1 Liga Stats: 2. kolejka. Zapowiedź

2022-07-21
Rusza druga kolejka Fortuna 1 Ligi. Wciąż w stu procentach nie znamy potencjału wszystkich ekip, jednak nadchodzące starcia powinny nam zdradzić sporo informacji. W nadchodzący weekend czeka nas kilka interesujących pojedynków, które – mamy nadzieję – przyniosą kolejne wspaniałe trafienia.

Skra Częstochowa – Chojniczanka Chojnice (22 lipca, piątek, 18:00)

Na dobry początek starcie częstochowian z Chojniczanką. Skra po raz ostatni miała przyjemność mierzyć się z Chojniczanką jeszcze w drugiej lidze, w sezonie 2020/2021, kiedy to częstochowianie awansowali do pierwszej ligi właśnie kosztem chojniczan. Goście piątkowego starcia trzykrotnie polegali w pojedynkach przeciwko Skrze, w tym raz w półfinale barażów o awans.

Apklan Resovia Rzeszów – Wisła Kraków (22 lipca, piątek, 20:30)

Wieczorem przeniesiemy się do Rzeszowa, dokąd uda się krakowska Wisła. W ostatnich dwóch sezonach Resovia w roli gospodarza zdobywała średnio 1.35 punktu, zdobywając tylko 1.02 gola na spotkanie. Co ciekawe, pozostają oni jednak niepokonani na własnym obiekcie od łącznie czterech spotkań ligowych, w których zachowali jedno czyste konto.

MKS Puszcza Niepołomice – Stal Rzeszów (23 lipca, sobota, 15:00)

Obie drużyny w poprzedniej kolejce dostarczyły nam wielu emocji. Widowiska z wieloma bramkami trzymają się Stali jak magnes i nie inaczej jest z domowymi pojedynkami Puszczy. W poprzednim sezonie w Niepołomicach padało średnio 2.88 gola na mecz. W 6 z 8 poprzednich starć Puszczy u siebie oglądaliśmy co najmniej dwa gole, z których w 5 do siatki trafiały obydwie ekipy.

Arka Gdynia – Zagłębie Sosnowiec (23 lipca, sobota, 17:30)

Obie drużyny rozpoczęły nowy sezon od skompletowania trzech punktów. Co ciekawe, obie zakończyły poprzednią kampanię od porażki przeciwko Chrobremu Głogów. Mecz gdynian zakończył się porażką 0:2, natomiast sosnowiczan – 0:4. Choć okazji do gry przeciwko sobie drużyny te miały dość sporo, w XXI wieku Zagłębie nie wygrało z Arką w Gdyni. Gospodarze pozostają jednak faworytem tego starcia.

Chrobry Głogów – Ruch Chorzów (23 lipca, sobota, 20:00)

Choć w pierwszej kolejce Chrobry i Ruch solidarnie zdobyły po punkcie, dla obu zespołów były to dwa zupełnie odmienne starcia. Głogowianie mogą mówić o sporym uśmiechu losu, chorzowianie – wręcz przeciwnie. Faktem jest jednak, że w 2022 roku nie przegrali jeszcze oficjalnego spotkania rozgrywanego na wyjeździe. Niestety dla gości, 3 poprzednie pojedynki przeciwko Chrobremu zakończyły się zwycięstwem głogowian, którzy w sezonie 2017/2018 dwukrotnie wygrywali pojedynki ligowe dokładnie 1:0.

GKS Tychy – ŁKS Łódź (24 lipca, niedziela, 12:40)

Nie ma wątpliwości, że oba zespoły liczyły na lepsze rozpoczęcie sezonu. Rywalizacja obu ekip w pierwszej lidze trwa już ładnych parę lat. W poprzednim roku mogliśmy oglądać dwa bezpośrednie pojedynki tych zespołów na arenie w Tychach, oba zakończone remisem 1:1. W przypadku łodzian, którzy przegrali (do zera!) 6 z 7 poprzednich pojedynków ligowych kolejny wynik z serii bramkowych remisów można by uznać za sukces.

Górnik Łęczna – Sandecja Nowy Sącz (24 lipca, niedziela, 15:00)

Sandecja to rywal, na którym zespół z Łęcznej punktuje wyjątkowo dobrze. Od 2012 roku zespół Górnika nie przegrał ligowego meczu z nowosądeckim klubem, w każdym kolejnym zdobywając nie tylko punkt, ale także co najmniej jedną bramkę. Goście remisem w Krakowie przedłużyli trwającą już 9 miesięcy posuchę wyjazdową, objawiającą się w braku zwycięstw. Po raz ostatni w starciu poza Nowym Sączem zdobywali oni komplet punktów w Olsztynie, 25 października 2021 roku.

GKS Katowice – Termalica Bruk-Bet Nieciecza (24 lipca, niedziela, 18:00)

Przed pierwszym gwizdkiem nowego sezonu mało kto spodziewał by się, że niedzielny wieczór i pojedynek GKS-u z Termalicą przyniesie nam spotkanie lidera z wiceliderem tabela. A jednak, katowiczanie okupują obecnie pierwsze miejsce. Niestety perspektywa starcia ze spadkowiczem nie jest, lekko mówiąc, optymistyczna. Katowiczanie po raz ostatni pokonywali tę ekipę w 2013 roku. Od tej pory rozegrano 6 bezpośrednich spotkań, w których 4 górą okazywały się „Słoniki”, w tym raz po dogrywce w meczu Pucharu Polski, w październiku poprzedniego roku. Z drugiej jednak strony „GieKSa” wygrała 3 poprzednie mecze domowe tracąc tylko jednego gola, a strzelając aż 8, zatem rozpędzeni gospodarze mają szanse zaskoczyć publikę.

Odra Opole – Podbeskidzie Bielsko-Biała (25 lipca, poniedziałek, 18:00)

Jednobramkowymi porażkami rozpoczęły sezon Odra i Podbeskidzie, które – podobnie jak rok wcześniej – pozostają kandydatami do gry w barażach na wiosnę następnego roku. Do tego prowadzi jednak długa i nierzadko bolesna droga, a starcia bezpośrednie między ekipami nawet na tak wczesnym etapie mogą mieć ogromne znaczenie. W Opolu Odra nie jest w stanie pokonać bielszczan od wielu lat. Na ostatnie 5 takich meczów (między 2008 a 2021 rokiem) bielszczanie przywozili do domu aż 11 punktów na 15 możliwych do zdobycia. To ponad 66%. Jeśli jednak spojrzeć na domową formę opolan oraz wyjazdową formę bielszczan z poprzedniego sezonu, liczby osiągnięte przez obie ekipy wyglądają niezwykle wyrównanie. Remis nie powinien zatem zdziwić nikogo. W listopadzie poprzedniego roku właśnie tak, a dokładnie wynikiem 1:1, zakończyło się ostatnie do tej pory starcie między tymi zespołami.



Autor: Antoni Majewski / STATSCORE, Fot. 400mm.pl

Zobacz również



1 liga na Facebooku