1 Liga Retro: GKS Jastrzębie - awans z wypadkiem w tle

2019-05-24
Być może zielono-czarno-żółci nigdy nie zagraliby w najwyższej klasie rozgrywkowej, gdyby nie tragiczny wypadek piłkarzy Piasta Nowa Ruda, który był przeciwnikiem jastrzębian w barażu o ekstraklasę.

GKS Jastrzębie dopiero za trzecim podejściem zdołał awansować do ekstraklasy. Pierwszy awans na drugi poziom rozgrywkowy uzyskał w sezonie 1972/73, ale na zapleczu spędził tylko jeden rok. Podobnie było w sezonie 1979/80, wtedy zajął ostatnie 16. miejsce w grupie 2. Znacznie dłużej, bo 3 lata trwała trzecia „przygoda”, by latem 1988 roku klub zdołał wywalczyć awans do baraży o ekstraklasę. – Nie było wówczas człowieka w klubie, któremu marzyłaby się ekstraklasa. Jedynym celem było utrzymanie się w drugiej lidze. Każdy, kto miałby wyższe aspiracje, musiał zostać uznany za fantastę – pisał „Sport” w 1988 roku.

 

Sezon 1985/86 GKS zakończył na 8. miejscu, ale kolejny przyniósł postęp, czego efektem była 6. lokata. Przed sezonem 1987/88 działacze i piłkarze uznali, że ogromnym sukcesem będzie miejsce w pierwszej trójce. – Wkrótce rywale przekonali się, że nie są to wyłącznie pobożne życzenia. Jastrzębianie seryjnie inkasowali punkty, odsyłając przy okazji przeciwników z pokaźnym bagażem bramek – czytamy w „Sporcie”. GKS zwyciężył z Uranią Ruda Śląska 5:0, z kolei Radomiak Radom został rozbity 7:1! Na mecie sezonu drużyna zajęła 2. miejsce, przegrała rywalizację jedynie z Ruchem Chorzów. O ekstraklasę GKS musiał walczyć w barażu.

 

Do 21. kolejki GKS prowadził Jerzy Kulig, ale kiedy skończyły się wysokie zwycięstwa i drużyna wypadła poza podium, trener musiał odejść. Jego obowiązki przejął Ryszard Duda, który szczęśliwie doprowadził drużynę do 2. lokaty. GKS miał w zespole gwiazdę w osobie Bogdana Kuśmierskiego, który sezon zakończył z 11 golami, gdzie aż 6 bramek strzelił w 4 kolejkach z rzędu pokonując bramkarzy: dwukrotnie Stilonu Gorzów, raz Odry Opole, dwukrotnie Uranii i raz Zawiszy Bydgoszcz. Co ciekawe, aż 10 bramek uzyskał w pierwszych 10 kolejkach!

 

W barażu o ekstraklasę GKS zmierzył się z Piastem Nowa Ruda. - Ten mecz powinien „załatwić” nasz atak, natomiast w rewanżu liczę przede wszystkim na obrońców – mówił trener Duda. Przewidywania szkoleniowca sprawdziły się częściowo, bo mecz w Nowej Rudzie zakończył się bezbramkowym rezultatem. Duża w tym zasługa bramkarza Jarosława Matusiaka, który rozegrał rewelacyjne zawody. Euforia zapanowała w szatni, trener Duda kupił nawet samowar, aby wnieść toast tuż po meczu w Jastrzębiu-Zdrój. Tam stadion pękał w szwach. – Przyjechała też rekordowa liczba dziennikarzy – prasa, radio, telewizja. Wszędzie odczuwało się atmosferę podniecenia – pisał „Sport”.

 

Przebieg spotkania wskazywał, że mecz zakończy się bezbramkowo i potrzebna będzie dogrywka. Ale 20 minut przed końcem kapitan GKS-u Józef Łuczak sprytnie podał piłkę do nieobstawionego Marka Tekieli, który zdobył jedyną bramkę w meczu. Tuż przed końcem spotkania trener Duda nie wytrzymał nerwowo i kopnął piłkę daleko w trybuny. Sędzia Kazimierz Orłowski nie mógł inaczej postąpić jak tylko odesłać szkoleniowca na trybuny. Gwizdek sędziego kończył zawody. – Wkrótce eksplozja radości opanowuje piłkarzy i kibiców. Honorowa runda zawodników wzdłuż trybun. Zenon Swędera popisuje się saltami a’la Hugo Sanchez. Tymczasem piłkarze Piasta ze spuszczonymi głowami udają się do szatni – napisał po meczu „Sport”.

 

Być może zielono-czarno-żółci nigdy nie zagraliby w ekstraklasie, gdyby nie tragiczny wypadek piłkarzy Piasta Nowa Ruda, który był przeciwnikiem jastrzębian w barażu. Tuż przed zakończeniem sezonu 1987/88 trzech piłkarzy noworudzian spowodowała groźny wypadek samochodowy, w którym zginął ojciec najlepszego napastnika Piasta, Andrzeja Świerczyńskiego. Przed kolejnymi meczami drużyna Piasta miała spotkania z psychologiem, ale mimo wszystko, ten tragiczny wypadek wpłynął na morale noworudzian w barażu.

 

Fotografia: Mecz barażowy GKS Jastrzębie – Piast Nowa Ruda decydujący o awansie do ekstraklasy.

 

***

 

Obecnie autor tekstu - Mariusz Gudebski pracuje nad serią książek na temat zaplecza polskiej piłki. W publikacjach znajdzie się pełna dokumentacja meczowa wraz ze składami ze wszystkich sezonów od 1949 roku.

Autor: Mariusz Gudebski, Fot. Mariusz Gudebski

Zobacz również



1 liga na Facebooku