Z Fortuna 1 Ligi do Hong Kongu? "Każdy może wyjechać i walczyć"

2018-11-20 09:20:00
Fran Gonzalez w Polsce spędził 1,5 roku. W tym czasie rozegrał 46 spotkań, co poskutkowało tym, że latem 2018 roku przeniósł się z Bytovii Bytów do... Hong Kongu, a dokładniej do Lee Man FC. - Każdy z Fortuna 1 Ligi może wyjechać za granicę - mówi hiszpański stoper.

Kariera 29-letniego środkowego obrońcy nie jest typowa. Fran Gonzalez pierwsze piłkarskie szlify zbierał w akademii Realu Madryt, co powoduje, że CV Hiszpana z miejsca staje się bardziej interesujące od pozostałych. - Przede wszystkim to była niewiarygodna przygoda. Kiedy jesteś w największym klubie świata próbujesz cieszyć się swoją szansą. To marzenie każdego piłkarza - mówi Gonzalez.

 

W seniorskiej piłce stoper zadebiutował jeszcze w Hiszpanii, gdzie grał w takich klubach jak Cordoba CF B czy Real Zaragoza B. Przełom nastał w sierpniu 2015 roku, kiedy to Gonzalez poleciał na Cypr i reprezentował barwy ekstraklasowego Ermis Aradippou. - Cóż… W pewnym momencie doszedłem do wniosku, aby wykorzystać swoją pracę do życia w różnych krajach. Chciałem zwiedzać świat. To z pewnością jedna z moich lepszych decyzji w życiu - kontynuuje.

 

Kolejnym przystankiem 29-latka była tajlandzka Pattaya United FC. - Tajlandia to cudowny kraj. Miałem wrażenie, jakbym żył w zupełnie innym świecie. Na Cyprze też było bardzo przyjemnie, bo nie można było narzekać na pogodę, czy jedzenie - stwierdził Gonzalez.

 

Podczas swoich zagranicznych wojaży na dłużej zadomowił się w Polsce. Do Bytovii Bytów przyszedł na początku 2017 roku. - W Polsce są bardzo mili ludzie. W pamięć zapadła mi także kultura. Czas spędzony w waszym kraju był fantastyczny. Początki w Polsce były trudne. Pogoda i język nie sprzyjały, ale w późniejszym czasie było bardzo miło. Czułem się jak u siebie w domu. W szatni mieliśmy bardzo fajny klimat, dogadywałem się z zespołem. Wszystko mi odpowiadało. Powiem szczerze, że kiedyś jeszcze chciałbym wrócić do Polski - mówi Gonzalez. Nasz kraj z pewnością na stałe wpisze się w rodzinne historie Gonzalezów. - Można powiedzieć, że mój syn Mauro jest „made in Poland” - śmieje się Hiszpan.

 

 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.

Post udostępniony przez MKS Bytovia Bytów (@mksbytovia)

  

Stoper podczas pobytu w Polsce był podstawowym zawodnikiem Bytovii. Gonzalez zagrał w 46 ligowych meczach, w których zdobył 4 bramki. - Poziom sportowy w Polsce jest naprawdę dobry. Najważniejsze jednak, że wszyscy starają się rozwijać i stawać się coraz lepszymi. Na świecie gra bardzo dużo młodych zawodników, ale w Polsce też tak się dzieje. Kluby zrozumiały, że muszą dbać o każdy detal, aby ich akademie funkcjonowały jak najlepiej. To jest naturalna droga do rozwoju ligi i do podniesienia poziomu sportowego - zaznaczył stoper. O wartości Frana Gonzaleza mówi także trener Adrian Stawski, który nadal prowadzi "Czarne Wilki": - Fran to była pierwszoplanowa postać w naszym zespole. Posiada bardzo wysokie umiejętności i nic dziwnego, że miał oferty z zagranicznych klubów i postanowił jedną z nich wykorzystać. Stanowił o sile naszej defensywy.

 

29-latek zwrócił uwagę nie tylko na poziom sportowy, ale także na całą otoczkę, która towarzyszy Fortuna 1 Lidze. - Są u was kluby z bardzo ładnymi stadionami, świetną medialną otoczką i wspaniałymi kibicami. Wiadomo, że są też mniejsze drużyny, ale tak jest wszędzie na świecie i to powoduje, że piłka jest piękna. Co więcej, w pamięć zapadły mi także bardzo dobre transmisje telewizyjne.

 

O Franie Gonzalezie w samych pozytywach wypowiada się także jego kolega Łukasz Wróbel, który przecież rywalizował z Hiszpanem o miejsce w podstawowym składzie. - To była bardzo pozytywna jednostka w naszej szatni. Zazwyczaj obcokrajowcy nie są tak otwarci. Fran praktycznie od razu chwycił za słownik i chciał uczyć się języka, co było bardzo fajne z jego strony. Nie czekał też aż ktoś się nim zainteresuje, ale sam przejmował inicjatywę. Było widać, że zależy mu na dobrym kontakcie z szatnią, co dla zawodnika jest istotne, aby później dobrze prezentować się na boisku - komentuje Wróbel, który obecnie jest grającym asystentem w klubie z Bytowa.

 

Fran Gonzalez

 

Transfery z Fortuna 1 Ligi do zagranicznych klubów są jeszcze rzadkością. Nie oznacza to jednak, że w przyszłości będziemy obserwować coraz więcej takich ruchów.  - Dlaczego inni zawodnicy mieliby nie wyjeżdżać? Podczas pobytu w Polsce miałem trzy oferty z różnych lig. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby spełniać marzenia - kończy Gonzalez.

Autor: 1liga.org, Fot. 400mm.pl