1 Liga Fame: Sebastian Bonecki - wielbiciel FIFY i spacerów z psem

2019-12-13
To jego piąty, choć niepełny, sezon w Fortuna 1 Lidze. W żadnych innych rozgrywkach nie grał tyle co tutaj. W żadnym też klubie nie zaliczył tylu ligowych spotkań, co w Odrze Opole. Sebastian Bonecki lada chwila osiągnie pułap stu spotkań na pierwszoligowym poziomie.

Bonecki jest wychowankiem Zagłębia Lubin, w którym w sezonie 2011/12 zadebiutował w Młodej Ekstraklasie. Następny sezon: ponownie Młoda Ekstraklasa. W sezonie 2013/14 dostał kilka szans w ekstraklasie, a Zagłębie spadło do 1 ligi. W niej rozegrał 19 meczów, wrócił z lubinianami na najwyższy szczebel, by po awansie większość czasu spędzić w rezerwach. 

 

Rozgrywki 2016/16 to już przeprowadzka Sebastiana Boneckiego niedaleko, bo do Chrobrego Głogów, grającego w 1 lidze. Tamten sezon zakończył z 27 występami (chodzi o ligę), pięcioma golami. To nie wystarczyło, aby przebił się w Zagłębiu, wiosnę 2018 spędził więc na wypożyczeniu w Odrze Opole. Kilka miesięcy później stał się zawodnikiem Odry, w której ma już na koncie... 99 gier.

 

- Ostatnio nawet zastanawiałem się ile to już występów w 1 lidze, a tu się okazuje, że prawie "setka". Głupio wyszło, że nie zagrałem z Tychami, bo już teraz miałbym sto meczów na tym poziomie  - mówi Bonecki, który tej jesieni zaliczył 19 występów. 

 

- W porównaniu z poprzednim sezonem jest wyraźna poprawa, wtedy częściej wchodziłem z ławki niż grałem w podstawowym składzie. Teraz sytuacja zmieniła się na moją korzyść. Smutne jest jednak to, że ja gram, a mamy tak niskie miejsce w tabeli. To też źle świadczy o mnie jako piłkarzu. Cieszę się, że w końcówce pokazaliśmy, kiedy wiele osób nas skreśliło, że możemy wbrew wszystkim wygrywać - zaznacza pomocnik Odry.

 

Bonecki liczył, że ten sezon będzie dla niego przełomowy. - Z dotychczasowych sezonów najlepszy miałem w Chrobrym. No nic, przed nami druga runda, a przecież w Głogowie zaliczyłem lepszą wiosnę. Pozostaje mieć nadzieję, że w rundzie rewanżowej wszyscy wypadniemy korzystniej. Przeanalizowałem swoją grę jesienią. Wnioski same przyszły, w rundzie rewanżowej chcę przypomnieć co niektórym kibicom o Boneckim - dodaje piłkarz. 

 

Piąty sezon w Fortuna 1 Lidze z trzema różnymi klubami to dobry punkt wyjścia do tego, aby Bonecki stał się przewodnikiem po rozgrywkach. - Poznałem tę ligę na wylot, już się w niej zasiedziałem. Wiem jedno: to bardzo specyficzna liga. Gdyby ktoś zapytał o szczegóły to odpowiedziałbym, że jest bardzo nieprzewidywalna, pod tym względem - jedyna w swoim rodzaju! Lubię atmosferę tutaj panującą. Kibice z pewnością się nie nudzą, przychodząc na stadiony. Zawsze coś się dzieje, można być pewnym, że wydarzy się coś nieoczekiwanego - wyjaśnia zawodnik Odry.

 

A jak żyje mu się w samym Opolu? - Mam kilka swoich ulubionych miejsc. Jedno z nich - rynek, zwłaszcza latem, kiedy pojawiają się ogórki przy każdej restauracji. Można i dobrze zjeść i miło spędzić czas w większym gronie. Do tego Wyspa Bolko - idealne miejsce do spacerowania. Nie znam jeszcze na tyle Opola, żeby móc po nim oprowadzać. Muszę się przyznać, że nie byłem w Narodowym Centrum Polskiej Piosenki - opowiada... fan konsoli do gier.

 

- Lubię pograć w FIFĘ na playstation z kimś ze znajomych lub kolegą z drużyny. Jak nie mam treningu, to chwytam za pada i rozgrywam wirtualny mecz. To bardziej gra dla przyjemności. W Odrze lepszy ode mnie jest na przykład Miłosz Trojak. Wolne chwile spędzamy z dziewczyną na spacerze z naszym psem rasy york. Staramy się brać go na długi spacer, tym bardziej, że W Opolu jest gdzie pochodzić z pupilem. Poza tym, mieszkamy w dogodnej lokalizacji, bo blisko parku, zatem spacerowanie jak najbardziej wskazane - przyznaje Bonecki. 

Autor: 1liga.org, Fot. 400mm.pl

Zobacz również



1 liga na Facebooku