Zapowiedź: GKS Katowice – Raków Częstochowa

2018-03-10 08:51:00
W sobotę 10 marca GKS Katowice i Raków Częstochowa rozegrają pierwszy mecz rundy wiosennej Nice 1 Ligi. Bezpośrednią relację telewizyjną z tego spotkania przeprowadzi Polsat Sport.

Dla obu drużyn spotkanie 21. kolejki Nice 1 Ligi będzie pierwszym o ligowe punkty w tym roku. Częstochowianie mieli jechać do Chojnic, a GieKSa miała zmierzyć się z Puszczą Niepołomice. Oba pojedynki zostały odwołane ze względu na zły stan boisk po mrozach, jakie nawiedziły nasz kraj w końcówce lutego. W związku z tym w miniony weekend katowiczanie rozegrali dwa mecze kontrolne. Najpierw podopieczni trenera Jacka Paszulewicza przegrali 0:1 z ROW-em Rybnik, a następnie musieli uznać wyższość Radomiaka (0:2). Z kolei RKS w ostatnich sparingach zanotował dwa zwycięstwa (3:1 z MKS-em Kluczbork i 2:1 ze Skrą Częstochowa). Kurs w Fortunie, że w sobotę obie drużyny strzelą bramki w obu połowach wynosi 16.

 

Wraz z początkiem nowego roku na Bukowej pojawił się nowy trener. Jacek Paszulewicz opuścił szeregi Olimpii Grudziądz i postanowił skorzystać z propozycji, jaką otrzymał w Katowicach. W składzie nie doszło do gruntownych zmian. Dołączyli pomocnik Bartłomiej Poczobut, napastnik Dalibor Volas, obrońca Kamil Słaby oraz młodzi gracze z Akademii “Młoda GieKSa” - obrońca Patryk Wnuk i bramkarz Szymon Frankowski. Pożegnaliśmy natomiast Rafała Kulińskiego, który wzmocnił Rozwój Katowice. Skład opuścili także Damian Garbacik, Jakub Yunis, Dalibor Pleva i Peter Sulek.

 

Zespół trenera Marka Papszuna był bardzo aktywny w trakcie zimowej przerwy i sprowadził wiele nowych twarzy, m.in. białoruskiego obrońcę Artioma Rachmanowa, czy bramkarza Jakuba Szumskiego, wychowanka Legii Warszawa. Jedną z głośniejszych decyzji było wypożyczenie z Lecha Poznań pomocnika Dariusza Formelli. Natomiast po siedmiu latach od opuszczenia Częstochowy, do składu wrócił napastnik Mateusz Zachara, który nie może wspominać najlepiej swojej portugalskiej przygody.

 

W meczu rundy jesiennej w Częstochowie górą byli zawodnicy GieKSy. Już w 2. minucie objęli prowadzenie po bramce Andrei Prokica. Ten sam zawodnik pokonał bramkarza Rakowa w 20. minucie. Kontaktowego gola zanotował Jakub Łabojko, ale ostatnie trafienie należało do GieKSy, a konkretnie do Wojciecha Kędziory (gol po rzucie karnym w 77. minucie). Kurs w Fortunie, że w sobotę obie drużyny strzelą bramki wynosi 1.75.

 

Autor: GKS Katowice/Raków Częstochowa, Fot. Raków Częstochowa