Zwycięskie pożegnanie

2017-06-05 10:42:00
Ostatni mecz w sezonie zbiegł się z bardzo ważnymi wydarzeniami dla całej rodziny Podbeskidzia. To w spotkaniu z MKS Kluczbork po raz ostatni na murawie w czerwono-biało-niebieskich barwach wystąpiły dwie legendy klubu – kapitan Marek Sokołowski oraz Dariusz Kołodziej. Wynik meczu zszedł więc na drugi plan, choć aby uświetnić to wyjątkowe wydarzenie zwycięstwo było mocno wyczekiwane.

Obydwie drużyny wyszły na murawę przy gromkich brawach. Sokołowski po raz ostatni wyprowadził Podbeskidzie jako kapitan i rozpoczął swoje ostatnie chwile na murawie przy Rychlińskiego w roli piłkarza. Po symbolicznych 10 minutach kapitan przy owacjach trybun oraz szpalerze kolegów z boiska opuścił murawę, a zmienił go młody Kacper Kostorz. Zmiana symboliczna i wyjątkowa dla kibiców, Marka i 17-latka. 

 

Po niedługiej chwili od zejścia Sokołowskiego z murawy wynik został otwarty, a pokonany został Rafał Leszczyński. Sam zresztą sprokurował rzut karny, po którym na listę strzelców wpisał się Sebastian Deja – brat gracza TSP, Adama. Na odpowiedź Górali długo czekać nie trzeba było i aby podkreślić rangę tego niezwykłego meczu do siatki zespołu z Kluczborka trafić musiał nie kto inny jak Kostorz. Pokoleniowa zmiana w zespole Górali została jeszcze mocniej podkreślona.

 

W tej części ciekawych okazji wiele już nie było, ale ważne wydarzenia działy się po zakończeniu pierwszych 45 minut. Klub i kibice pożegnali Kołodzieja i Sokołowskiego. Były łzy wzruszenia, były śpiewy z trybun, były podziękowania i symboliczne pamiątki. Dwie osoby, które dla TSP przy ogromnym wkładzie zrobiły naprawdę wiele, uczestniczyły w największych sukcesach klubu po raz ostatni zaprezentowały się na murawie przy Rychlińskiego. Moment wyjątkowy i pewnie jeszcze nie raz do tego w najbliższych dniach wrócimy. Koło, Soker – dziękujemy!

 

Po tych wzruszających chwilach przyszedł czas na druga odsłonę ostatniego w sezonie meczu Górali. Podopieczni Jana Kociana z ogromną determinacją wyszli na drugą połowę i od początku chcieli potwierdzić to golem. Udało się w 57. minucie i tak jak poprzednio był to gol wyjątkowy. Prowadzenie dla Podbeskidzia uzyskał Robert Gumny, solenizant kończący 19 urodziny!

 

Górale prowadzili w tym meczu grę, co można było przewidzieć, ale gracze z Kluczborka też nie mieli zamiaru odpuszczać. Jednak to Podbeskidzie zadało trzeci cios. Pierwsze trafienie w TSP zaliczył Szymon Szymański, który precyzyjnie przymierzył głową. W końcówce meczu na murawie pojawił się jeszcze Kołodziej, aby zwieńczyć swoją piłkarską karierę.

 

SKRÓT SPOTKANIA

 

Podbeskidzie Bielsko-Biała - MKS Kluczbork 3:1 (1:1)

 

0:1 Sebastian Deja 19' k.

1:1 Kostorz 25'

2:1 Gumny 57'

3:1 Szymański 79'

 

TS Podbeskidzie: Leszczyński - Gumny, Piaček, Malec, Magiera - Sokołowski (14' Kostorz; 83' Kołodziej), Hanzel, A. Deja, Podgórski, Sierpina - Sládek (46' Szymański).

 

MKS Kluczbork: Wnuk - Orłowicz, Gierak, Brodziński, Kubiak - Kościelniak (63' Szewczyk), Deja, Niziołek, Swędrowski (63' Nykiel), Kwaśniewski (72' Michalewski) - Kojder.

Autor: Podbeskidzie, Fot. Podbeskidzie