1 Liga Stats: Podsumowanie 24. kolejki F1L

2021-04-12
Aż dwa bezbramkowe remisy zobaczyliśmy na pierwszoligowych boiskach – w dodatku w jednym z najciekawiej zapowiadających się spotkań. 24. runda Fortuna 1 Ligi nie była szczęśliwa dla wielu klubów oraz kibiców, jednakże pozostałe starcia i tak potrafiły momentami podnieść temperaturę.

Widzew Łódź – Puszcza Niepołomice 0:0 (0:0)

 

Właśnie w Łodzi padł pierwszy bezbramkowy remis. Oba zespoły były wyjątkowe nieskuteczne, bo aż 10 celnych strzałów oddali łącznie piłkarze dwóch mierzących się ze sobą drużyn. Ekipy egzekwowały także po 6 kornerów każda. Jeśli chodzi o czas spędzony przy piłce, zdecydowanie częściej akcje rozgrywali łodzianie (61% posiadania), co przełożyło się na ponad połowę niebezpiecznych akcji więcej od Puszczy.

 

CWKS Akplan Resovia Rzeszów – ŁKS Łódź 1:0 (0:0)

 

W drugiej połowie rzeszowianie dobili bezradny w tym meczu ŁKS. Goście oddali tylko jeden celny strzał, wyprowadzili około dwa razy mniej niebezpiecznych ataków, wywalczyli zaledwie 1 rzut rożny, przy 7 dla Resovii. Gra ofensywna ekipy z Łodzi wyglądała na trudnym terenie w Rzeszowie bardzo rozczarowująco.

 

GKS 1962 Jastrzębie – Górnik Łęczna 1:1 (1:0)

 

GKS nie zdołał utrzymać przewagi, którą zbudował do przerwy, jednak dla gospodarzy jeden punkt będzie satysfakcjonujący. Tak, jak w meczu Widzewa z Puszczą, w tym spotkaniu obie drużyny uderzały łącznie 10 razy celnie na bramkę rywala. Tym razem jednak nieco skuteczniej. Poza tym zobaczyliśmy sporo – 14 – rzutów rożnych.

 

GKS Bełchatów – Stomil Olsztyn 2:3 (0:2)

 

W drugiej połowie GKS był bardzo bliski urwania kolejnego punktu i odwrócenia spotkania, które do przerwy wydawało się przegrane. Nie udało się – choć GKS błysnął skutecznością na poziomie 100%, Stomil częściej uderzał celnie na bramkę gospodarzy, a skutecznością strzałów znacząco od przeciwników nie odstawał. Na gole goście zmienili 75% prób zmierzających w światło bramki.

 

Sandecja Nowy Sącz – Zagłębie Sosnowiec 2:1 (1:0)

 

57 – tyle stałych fragmentów zobaczyliśmy w tym spotkaniu. Nie był to mecz czysty i płynny, nie było to też starcie, w którym zwycięzca dominował. Goście częściej atakowali, oddali dwa razy więcej celnych strzałów – a mimo to byli niezwykle nieskuteczni. Sandecja jedyną bramkę straciła po tym, jak piłkarze zespołu sami wpakowali ją sobie do siatki. Sosnowiczanom nie pomogło nawet 64-procentowe posiadanie piłki. Nie był to ich dzień.

 

Korona Kielce – GKS Tychy 1:0 (0:0)

 

Mecz w Kielcach należał do tych z gatunku bardzo wyrównanych. Po 4 celne uderzenia, niemalże równa ilość niebezpiecznych ataków, posiadaniem piłki drużyny także podzieliły się po połowie… Tylko w ilości rzutów rożnych przewagę wyrobił sobie zespół GKS-u, których tychże egzekwował 7, przy 3. dla Korony. To jednak gospodarze zdobyli bramkę – a mogli ustrzelić dwie, jednak raz futbolówka zatrzymała się na obramowaniu bramki rywala.

 

Chrobry Głogów – Miedź Legnica 0:0 (0:0)

 

Niestety, niedzielny hit nie przyniósł wielu emocji, ani bramek. Tylko 3 celne strzały oglądaliśmy, licząc obie strony tego pojedynku, w dodatku żaden nie zaowocował golem. Generalnie to Miedź była zespołem częściej atakującym, który wywalczył sobie aż 10 kornerów i zaliczył 60-procentowe posiadanie piłki. Niestety, z całości wyniknęło niewiele, poza uderzeniem w obramowanie bramki oraz rzutem karnym – i tak przez gości niewykorzystanym.

 

Arka Gdynia – Odra Opole 1:1 (0:1)

 

Opolanie dość niespodziewanie objęli prowadzenie i finalista tegorocznej edycji Pucharu Polski musiał gonić wynik. Goście przez ponad pół godziny musieli grać w dziesięciu, dlatego gospodarze mieli nieco ułatwione zadanie. W końcu jeden z 9. celnych strzałów Arki wpadł do siatki, choć Odra, oddając 6. takich uderzeń, również postraszyła gdynian. To jednak gospodarze prawie 4 razy częściej wyprowadzali niebezpieczne ataki, egzekwowali 13 rzutów rożnych i przeważali. Mimo tego Arkę było stać tylko na remis.

Autor: Antoni Majewski /

, Fot. 400mm.pl

Zobacz również



1 liga na Facebooku