1 Liga Ekspert: Największe wrażenie wywarły Warta, Tychy i Haydary

2019-11-13
Prowadząca w tabeli Warta Poznań, to zdaniem ekspertów największy plus rundy jesiennej. Sporo ciepłych słów pada z ich ust pod adresem Podbeskidzia Bielsko-Biała, GKS-u Tychy, wszystkich beniaminków oraz lidera "Zielonych" Roberta Janickiego. Także w drużynach z dołu dostrzegają wiele plusów. Dla przykładu, Janusz Kudyba uważa, że Chrobry Głogów jeszcze bardziej wystrzeli w górę ogólnej klasyfikacji.

Tabela nie zawsze oddaje rzeczywistą siłę poszczególnych zespołów. Często dana drużyna konkretne miejsce zawdzięcza szczęściu, słabości rywali, czy innym nie do końca zależnym od niej czynników. Ale akurat w rundzie jesiennej Fortuna 1 Ligi mało co było dziełem przypadku, a już zwłaszcza fotel lidera dla Warty Poznań.

 

- Nie będę pewnie oryginalny, gdy powiem, że Warta to największe pozytywne zaskoczenie jesieni. Zmiana trenera przed sezonem zawsze niesie ze sobą spore ryzyko, tym większe było one w Warcie, bo przecież poprzedni szkoleniowiec wykonał zadanie. Czasami takie ulepszanie okazuje się złym pomysłem. Z gry piłkarzom Piotra Tworka 1. miejsce po prostu się należało, bo pokazali dobrą piłkę - mówi gospodarz Magazynu Fortuna 1 Ligi w Polsacie Sport Szymon Rojek.

 

Janusz Kudyba, stały ekspert stacji zaś dopowiada, że doceniając postawę "Zielonych", trzeba oddać co należne Piotrowi Tworkowi. - Wprowadził on Wartę na określony poziom, nie tylko punktowy. Ten zespół oglądało się bardzo dobrze, byli efektywni i efektowni. Trener z małym doświadczeniem trafił w odpowiednim czasie na odpowiednie miejsce. Po kilku kolejkach do zespołu dołączył Łukasz Trałka, który dał dużo jakości, chociaż mecz ze Stomilem pokazał, że i bez niego Warta ma się dobrze. To kolejny plus na korzyść trenera Tworka. Podsumowując, Wartę trzeba docenić za wynik, styl i organizację gry - wymienia Kudyba.

 

Jego zdaniem na wysoką oceną zasłużył ponadto szkoleniowiec Radomiaka Radom. - Wykonuje w Radomiaku kawał solidnej roboty - przekonuje.

 

Według ekspertów, jest też kilku zawodników, zasługujących na duży plus za pierwszą część sezonu. - Zacznę od Dawida Abramowicza, który po przyjściu do Radomiaka gra jak za najlepszych czasów. Dalej Robert Janicki - czołowa postać w lidze w odniesieniu do ofensywy. Cieszy mnie, bo wydawało się, że trochę ginie w tłumie, a jednak w końcówce rundy odbudował się, forma Farida Aliego. Zaskoczył mnie Marko Roginić. Myślałem, że będzie to typ napastnika, o jakich kibice prześmiewczo mówią "defensywny napastnik". Marko oprócz walki potrafił dać drużynie liczby. Nie mogę pominąć Omara Haydary'ego - jego historia jest bardzo ciekawa. Zaczynając na pochodzeniu, kończąc na formie. Jeśli zimą nie odejdzie, to rywalizacja o koronę króla strzelców będzie poważniejsza niż rok temu, kiedy 12 bramek wystarczyło by zostać najskuteczniejszym piłkarzem 1 ligi - tłumaczy Rojek. 

 

Haydary, czyli napastnik Olimpii Grudziądz strzelił jedenaście goli. Tyle samo trafień zaliczył zawodnik GKS-u Bełchatów Mateusz Marzec. - Omran wyróżnia się tym, że ma instynkt strzelecki. Marzec dosłownie wyskoczył jak królik z kapelusza. Strzelał ważne i ładne gole - ocenia Kudyba. Indywidualnie wyróżnia także Roberta Janickiego: - Jeden z liderów Warty. Chłopak wiedzący, czego chce na boisku. Wskoczył na takim pułap, że dziś zalicza się do czołowych zawodników rozgrywek. Z uwagą śledziłem dokonania napastników. Dobre wejście zaliczył Rogić. Takich "dziewiątek" w 1 lidze jest mało. Musi jeszcze poprawić wyszkolenie techniczne, wtedy trafi wyżej.

 

Wysoko w tabeli są piłkarze Podbeskidzia Bielsko-Biała (wicelider). - Podbeskidzie mimo remisu w ostatniej serii spotkań z Chrobrym zaprezentowało swój styl. Krzysztof Brede nadał tej drużynie charakter. U nich jest dużo gry w piłkę. Uważam, że "Górale" są na wyższym poziomie pod względem organizacji nawet od Stali. W zespole trenera Brede dostrzegam dużo jakości, widzę drużynę odpowiednio zbilansowaną. Wystarczą drobne korekty zimą i Podbeskidzie powinno zameldować się w ekstraklasie - nie ma wątpliwości Kudyba. 

 

Podium zamyka Radomiak. - Początkowym celem było utrzymanie, obecnie nikt tam nie kryje dużych ambicji. Radomianie są odważni w deklaracjach. Jest pomysł na kilka transferów, piłkarzy, którzy wzmocnią zespół. Jak się to się uda, to może to być beniaminek jednoroczny, bo szybko wybije się do ekstraklasy - przewiduje gospodarz Magazynu Fortuna 1 Ligi.

