U20: Polska przegrywa z Portugalią

2017-11-10 08:48:00
Reprezentacja Polski do lat 20 przegrała z Portugalią 1:2 w kolejnym meczu Turnieju Ośmiu Narodów. Bramkę dla biało-czerwonych zdobył Michał Żebrakowski, a dla Portugalczyków trafiali Andre Vidigal oraz Tiago Dias. W składzie Reprezentacji Polski pojawiło się dziewięciu zawodników z drużyn Nice 1 Ligi.

Pierwszy raz od lat młodzieżowa reprezentacja Polski zawitała na Opolszczyznę, tym razem nie w Brzegu, ani Opolu,  a w dobrze znanym  kibicom Nice 1 Ligi – Kluczborku odbył się mecz  w ramach Turnieju Ośmiu Narodów pomiędzy reprezentacją Polski, a Portugalii.

 

Stadion w Kluczborku wypełniony był po brzegi, na potrzeby meczu dostawiona dodatkową trybunę, a bilety na samo spotkanie rozeszły się na długo przed nim. W wielkiej wrzawie trzech tysięcy kibiców, na skromnym, ale klimatycznym stadionie na boisko w pierwszym składzie wybiegło, aż ośmiu przedstawicieli zespołów z Nice 1 Ligi, skład uzupełnili zawodnicy Lotto Ekstraklasy oraz Serie A. Trener Portugalczyków desygnował na mecz rozgrywany przy Sportowej  zawodników, którzy na co dzień reprezentują silne europejskie zespoły -  Arsenal FC, FC Porto, Lazio, FC Köln, czy AC Milan.

 

Emocji nie brakowało od samego początku, już w 7. minucie Adam Ryczkowski otrzymał dokładne podanie i  kiedy wydawało się, że znajdzie się sam przed Joao Virginią, jednak bardzo dobrą interwencję zaliczył  Diogo Leite.

 

Odpowiedź gości była natychmiastowa, potrzebowali zaledwie półtorej minuty. Portugalczycy przeprowadzili akcję prawą stroną boiska, a gdy piłka trafiła pod nogi Jose Gomesa, ten strzałem z 6 metrów obił poprzeczkę i oba słupki, co uchroniło nasz zespół od straty bramki. Polacy próbowali zaskoczyć rywali strzałami z dystansu, w 21. minucie uderzał Jakub Łabojko, lecz przymiarka zawodnika Rakowa Częstochowa poszybowała wysoko poprzeczką.

 

Pierwsza bramka w spotkaniu padła w 27. minucie, najpierw Bartłomiej Drągowski odbił piłkę uderzoną z lewego kąta przez Filipe. Futbolówka bardzo szybko wróciła w nasze pole karne, a przy płaskim uderzeniu po ziemi Drągowski był bez szans, co pozwoliło Portugalczykom wyjść na prowadzenie w spotkaniu.

 

Wraz z upływem czasu robiło się gorąco nie tylko na trybunach, ale i na boisku. Najpierw w 32 minucie świetnie uderzał  Przemysław Mystkowski, jednak z wielkim trudem na lewy róg piłkę sparował Virginia. Następnie kapitalną paradą, która wywołała okrzyki zachwytu na trybunach popisał się Drągowski i tym samym uchronił nasz zespół od utraty bramki, po precyzyjnym strzale Filipe.

 

Końcówka pierwszej odsłony należała do Polaków. Podopieczni Dariusza Gęsiora byli częściej w posiadaniu piłki, lecz nie potrafili przełożyć tego na bramką „do szatni”.  Jednak, to co nie udało się pod koniec pierwszej połowy, udało się tuż po przerwie. Michał Żebrowski potrzebował zaledwie 60 sekund, aby wykorzystać podanie od Przemysława Kwaśniewskiego i  wyrównać stan zawodów. Pierwszy strzał Virginia obronił, ale wobec dobitki naszego zawodnika, był już bezradny.

 

Po bramce Żebrowskiego stadion eksplodował w euforii, a my  mogliśmy się poczuć jak na PGE Narodowym, a nie w Kuczborku. Polacy wyszli zdeterminowani na drugą połowę, raz po raz, rywalom lewą strona boiska urywał się bardzo aktywny Jóźwiak. Podopieczni trenera Gęsiora nie mogli tej przewagi przełożyć jednak na kolejne bramki. Dobre wejście w drugie 45 minut zauważyli nie tylko kibice, ale i trener – interesowałoby mnie takie granie, jak te 20 minut po przerwie, odważne i szybkie– mówił na pomeczowej konferencji prasowej.

