Ruch Chorzów – Olimpia Grudziądz 0:0

2018-04-07 21:26:00
W pierwszym meczu pod wodzą nowego trenera, Dariusza Fornalaka, „Niebiescy” zremisowali z Olimpią Grudziądz, mimo iż przeważali przez niemal całe spotkanie.

„Niebiescy” zaczęli z werwą, szybko osiągając optyczną przewagę. Chorzowianie grali w niezłym tempie, dlatego spodziewaliśmy się, że szybko stworzą sobie klarowne okazje bramkowe. Tych jednak w pierwszych minutach bramkowało. W pole karne Olimpii wędrowała spora liczba dośrodkowań, ale nie przekładało się to na liczbę oddawanych strzałów. Na bramkę udało się uderzyć w 17. minucie, za sprawą Mateusza Majewskiego, ale nie udało mu się zaskoczyć golkipera przyjezdnych. W kolejnych kilkunastu minutach gra nieco „siadła” i toczyła się głównie w środku pola. Na dodatek „Niebiescy” stracili Miłosza Przybeckiego, który opuścił boisko z kontuzją. Zastąpił go Kamil Słoma.

 

Końcówka pierwszej połowy należała już zdecydowanie do Ruchu. Najpierw bliski szczęścia był Paweł Wojciechowski, po tym jak otrzymał świetne podanie ze skrzydła od Kowalskiego. „Pawka” uderzył jednak głową wprost w bramkarza. Na bramkę strzelali jeszcze Hołownia i Kowalczyk, parę razy zakotłowało się w polu karnym, ale nie udało się trafić do siatki.

 

W drugiej połowie, okazji było jeszcze mniej. „Niebiescy” wciąż przeważali, ale Olimpia wyszła nieco wyżej i próbowała atakować częściej niż w pierwszej części. Sporo zamieszania na lewej stronie robił wprowadzony Słoma, bardzo solidnie grał młody Bogusz, aktywni byli Hołownia, Wojciechowski i jak zawsze niezwykle ambitny Kowalski. Przez większość czasu gry drugiej połowy na boisku nie działo się zbyt wiele. Chorzowianie mogli objąć prowadzenie w 69. minucie, kiedy z lewej strony w pole karne zagrał Hołownia. Strzał mógł oddać wprowadzony Artur Balicki, ale nie spodziewał się chyba, że stojący przed nim obrońca nie wybije piłki.

 

Emocje przyniosły dopiero ostatnie minuty. Najpierw groźnie z dystansu uderzył Wojciechowski, na który niecelnie odpowiedział – również z dalszej odległości – Daniel  Feruga. Już w doliczonym czasie gry piłkę meczową miał na nodze Balicki po dośrodkowaniu Słomy, ale nasz młody napastnik nie trafił w piłkę i skończyło się tylko na rzucie rożny. Po wrzutce z narożnika tuż obok słupka główkował jeszcze Bojan Marković, a chwilę później arbiter zakończył spotkanie.


Ruch Chorzów – Olimpia Grudziądz 0:0

 

Żółte kartki: Wojciechowski, Hołownia – Klimczak, Klichowicz. 
Sędziował: Sebastian Tarnowski (Wrocław).

 

Ruch: Hrdlicka – Villafane, Kowalczyk, Marković, Hołownia – Urbańczyk, Bogusz (82' Mello) – Kowalski, Wojciechowski, Przybecki (28' Słoma) – Majewski (66' Balicki).

 

Olimpia: Małecki – Ciechanowski, Zitko, Wełna, Klimczak – Podlogar (74' Klichowicz), Michalik, Kurowski, Martinez, Kaczmarek (66' Feruga) – Kowal (57' Vukusić).

 

Autor: Ruch Chorzów