 

Miejsce gwarantujące gra w play-offach o ekstraklasę zajmują także Stal Mielec, Miedź Legnica, GKS Jastrzębie. - Myślę, że nie jest to zamknięta szóstka. Spodziewam się, że do tej grupy dokoptuje GKS Tychy. Nie wiem co z Termaliką. O szóstkę będzie zapewne bić się osiem zespołów. Ostatni znak zapytania dotyczy Zagłębia Sosnowiec i Stomilu Olsztyn - sugeruje dziennikarz Polsatu Sport.

 

Wspomniany przez Rojka GKS Tychy, 7. zespół po rundzie jesiennej, jest najskuteczniejszym zespołem na pierwszoligowym froncie (36 bramek). Siła ofensywy bardzo przemawia za tyszanami. - Po cichu liczę, że GKS odpali. Trener Tarasiewicz nie słynął z tego, że jego zespoły strzelały dużo goli, a tu wygrywa 4:1 na wyjeździe, czy 5:1 u siebie. Sebastian Steblecki pokazał umiejętności, które predysponują go do tego, żeby grać w ekstraklasie. Dlatego Tychy mogą powalczyć o awans - zaznacza Kudyba.

 

- GKS to w ogóle ciekawy przypadek. Ryszard Tarasiewicz nie wypiera się tego, że jest zwolennikiem uporządkowanej gry. Wolał wygrać 1:0 niż 5:4, bo to jego zdaniem świadczy o dobrym taktycznym ułożeniu drużyny... Tymczasem ten GKS zrobił się najbardziej szalonym zespołem ligi. Mają duże możliwości, nie wiem czy są na tyle stabilni, aby zameldować się w dwójce, ale w szóstce już jak najbardziej tak - dodaje Rojek. 

 

W środku tabeli znalazły się 8. Olimpia Grudziądz, 9. Zagłębie Sosnowiec, 10. Termalika, 11. Stomil, 12. Sandecja. - Termalikę przed sezonem wymieniałem w pierwszym szeregu faworytów ligi. Piotr Mandrysz skład ma naprawdę bombowy. Przez Zagłębie przeszło za dużo huraganów, żeby myśleć o nim jako o zespole, który będzie w stanie o coś powalczyć. Z drugiej strony trener Dariusz Dudek ma patent na awans. Niemniej sądzę, że sosnowiczanie mogą nie zmieścić się w szóstce - podkreśla ekspert Polsatu Sport. 

 

A Sandecja? - Dobrze, że tzw. "pierwiastek młodości" dotyczy akurat  Sandecji, która stała się zespołem bardzo wiekowym, grającym schematycznie. Kamil Ogorzały jest tutaj powiewem świeżości. Wiadomo jak to jest z młodzieżowcami: ich ilość niekoniecznie przekłada się na punkty, ale Kamil należy do tej grupy młodych, którzy pokazali się z dobrej strony - przyznaje Rojek.

 

W krajobraz Fortuna 1 Ligi wpasowali się beniaminkowie. I Radomiak, i Olimpia, i GKS Bełchatów dodali kolorytu rozgrywkom. - W Bełchatowie na uwagę zasługuje praca trenera Artura Derbina. Sugerując się kadrą i nazwiskami, można było się zastanawiać co pokażą, a pokazali, że potrafią grać dobrze, zwłaszcza u siebie są groźni. Przekonał się o tym Radomiak, którego mocno zbili. Olimpia? Kluczową kwestią będzie zachowanie stabilizacji, a wiemy, że już na początku rundy odeszli Tiago Alves i Jakub Łukowski. Taki Haydary będzie łakomym kąskiem dla wielu klubów i nie wiadomo czy nie podzieli losów Alvesa oraz Łukowskiego - zastanawia się dziennikarz. 

 

- Myślę, że na docenienie zasługuje środka pola Warty. Jakkolwiek to zabrzmi, ale nowa twarz w 1 lidze, czyli Łukasz Trałka to człowiek, po którym widać że grał na wysokim poziomie przez wiele, wiele lat - dopowiada Rojek.

 

Strefę spadkową okupują Chojniczanka Chojnice, Wigry Suwałki, Odra Opole. W ostatniej chwili wydostał się stamtąd Chrobry Głogów. Jaki los czeka zespoły zagrożone spadkiem? - Myślę, że ostatnie wyniki to nie jest łabędzi śpiew Chrobrego. Coraz lepiej wyglądają. Od kilku kolejek nie przegrali. Ostatnio tracą bramki tylko z rzutów karnych. Skład mają niezły, myślę, że wydostaną się z dołu - przyznaje ekspert Polsatu Sport. 

 

- Stara zasada mówi, że dobrego trenera poznaje się w momencie jak reaguje gdy jest seria porażek. Wydawało się, że los Ivana Djurdjevicia jest przesądzony. Ale pozbierał zespół mentalnie. Chrobry będzie piął się w górę. Odra? Przewidywano, że odejście Mariusza Rumaka pogłębi kryzys. Tymczasem Odra nabrała szybszego nurtu. Zwycięstwo z Termaliką każe nie przekreślać jej szans w walce o utrzymanie. Mam swoją teorię, że ci, którzy "bronią się przed śmiercią" dają z siebie 5-10 procent więcej niż ci, którzy walczą o splendor. Zatem w rundzie rewanżowej Chrobry, Odra, Chojniczanka i Wigry na pewno nie złożą broni. Walka trwać będzie zatem do ostatniej kolejki - podsumowuje Kudyba.  

Autor: 1liga.org, Fot. 400mm.pl

Zobacz również



1 liga na Facebooku