Zabójcze pięć minut Rakowa

2017-10-29 00:06:00
W meczu 15. kolejki Nice 1 Ligi piłkarze Olimpii przegrali z Rakowem Częstochowa 1:2.

Pierwszą bardzo dobrą okazję do strzelenia gola mieli częstochowianie. Rafał Figiel dograł do Adama Czerkasa, który znalazł się sam na sam z Wojciechem Małeckim. W tym pojedynku górą był golkiper gospodarzy.

 

Sytuacja ta zemściła się w 11. minucie, kiedy gospodarze mieli rzut wolny. Po uderzeniu stojący w murze Rafał Figiel - zdaniem arbitra - dotknął futbolówkę ręką w polu karnym. Kornel Paszkiewicz wskazał na "wapno", a rzut karny na bramkę zamienił Damian Michalik. Chwilę później mogło być już 2:0 dla Olimpii, ale częstochowian uratował słupek. Kolejne minuty należały do czerwono-niebieskich.

 

W 28. minucie fatalny kiks golkipera sprawił, że Czerkas dostał piłkę i z półobrotu skierował ją w stronę bramki, ale w ostatniej chwili ta została zablokowana przez defensora rywali. Następnie "Czerki" minął Wojciecha Małeckiego i dośrodkował do Piotra Malinowskiego, ale skrzydłowy nie zdołał oddać strzału. W 37. minucie Figiel dogrywał z prawej strony do Wójcika, a ten uderzył niecelnie. Ostatnim akcentem wartym odnotowania było celne uderzenie Malinowskiego, z którym poradził sobie Małecki. 

 

Po zmianie stron częstochowianie z jeszcze większą determinacją dążyli do zmiany rezultatu. Ataki czerwono-niebieskich przyniosły efekty. W 50. minucie znakomitym podaniem Krystian Wójcik uruchomił Adama Czerkasa, a ten tym razem zdołał umieścić piłkę w siatce. To nie był koniec naporu RKS-u. 5 minut później Rafał Figiel posłał prostopadłe podanie do Piotra Malinowskiego, a skrzydłowy przelobował Małeckiego i wyprowadził nasz zespół na prowadzenie. Gospodarze próbowali odmienić losy meczu. Najbliższy tego był wprowadzony po przerwie Eusebio Bancessi. Zwłaszcza druga sytuacja Brazylijczyka była bardzo groźna, na szczęście dla beniaminka świetną paradą popisał się Mateusz Lis. Mimo nerwowej końcówki podopieczni Marka Papszuna zdołali dowieźć wynik do końca i po trzech meczach bez zwycięstwa zainkasowali komplet punktów. 

 

Olimpia Grudziądz - RKS Raków Częstochowa 1:2 (1:0)


1:0 Michalik 11' (k.)

1:1 Czerkas 50'

2:1 Malinowski 55'

 

Żółte kartki: Figiel, Łabojko.

Sędziował: Kornel Paszkiewicz (Kąty Wrocławskie).


Olimpia: Małecki - Ciechanowski, Goropevsek, Chruściel, Wełna, Woźniak, Michalik, Handzlik (55' Klimczak), Adamczyk (76' Popiela), Klichowicz, Koval (60' Bancessi).

 

RKS Raków: Lis - Petrasek, Niewulis, Góra, Figiel, Łabojko, Tomalski (72' Mesjasz), Mondek, Wójcik (85' Boateng), Malinowski, Czerkas (68' Papikyan).

 

Autor: Raków Częstochowa, Fot. Olimpia Grudziądz