Zapowiadają się emocje, jak w poprzednim sezonie

2017-11-01 00:13:00
Już tylko cztery kolejki pozostały do końca rundy jesiennej Nice 1 Ligi. Kto do tej pory pozytywnie zaskoczył, a kto gra poniżej oczekiwań? O to spytaliśmy eksperta Polsatu Sport, Andrzeja Iwana.

Puchar Polski zweryfikował drużyny z Nice 1 Ligi.

 

Niestety tak. Myślałem, że będzie inaczej, że pierwszoligowcy powalczą. Jedna rzecz też mnie zaniepokoiła. Zabrakło woli walki. Inną sprawą są umiejętności. Pokazał to mecz Chojniczanki z Górnikiem. Zabrzanie pokazali, jak bardzo poszli do przodu, jak ich gra się rozwinęła.

 

Wydaje się, że Miedź ma kryzys za sobą. Czy teraz w dołku znalazła się Chojniczanka?

 

W ostatnich czterech kolejkach Chojniczanka zdobyła tylko dwie bramki. Można więc mówić o zadyszce. Jednak jak pokazał Miedź, o ile wcześnie zdiagnozuje się kryzys i go przezwycięży, to pozostaje się w czołówce. Pomaga też w tym niezwykle płaska tabela. Ta runda jest bardzo wyrównana. Zapowiadają się podobne emocje, jak w poprzednim sezonie.

 

 

Październik był szczególnie udany dla Puszczy Niepołomice.

 

Puszczę cechuje bardzo dobra organizacja gry. Jest tam wielu zawodników, którzy nie są znani szerszej publiczności. Trener Tułacz potrafi świetnie ustawić zespół pod kątem danego przeciwnika.

 

 

Miła dla oka jest gra innego z beniaminków - Rakowa Częstochowa.

 

Ich grę bardzo fajnie się ogląda, jest widowiskowa. Bardzo szybko potrafią przejść od obrony do ataku, widać, że nauczyli się już tej ligi i jeszcze w niej namieszają.

 

Jeśli jednak wygrywają, to na wyjeździe.

 

W zasadzie na każdej konferencji prasowej trener Papszun narzeka na murawę w Częstochowie. Tak jak powiedziałem, Raków gra szybką piłkę, a do tego potrzebne jest bardzo dobrze przygotowane boisko. U siebie mają więc dwóch przeciwników do pokonania. Podobny problem miała w ubiegłym sezonie Drutex-Bytovia. Odkąd zmieniła się tam murawa, poprawił się też styl gry drużyny.

 

Na właściwe tory wrócił Ruch Chorzów. Pana zdaniem to zasługa trenera?

 

Absolutnie. Uważam, że przyjście Chouana Ramona Rotsy to punkt zwrotny w szeregach "Niebieskich". Rotsa poukładał Ruch pod względem taktycznym. Jego praca dość szybko przyniosła efekty. Teraz Ruch punktuje, w ostatnich sześciu meczach aż pięć razy zwyciężał. Gdyby nie ujemne punkty, chorzowianie byliby w jeszcze lepszej sytuacji.

 

Nie tylko punktują, ale grają też bardzo efektownie.

 

Widać, że w tym zespole wszystko zaczęło się pozytywnie układać. Oprócz tego, że zdobywają bardzo potrzebne w dalszym ciągu punkty, to jeszcze grają bardzo efektownie.

 

 

 

W odwrocie natomiast od paru kolejek drugi ze spadkowiczów.

 

Coś tam się ewidentnie nie klei. Na początku jednak widać było zalążki dobrej gry, choćby ten pamiętny mecz ze Stalą wygrany 4:3. Teraz jest coraz gorzej. Żal mi Vlejko Nikitovicia, który stara się tam wszystko poukładać, a nie widać wsparcia ze strony drużyny. Liczyłem na więcej od starszych zawodników, którzy powinni dawać impuls młodym. Ponadto powinni brać więcej odpowiedzialności na siebie na boisku. Nie widzę tam jedności.