 

Portugalczycy już w 65. minucie mogli ponownie objąć prowadzenie w spotkaniu, lecz najpierw Vidigala powstrzymał Dragowski, następnie pomylił się Filipe. Chociaż wiele osób zgromadzonych na trybunach widziało już piłkę w siatce, po strzale  bardzo dobrze dysponowanego Portugalczyka.

 

W 69. minucie kolejny raz popisał się Drągowski i obronił kąśliwą próbę Bruno Paza. Polacy mimo, że nie dominowali już nad rywalem, stale stwarzali sobie sytuacje. Bardzo efektownym dryblingiem popisał się reprezentujący na co dzień Cracovię Kamil Pestka i  tylko dzięki refleksowi i czujności Virginii na tablicy świetlnej nadal wyświetlał się  remis. Starcie dwudziestolatków ewidentnie rozruszało widownię, przy każdej kolejnej akcji naszego zespołu doping kibiców niósł się po całym Kluczborku.

 

Z każdą upływającą minutą meczu, Portugalczycy stwarzali sobie coraz groźniejsze sytuacje. Podopieczni Filipe Ramosa, ostrzeliwali co raz naszą bramkę. W 75. minucie kolejny raz interweniował Drągowski - wyszedł z bramki i nogami powstrzymał Filipe. Kolejne akcje w wykonaniu  gości, wreszcie dały im bramkę na wagę zwycięstwa. Wprowadzony po przerwie na boisko Thiago Dias, najpierw uciekł spod krycia naszych obrońców, a następnie strzałem po ziemi nie dał szans zawodnikowi AFC Fiorentina.

 

Na konferencji prasowej trener Reprezentacji Polski nie ukrywał – (…) wynik jest sprawiedliwy, jednak remis zdecydowanie był w naszym zasięgu– mówił.

 

Mecz w Kluczborku to było prawdziwe święto futbolu, czego nie ukrywał Przemysław Kwaśniewski, który doskonale zna i klimat i stadion w Kluczborku.  Cieszę się, że wróciłem do Kluczborka, choćby tylko na to jedno spotkanie. Jak usłyszałem, gdzie odbędzie się ten mecz, to za cel postanowiłem sobie w nim wystąpić. (...)Przed meczem nie musiałem tutaj chodzić i sprawdzać stan murawy, gdyż doskonale jeszcze wszystko pamiętam. Pewnych rzeczy się nie zapomina, więc wiedziałem wszystko o tajnikach tego obiektu, co było mi potrzebne do grania   relacjonował po meczu zawodnik.. Chciałem bardzo zagrać od początku i to mi się udało. Cieszę się, że zagrałem na tym stadionie i przed tą publicznością. W takiej atmosferze naprawdę fajnie się grało. Dzięki temu było mega widowisko, chociaż końcowy rezultat nie jest satysfakcjonujący dodał.

 

Polska - Portugalia 1:2 (0:1)

 

0:1 Vidigal 28’

1:1 Żebrakowski 47’

1:2 Dias 77’

 

Żółte kartki: Pestka, Kwaśniewski, Chruściel – Rui Pires, Alexandre Pinto, Joao Queiros, Joao Virginia.

 

Sędziował: Ondrej Ginzel (Czechy).

 

Polska: 1. Bartłomiej Drągowski – 5. Piotr Kwaśniewski, 3. Sebastian Chruściel, 4. Ernest Dzięcioł, 15. Kamil Pestka – 7. Kamil Jóźwiak, 21. Jakub Łabojko (78, 6. Maciej Ambrosiewicz), 8. Sebastian Milewski, 11. Przemysław Mystkowski (61, 19. Michał Przybylski), 10. Adam Ryczkowski (46, 16. Paweł Mandrysz) – 9. Artur Siemaszko (46, 14. Michał Żebrakowski).

 

Portugalia: 1. Joao Virginia – 2. Alexandre Pinto, 14. Diogo Leite, 4. Joao Queiros, 15. Andre Sousa – 17. Andre Vidigal (57, 11. Tiago Dias), 8. Bruno Jordao (66, 20. Bruno Paz), 6. Rui Pires, 10. Gedson Fernandes, 7. Joao Filipe (85, 18. Pedro Neto) – 9. Jose Gomes (57, 19. Pedro Marques).

 

 

Autor: Monika Płaczkowska, Fot. PZPN