldował się na drugim miejscu w tabeli, jednak za plecami czyha Radomiak, który do rozegrania ma jedno zaległe spotkanie. Patrząc w liczby po tym spotkaniu można jednak doznać lekkiego szoku – gospodarze utrzymywali się przy piłce przez 70% czasu trwania meczu, czyli przez dokładnie 63 minuty. Wywalczyli sobie aż 12 kornerów, GKS natomiast takowych egzekwował 7 – razem aż 19. Dodajmy do tego rzuty wolne i wychodzą nam 52 stałe fragmenty na przestrzeni całego spotkania.

 

Radomiak Radom – Stomil Olsztyn 1:0 (1:0)

 

Totalna dominacja Radomiaka nie przełożyła się co prawda na wysokie zwycięstwo, jednak punkty zostały w Radomiu, a zespół gospodarzy przymierza się do walki o bezpośredni awans. Stomil w tym spotkaniu miał niewiele do powiedzenia – jeden celny strzał, pięć razy mniej wyprowadzonych niebezpiecznych ataków, tylko 35% posiadania piłki na przestrzeni całego spotkania. W dodatku goście starcie kończyli w osłabieniu, po jednej czerwonej kartce. Gospodarze zapewnili sobie zwycięstwo po rzucie karnym, których łącznie w tym pojedynku otrzymali 2 – jednego z nich nie udało im się wykorzystać.

Autor: Antoni Majewski /

, Fot. 400mm.pl

Zobacz również



1 liga na Facebooku