1 Liga Stats: Podsumowanie 15. kolejki F1L

2021-11-02
Piętnasta runda Fortuna 1 Ligi była pod wieloma względami historyczna. Swoje serie – te lepsze i gorsze – zakończyło wiele zespołów. Wciąż czy to w dole, czy na szczycie tabeli, panuje niesamowity ścisk, który tylko podsyca emocje.

Stomil Olsztyn – Skra Częstochowa 0:1 (0:1)

 

Fani pierwszoligowej piłki, którzy kolejkę śledzili od samego początku, z pewnością nie żałowali. Skra w końcu, po 495 minutach, zdobyła bramkę na ligowym boisku. Częstochowianom sztuka ta udała się dopiero po rzucie karnym. Jedenastek w tym spotkaniu mieliśmy więcej, aż 3, z czego każda z ekip nie wykorzystała po jednej. Olsztynianie, choć stworzyli sobie więcej okazji i napierali na rywali, przez 66% czasu trwania meczu znajdując się w posiadaniu piłki, nie zdobyli ani jednego gola i stracili szansę na zbliżenie się do strefy bezpiecznej.

 

MKS Korona Kielce – Odra Opole 2:1 (2:1)

 

Kielczanie zamknęli spotkanie już w pierwszej połowie, choć po przerwie również sporo się działo. Zobaczyć mogliśmy chociażby groźny strzał Odry, który zakończył się tylko na słupku. Goście oddali łącznie tylko jeden celny strzał, zatem nie stworzyli sobie warunków ku temu, aby powalczyć o pozytywny rezultat. Starcie w Kielcach kończyli także w dziesiątkę, oddając niemalże dwukrotnie mniej uderzeń w stronę bramki w porównaniu do rywali.

 

GKS 1962 Jastrzębie – GKS Katowice 0:0 (0:0)

 

Jedyny w miniony weekend bezbramkowy remis padł w Jastrzębiu. Choć bramek zabrakło, zobaczyliśmy sporo rzutów rożnych, łącznie aż 12. Nieznaczną przewagę nad rywalami posiadali jastrzębianie, którzy dłużej utrzymywali się przy piłce (56%) i nieco częściej atakowali. Oddali również więcej strzałów na bramkę przeciwników, choć to goście byli bliżej zdobycia bramki. Niestety futbolówka tylko odbiła się od jej obramowania. 

 

CWKS Resovia Rzeszów – Widzew Łódź 1:0 (1:0)

 

W Rzeszowie byliśmy świadkami niemałej niespodzianki. Faworyt z Łodzi oddał tylko jeden celny strzał na bramkę pomimo tego, że Widzew dominował pod wieloma względami. Goście wyprowadzili ponad 2 razy więcej niebezpiecznych ataków i przez około 60 minut znajdowali się w posiadaniu piłki. To gospodarza byli jednak konkretniejsi, a 44-procentowa skuteczność pozwoliła im urwać punkty liderowi. Widzew ma teraz już tylko 2 „oczka” przewagi nad legnicką Miedzią.

 

ŁKS Łódź – KS Górnik Polkowice 1:1 (1:0)

 

Pierwszy punkt Górnika zdobyty na wyjeździe stał się faktem. Polkowiczanie po przerwie musieli gonić wynik i udało im się to pomimo faktu, że ostatnie 20 minut zmuszeni byli grać w dziesięciu. Spotkanie nie było jednak tak wyrównane, jak wynik, bo polkowiczanie dali się zepchnąć do defensywy. Rzadziej atakowali, rzadziej oddawali strzały, krócej utrzymywali się przy piłce. Przewaga łodzian pozwoliła zespołowi oddać 5 uderzeń w światło bramki. Celność na poziomie 29% nie pozwoliła na wiele więcej.

 

Miedź Legnica – Arka Gdynia 1:0 (0:0)

 

Wyrównane starcie w Legnicy zakończyło się zwycięstwem gospodarzy. Choć gdynianie posiadali niewielką przewagę na boisku i częściej atakowali (69-79), to legniczanie znajdowali sobie dogodniejsze pozycje strzeleckie, oddając trzykrotnie więcej uderzeń w światło bramki od rywali. Przyznać trzeba, że ogólna celność obu ekip stała na bardzo niskim poziomie (18%). W meczu tym zobaczyliśmy również sporo kornerów, łącznie aż 15.

 

Sandecja Nowy Sącz – Zagłębie Sosnowiec 1:1 (0:0)

 

Podobnie jak pozostali rywale w walce o utrzymanie, Zagłębie również zdobyło jeden punkt. Sosnowiczanie mogą pluć sobie w brodę, bo bramkę dającą Sandecji remis stracili w samej końcówce, gdy gospodarze grali w osłabieniu. Arbiter tego spotkania pokazał sporo kartek, łącznie 12, w tym jedną czerwoną. Sosnowiczanie oddali w sumie 19 uderzeń w stronę bramki, spośród których tylko 21% okazało się strzałami celnymi.

 

Podbeskidzie Bielsko-Biała – Chrobry Głogów 2:1 (1:1)

 

Po cztery celne uderzenia z każdej ze strony dały nam łącznie trzy trafienia. To jednak gospodarze przejęli kontrolę nad tym spotkaniem, wyprowadzając więcej niebezpiecznych ataków (prawie dwukrotnie!) i przez 58% czasu trwania meczu znajdując się w posiadaniu piłki. Ogólna celność nie stała na wysokim poziomie (29%), o wiele lepiej było ze skutecznością, która wyniosła 37.5%. 

 

Puszcza Niepołomice – GKS Tychy 2:2 (0:1)

 

W Niepołomicach również czekała nas mała niespodzianka. Puszcza po przerwie odrobiła wynik i wyszła na prowadzenie, jednak goście nie poddali się do samego końca. Obie ekipy były niezwykle skuteczne pod bramką przeciwnika, ogólna skuteczność stała na poziomie 57%. Gorzej z celnością – pod tym kątem Puszcza i GKS zawiodły (18%). Starcie w Niepołomicach było bardzo wyrównane, choć gospodarze stworzyli sobie więcej czas i zaliczyli wyższy posiadanie piłki (59%). To głównie piłkarze Puszczy nie potrafili wstrzelić się w bramkę – celność ich uderzeń wyniosła tylko 13%.

Autor: Antoni Majewski /

, Fot. 400mm.pl

Zobacz również



1 liga na Facebooku