1 Liga Stats: Podsumowanie 10. kolejki F1L

2021-09-27
Jednobramkowe zwycięstwo GKS-u Tychy zapewniło drużynie nie tylko komplet punktów – tym samym przekroczyliśmy barierę dwustu bramek w pierwszej lidze w obecnym sezonie! Po 10. kolejkach Fortuna 1 Ligi średnia strzelanych goli na mecz wynosi 2.45 – to więcej, niż w poprzedniej kampanii, ale daleko od danych z sezonu 2019/2020, gdzie w całym sezonie padało średnio 2.65 bramki na spotkanie.

Widzew Łódź – Skra Częstochowa 4:0 (1:0)

 

Spójrzmy jednak na poszczególne spotkania minionej kolejki. Każdy, kto uważnie śledzi pierwszą ligę przed rundą brał zwycięstwo Widzewa za pewnik. 6 celnych uderzeń ze strony łodzian dało skuteczność na poziomie aż 66% i choć częstochowianie nie wyglądali na tle Widzewa źle, również w liczbach, wynik wskazuje na deklasację w wykonaniu gospodarzy.

 

KS Górnik Polkowice – GKS Tychy 0:1 (0:1)

 

To nie był dobry mecz w wykonaniu tyszan – większą część drugiej połowy grali oni w osłabieniu. W dodatku oddali tylko jeden celny strzał, który – o dziwo – dał gościom zwycięstwo w Polkowicach. Gospodarze stworzyli sobie sporą przewagę, szczególniew ilości uderzeń, również celnych, a także liczbie wyprowadzonych niebezpiecznych ataków. Defensywa GKS-u tym razem nie dała za wygraną i skutecznie zamurowała własną bramkę.

 

Odra Opole – GKS Katowice 4:2 (3:1)

 

W Opolu zobaczyliśmy aż 6 goli, w tym kilka naprawę urodziwych. Dziurawa defensywa GKS-u Katowice po tym spotkaniu ma na koncie najwięcej straconych bramek, aż 23, i jest jedyną drużyną, która w obecnym sezonie przekroczyła granicę 20 wpuszczonych goli. Co ciekawe, pierwsze 4 strzały opolan okazały się uderzeniami celnymi, a w dodatku trafionymi, co oznaczało, że na pewnym etapie meczu gospodarze mogli pochwalić się 100% skutecznością i celnością. Ostatecznie celność opolan stała na poziomie 71%, a skuteczność – 80%.

 

Arka Gdynia – Puszcza Niepołomice 2:0 (1:0)

 

Dzielnie walczyli niepołomiczanie, jednak mecz z Arką kończyli z osłabieniem jednego zawodnika. Gospodarze wyprowadzili niemalże dwa razy więcej niebezpiecznych ataków, a wielokrotnie byli bliscy zdobycia bramki numer 3. W Gdyni zobaczyliśmy wyjątkowo dużo strzałów na bramkę, łącznie aż 35. 8 z nich, a zatem niecałe 23%, okazało się uderzeniami celnymi. Niepołomiczanie w spotkaniu tym zebrali łącznie 4 kartki – 3 żółte i jedną czerwoną.

 

Chrobry Głogów – GKS 1962 Jastrzębie 2:0 (1:0)

 

Po jednym golu na połowę dało Chrobremu dość pewną wygraną. Był to siódmy z kolei mecz rozegrany między tymi zespołami, w którym co najmniej jeden z zespołów nie zdobywał gola, tym razem padło na jastrzębian, którzy po raz ostatni strzelali gola przeciwko Chrobremu w 2019 roku. Co ciekawe to właśnie goście częściej atakowali i zaliczyli wysokie, 61-procentowe posiadanie piłki. Pomimo tego głogowianie oddali dwukrotnie więcej celnych strzałów w stronę bramki GKS-u i pokonali rywali z województwa Śląskiego.

 

Podbeskidzie Bielsko-Biała – CWKS Resovia Rzeszów 2:0 (1:0)

 

Również bielszczanie zdobywali po jednej bramce w każdej z połów w meczu przeciwko Resovii. Choć gospodarze już po pół godziny gry grali w dziesięciu, zdołali strzelić drugiego gola i w liczbach nie odstawali od rywali. Rzeszowianie wyprowadzili o wiele więcej (29:53) niebezpiecznych ataków i nieco dłużej (54%) utrzymywali się przy piłce, jednak 5 strzałów celnych z ich strony nie zagroziło bramce Podbeskidzia, które choć uderzało rzadziej, to było skuteczniejsze.

 

Stomil Olsztyn – Miedź Legnica 3:0 (1:0)

 

W Olsztynie doszło do dość sporej niespodzianki, gdy tamtejszy Stomil robił legnicką Miedź. Choć przy pierwszym trafienia gospodarze mieli sporo szczęścia, legniczanie nie potrafili przełamać olsztyńskiej defensywy. Swój pierwszy z dwóch celnych strzałów oddali dopiero po przerwie. Pomimo tego, że goście w liczbach wyróżniają się wysokim posiadaniem piłki (63%) czy ponad dwukrotnie większą liczbą wyprowadzonych niebezpiecznych ataków, gospodarze uderzali o wiele celniej (62.5%) i byli skuteczniejsi (40%).

 

Sandecja Nowy Sącz – ŁKS Łódź 0:1 (0:0)

 

Co za mecz! Zdefiniowały go emocje do samego końca – wpierw czerwona kartka dla zawodnika Sandecji na kilka minut przed końcem regulaminowego czasu gry, a później bramka Macieja Radaszkiewicza w ostatniej sekundzie starcia, która ustaliła ostateczny wynik. Nie można powiedzieć, że łodzianie, choć nieco przeważali, w pełni zasłużyli na zwycięstwo – w liczbach obie ekipy prezentują się bardzo podobnie. Tym razem goście mieli więcej szczęścia, które przecież też jest w sporcie potrzebne.

 

Zagłębie Sosnowiec – Korona Kielce 0:0 (0:0)

 

Na sam koniec tej wspaniałej kolejki otrzymaliśmy bezbramkowy remis w Sosnowcu. Goście złapali mnóstwo kartek, łącznie 7, w tym jedną czerwoną. Do puli pokazanych kartoników Zagłębie dorzuciło także 2 koloru żółtego. Kielczanie nie mieli wiele do powiedzenia w tym spotkaniu – rzadziej atakowali, oddając w sumie tylko jedno celne uderzenie. Sosnowiczanom zabrakło za to nieco skuteczności, bo aż 22 strzałów w stronę bramki Korony nie przyniosło trafień, a jedynie jedno uderzenie, po którym piłka odbiła się od obramowania.

Autor: Antoni Majewski /

, Fot. 400mm.pl

Zobacz również



1 liga na Facebooku