 

Dalej zagubiona wydaje się być GieKSa.

 

Naprawdę nie wiem co jest powodem takiej gry GieKSy. Patrząc nawet przez pryzmat ostatniego derbowego meczu w Tychach. Spodziewałem się większej intensywności, ambicji, tego przysłowiowego gryzienia trawy. Tego nie było. Na razie niczego nie wnieśli też do gry gracze pozyskani przed sezonem. Nawet patrząc na te wygrane spotkania, to też nie była to efektowna gra. Nie można mówić też w przypadku wielu zawodników o presji. Są to ograni piłkarze, którzy wiedzą w jakim klubie grają. Nie poznaję GieKSy pod względem organizacji gry do poprzedniego sezonu i nie poznaję GieKSy pod względem walki w porównaniu  do tego, jak prezentowała się kilka lat wstecz.

 

Idealny bilans pięciu zwycięstw, pięciu remisów i pięciu porażek ma Podbeskidzie.

 

Najważniejsze dla Adama Noconia były na początku efekty punktowe, a nie styl gry zespołu. Następnym elementem była poprawa gry w defensywie. Seria czterech zwycięstw pokazała, jaki potencjał drzemie w Podbeskidziu. Na pewno gdzieś w głowach siedzi porażka z GKS Katowice. Górale, to personalnie bardzo solidna ekipa. Jest Iliev, spory potencjał pokazuje Sabala. W ataku mamy Tomczyka. Może warto więc ustawić zespół na dwóch napastników. Uważam, że teraz w Bielsku-Białej będzie wyczekiwanie, co wydarzy się do przerwy zimowej.   

 

Podobne wyczekiwanie będzie w Sosnowcu?

 

Praca trenera Dudka powoli daje efekty. To trener, który żyje klubem, interesuje go młodzież. Pewnie zobaczymy niebawem kogoś nowego w kadrze Zagłębia. Zima podobnie jak w przypadku Podbeskidzia będzie czasem intensywnej pracy.

 

Zupełnie nowy styl prezentuje Stal Mielec.

 

W poprzednim sezonie był to zespół w 100% nastawiony na ofensywę. Odejście czterech zawodników, którzy kreowali grę wymusiło zmianę stylu gry. Wierzę jednak w Stal, znam trenera Smółkę, to odważny szkoleniowiec, który potrafi podjąć dobre decyzje. Potrzeba jednak stabilizacji.

 

Po 15. kolejkach można kogoś wyróżnić z graczy, którzy pojawili się w tym sezonie w Nice 1 Lidze? Mystkowski, Tomczyk, a może ktoś inny?

 

Mystkowski pokazał swój potencjał w Jagiellonii Białystok. Jest bardzo uniwersalny w ofensywie, świetnie wyszkolony. Praktycznie od początku w Miedzi zrobił różnicę.

 

Sporym zaskoczeniem jest dla mnie Lewicki, który na początku miał problemy by grać w pierwszym składzie Zagłębia, a teraz przewodzi w klasyfikacji najskuteczniejszych strzelców.

 

Z przyjemnością patrzy się na grę Mateusza Machaja, który oczywiście jest bardzo doświadczonym graczem, ale w tym sezonie świetnie kreuje grę Chrobrego.

 

Zbliża się mecz lidera z wiceliderem. Na kogo stawia Andrzej Iwan?

 

Postawię na Miedź, choćby z tego względu, że piłkarze mają już kryzys za sobą. Uważam, że personalnie też mocniejsza jest ekipa z Legnicy. Patrząc w tabelę, Miedzi gra się też nieco łatwiej na wyjazdach, gdzie może zagrać bardziej otwartą piłkę z przeciwnikiem.   

Autor: 1liga.org, Fot. Puszcza Niepołomice/GKS Katowice/Norbert Barczyk/PressFocus