1 Liga Hype: Marcel Zapytowski - młodsza wersja Józefa Młynarczyka. "Ma predyspozycje na ekstraklasę"

2020-12-03
Ciekawie na temat Marcela Zapytowskiego, 19-letniego bramkarza Akplan Resovii, wypowiada się jego były trener z Wisły Płock Andrzej Krzyształowicz, który uważa, że to jeden z największych polskich talentów, jeśli chodzi o obsadę bramki. Sam Zapytowski zaś dał się już poznać jako specjalista od obronionych rzutów karnych.

Talent bramkarski młodego zawodnika dał o sobie znać w Wiśle Płock, gdzie zbierał piłkarskie lekcje. Stopniowo piął się tam w górę klubowej hierarchii, aż trafił pod opiekę Andrzej Krzyształowicza, w latach 2016-2019 trenera bramkarzy w drużynie "Nafciarzy". Odchodził z Wisły, mając na koncie dwa występy w ekstraklasie. W tej klasie rozgrywkowej zadebiutował w wieku 17 lat.

 

- W końcówce spotkania z Miedzią Legnica w sezonie 2018/19 zastąpiłem w bramce Thomasa Daehne. Czułem z tego powodu lekki stres. Ale nie koncentrowałem się na tym, w jakiej sytuacji wchodzę, tylko na tym, co muszę zrobić. Widocznie czegoś mi zabrakło, żeby grać częściej, stąd tylko dwa spotkania w najwyższej lidze. Postanowiłem szukać szansy gdzie indziej - opowiada Zapytowski.

 

W styczniu 2020 roku podpisał kontrakt z Akplan Resovią. Wiosną był numerem jeden. Wpuszczał mało bramek. W sześciu pojedynkach zachował "czyste konto". Poprowadził Resovię do baraży o Fortuna 1 Ligę. W barażach objawił się kolejny talent 19-latka. W półfinale z Bytovią Bytów w regulaminowym czasie zatrzymał strzał z jedenastego metra Adriana Bielawskiego. W serii jedenastek zdołał odbić dwa strzały przeciwnika. W finale ze Stalą Rzeszów nie dał się pokonać z kolei z karnego Wiktorowi Kłosowi.

 

- Najlepsze jest to, że ja nigdy nie uchodziłem za specjalistę od karnych. Wcześniej, kiedy nie mogłem obronić kilku karnych z rzędu, pojawiała się u mnie psychiczna blokada. W meczach barażowych jednak się odblokowałem. Jedna skuteczna obrona, druga i poszło - mówi bramkarz Resovii.

 

- W pewnym momencie Marcel regularnie trenował z pierwszym zespołem Wisły. Został trzecim bramkarzem. Urządzaliśmy ekstra rundy, w których nasi najlepsi wykonawcy karnych strzelali z jedenastego metra. Marcel całkiem dobrze wypadał. Bronił ok. 30 procent karnych. To jego duży atut i wartość dodana. Nie żaden przypadek, tylko posiadanie takiej cechy, jak intuicja - komentuje Andrzej Krzyształowicz. Krzyształowicz zna się na bramkarskim fachu. Sam nosił rękawice, grał w ekstraklasie. Od kilkunastu lat odpowiada za treningi golkiperów w różnych klubach.

 

- To, co cechowało Marcela, to wyjątkowa osobowość. Znakomita sprawność. Pod pewnymi względami przypominał mi Józefa Młynarczyka. Mam tu na myśli dużą pewność siebie, dobry chwyt piłki, bardzo dobra gra na przedpolu. Życzyłbym sobie, aby Marcel umiał się sprzedać na najwyższym poziomie, bo ma ku temu predyspozycje. Ma umiejętności na ekstraklasę. To bez wątpienia jeden z najzdolniejszych bramkarzy młodego pokolenia w Polsce - zaznacza Krzyształowicz.

 

Zapytowski jest ciekawym przypadkiem. Przed nim przyszłość w bramce, a przecież przygodę z bramką zaczynał jako czternastolatek. Wcześniej grał w obronie. Nie szło mu jakoś specjalnie, a że ciągnęło go w kierunku bramki, to gdy dostał rękawice, bo w zespole brakowało chętnych na to, to z chęcią je ubrał. Tłumaczy, że dzięki grze w polu dobrze gra nogami. Dodaje przy tym, że z początku myślał, że bycie bramkarzem to błahostka. Im więcej czasu spędzał w bramce, tym szybciej zrozumiał w jakim był błędzie.

 

- Pozycja bramkarza decyduje o losach meczu. Bramkarz to indywidualna dyscyplina, co mi odpowiada. W życiu także jestem indywidualistą, dlatego zostałem bramkarzem - przyznaje 19-letni golkiper. - Staram się czerpać wzorce od najlepszych. Najbardziej inspirują mnie nowocześnie grający bramkarze. Lubię Manuela Neuera, według mnie to absolutny kozak. Oprócz niego, uwielbiam ter Stegena i Alisson Beckera.

Autor: 1liga.org

Zobacz również



1 liga na Facebooku