1 Liga Ekspert: Bundesliga dała przykład klubom Fortuna 1 Ligi

2020-05-21
W weekend do ligowej rywalizacji przystąpiła 1. i 2. Bundesliga. To pierwsze ligi w Europie, które zainaugurowały grę po przerwie spowodowanej pandemią koronawirusa. Powoli zbliża się restart Fortuna 1 Ligi. Skoro nasi sąsiedzi poradzili sobie ze sprawnym przebiegiem meczów, to nic nie powinno stanąć na przeszkodzie także nam w planowym rozegraniu spotkań. Przynajmniej tak uważa Szymon Rojek z Polsatu Sport.

Pierwsza kolejka Bundesligi od czasu wstrzymania gry mogła choć trochę rozwiać wątpliwości co niektórych. - Wszyscy mówili, że Bundesliga będzie punktem odniesienia dla innych. Że na jej podstawie będziemy wiedzieli czego spodziewać się na przykład po rozgrywkach w Polsce. I ta pierwsza kolejka przebiegła dość gładko, odbyła się bez zakłóceń. My też mamy rozpisany szczegółowy plan restartu Fortuna 1 Ligi, więc możemy zakładać, że wszystko się uda - twierdzi Rojek. I dodaje: - Niemcy wprowadzili bardzo rygorystyczne, można nawet było odnieść wrażenie, że zrobili to aż do przesady, środki ostrożności. Rezerwowi siedzieli od siebie w odległości dwóch metrów, a przecież na co dzień ci sami piłkarze ze sobą trenują. Mogliśmy nieco oswoić się z dużym widowiskiem bez udziału kibiców. Na to akurat nie będę narzekał - cieszmy się, że w ogóle możemy grać, na stadiony zdążymy jeszcze wrócić.

 

Niemniej do widoku pustego stadiony w trakcie rywalizacji ligowej trudno się przyzwyczaić. Niestety, takie obrazki towarzyszyć nam będą jeszcze długo. - Na pewno widowisko piłkarskie na tym zawsze ucierpi. Jednak Borussia Dortmund w derbach Zagłębia Ruhry, gdzie kibice są nieodłączną częścią tego wydarzenia, gdzie trybuny żyją, pokazała, że można oglądać ciekawe pojedynki, gdy na stadionie panuje kompletna cisza. Tam musieli pogodzić się z grą przy pustych trybunach, dobrowolnie rezygnując ze wsparcia regularnie przychodzących na stadion kilkudziesięciu tysięcy widzów. Może naszym pierwszoligowym będzie przez to łatwiej, gdyż na co dzień nie grają dla tylu kibiców. Inna sprawa, że jest kilka drużyn w Fortuna 1 Lidze, które potrafią ładnie grać w piłkę, więc efekt pustego stadionu można przykryć efektownymi akcjami. Wszyscy mamy już taki głód piłki, że można przymknąć oko na pustki wokół - stwierdza komentator spotkań Fortuna 1 Ligi w Polsacie Sport.

 

Niemcy dali nam podstawy do dużego optymizmu. Złych prognoz na razie nie widać. - Skoro w Niemczech się udało to i u nas powinno się udać. Trudno szukać argumentu, który temu przeczy. Wątpliwości pojawią się dopiero wtedy, kiedy będziemy mieli przypadek zarażenia koronawirusem. Mam nadzieję, że do tego nie dojdzie. Teraz jak tak obserwujemy kluby Fortuna 1 Ligi to widzimy, że bardzo poważnie podeszły one do obostrzeń, rygorystycznie ich przestrzegają, więc chyba będzie dobrze - przekonuje dziennikarz.

 

- Pojawiały się głosy, że o ile łatwo utrzymać formę fizyczną, o tyle może pojawić się problem czucia piłki. I rzeczywiście w pierwszych akcjach spotkań Bundesligi dało się to zauważyć. Z drugiej strony analizując wyniki Bundesligi, to widać, że do jakiegoś wielkiego wstrząsu po przerwie nie doszło. Nie było niespodziewanych wyników. Borussia jest lepsza od Schalke? No jest, co potwierdziła. Bayern wygrywał? I dalej to robi - kontynuuje gospodarz magazynu ligowego poświęconego Fortuna 1 Lidze.

 

W weekend jednego z gola strzelił dla Bayernu Robert Lewandowski. Jego bramka od razu poruszyła lawinę wpisów w mediach społecznościowych. "Skoro Lewandowski strzela, to normalność wróciła". Wszyscy się przyzwyczailiśmy się do bramek kapitana reprezentacji Polski. Przyzwyczailiśmy się także do zaskakujących rozstrzygnięć w 1 lidze. - Jestem dobrej myśli. Ani przerwa, ani mecze co trzy dni, ani brak kibiców nie powinny wpłynąć na odbiór naszych spotkań. Wszyscy kochamy Fortuna 1 Ligą za emocje, element szaleństwa. Tutaj doświadczamy innych doznań piłkarskich niż gdzie indziej - podsumowuje Rojek. 

Autor: 1liga.org, Fot. 400mm.pl

Zobacz również



1 liga na Facebooku