Ruch Chorzów – Chojniczanka 1:1

2018-04-12 08:16:00
Chorzowianie pomimo dobrego występu nie zdołali przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę. Ruch zremisował u siebie z Chojniczanką 1:1.

Chorzowianie starali się atakować od pierwszej sekundy. Szybko wywalczyli rzut rożny, po którym Bojan Marković stracił orientację i nie zdołał uderzyć w niezłej sytuacji. W odpowiedzi po kontrze główkował Adam Ryczkowski, jednak bardzo niecelnie.

 

Już w 10. minucie podopieczni Dariusza Fornalaka dopięli jednak swego. Od początku meczu aktywny był Jakub Kowalski i to właśnie po jego bardzo precyzyjnym dośrodkowaniu dobrze ustawionemu w polu karnym Mateuszowi Majewskiemu nie pozostało nic innego, jak tylko wpakować piłkę do siatki. Ruch prowadził 1:0.

 

Z prowadzenia cieszył się tylko 3 minuty. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego do odbitej piłki dopadł Ryczkowski. Skrzydłowy Chojniczanki miał dużo miejsca, podprowadził jeszcze piłkę i bez problemu, precyzyjnym strzałem w długi róg wyrównał stan rywalizacji. Po mocnym początku, drugi kwadrans gry obfitował w więcej walki w środku pola. Obie drużyny grały na krótkiej przestrzeni i długimi fragmentami nie potrafiły rozwinąć akcji.

 

W 24. minucie powinno być 2:1 dla chorzowian. Znów akcję przeprowadził Kowalski, przytomnie wycofał do zupełnie niepilnowanego na 11. metrze Słomy, ale ten zamiast uderzać z pierwszej piłki postanowił przyjąć futbolówkę, a obrońcy zdążyli doskoczyć do naszego skrzydłowego i zablokować strzał. Gospodarze sprawiali na boisku lepsze wrażenie. Szybkie ataki skrzydłami wprowadzały zamieszanie w szeregi Chojniczanki. Jedyne czego brakowało, to udokumentowania przewagi kolejnym golem. Goście odpowiadali pojedynczymi zrywami. Z 16. metra uderzać próbował Jakub Bąk. Strzał był mocny, ale wprost w dobrze ustawionego Libora Hrdlickę. Chwilę później Chojniczanka znów spróbowała strzału z dystansu. Tym razem próbował Ryczkowski, jednak z podobnym skutkiem.

 

W 36. minucie po rzucie rożnym do główki doszedł Majewski, ale w trudnej sytuacji nie zdołał trafić w bramkę. Ekipa z Cichej próbowała wyjść na prowadzenie jeszcze przed przerwą. W 43. minucie Słoma dośrodkowywał z lewej strony, a wyszedł z tego całkiem groźny strzał. Piłka minimalnie minęła długi słupek bramki.

 

Początek drugiej części gry toczył się w znacznie wolniejszym tempie. Obie ekipy zweryfikowały ustawienie w obronie i skutecznie blokowały akcje rywali. Pierwszą groźną sytuację wypracowali sobie goście. Znowu po stałym fragmencie gry „Niebiescy” dali rywalom dojść do sytuacji. Ofiarna interwencja obrońców uratowała gospodarzy przed utratą bramki. Chorzowianie próbowali wychodzić z kontratakami, ale zbyt mała liczba piłkarzy angażowała się do ataku. Goście prowadzili grę, ale nie zagrażali specjalnie bramce Libora Hrdlicki. W 64. minucie kibiców na równe nogi poderwał Mateusz Bogusz. 16-latek minął dwóch rywali i uderzył z dystansu lewą nogą. Bramkarz z trudem, ale zdołał sparować piłkę na rzut rożny. W 74. minucie do główki w polu karnym doszedł Marcin Kowalczyk. Uderzył sprytnie po długim rogu, ale nieskutecznie. W końcówce na boisku robiło się coraz więcej miejsca. Gospodarze nie byli zadowoleni z punktu, a goście szukali swoich szans, starając się jednak przy tym zabezpieczać „tyły”. W końcowce swoją szanse miał jeszcze Kowalski, ale uderzył nad bramką.

 

Ruch Chorzów – Chojniczanka Chojnice 1:1 (1:1)

 

1:0 Majewski 10'

1:1 Ryczkowski 13'

 

Żółte kartki: Marković, Wojciechowski, Kowalczyk.
Sędziował: Sylwester Rasmus (Kończewice).
Widzów: 4 440.

 

Ruch: Hrdlicka – Villafane, Kowalczyk, Marković, Hołownia – Urbańczyk, Bogusz (65' Trojak) – Kowalski, Wojciechowski, Słoma (74' Mello) – Majewski (78' Balicki).

 

Chojniczanka: Janukiewicz – Lisowski, Wołąkiewicz, Boczek, Pietruszka – Zawistowski, Danielewicz (71' Grzelak) – Bąk (61' Drozdowicz), Górski, Ryczkowski – Mikołajczak (82' Piotrowski).

 

 

 

Autor: Ruch Chorzów, Fot. Ruch Chorzów