Rewanż za ostatnie spotkanie

2017-09-10 09:08:00
Po porażce poniesionej w Opolu z miejscową Odrą, 10 września Chojniczanka podejmować będzie u siebie GKS Tychy.

Drużyna z Górnego Śląska zajmuje obecnie 8 miejsce w tabeli z dziesięcioma punktami zdobytymi w sześciu meczach, zatem tyszanie mają zaległy jeden mecz – z Ruchem Chorzów, który miał być rozegrany w zeszłym tygodniu. Nie odbył się on z powodu powołań zawodników do drużyn narodowych. Zamiast meczu 7 kolejki Nice 1 Ligi rozegrano sparing z Podbeskidziem (wygrany 2-1), więc do Chojnic GKS przyjeżdża po dwóch tygodniach bez meczów o punkty. W swoim ostatnim tyszanie także podejmowali Podbeskidzie, a spotkanie zakończyło się remisem 3-3. Kurs w Fortunie na ilość bramek 3+ GKS Tychy wynosi 9.

 

W meczach na wyjeździe zespół z Tych spisuje się przeciętnie. Z trzech dotychczasowych meczów jeden wygrali (2-1 z Wigrami), a dwa przegrali (0-1 z Chrobrym i 0-2 ze Stomilem). Zeszły sezon pokazał, że gra w roli gościa wyraźnie nie sprzyjała tyszanom – bilans 1-5-11 okazał się drugim najgorszym wynikiem w 1 lidze. Gorzej wtedy tylko spisywał się MKS Kluczbork, który skończył sezon na ostatnim miejscu w tabeli z bilansem wyjazdowym 1-4-12.

 

W tym roku ma się to zmienić, a latem sztab GKS udowodnił, że poczyniono w kierunku tej zmiany kroki. W miejsce czternastu odchodzących (w tym pary Jakub Świerczok – Łukasz Grzeszczyk, która w zeszłorocznej kampanii zdobyła na spółkę 25 bramek i 15 asyst) sprowadzono jedenastu nowych zawodników. Ofensywę wzmocnili chociażby Kamil Zapolnika oraz Piotr Ćwielong (kiedyś Śląsk Wrocław, VfL Bochum; ostatnio 1.FC Magdeburg). Ten drugi – zanotował już po dwa gole i asysty w sześciu meczach. Warto dodać, że w wyżej wspomnianym remisie z Podbeskidziem przy stanie 1-3 w 84 minucie dla drużyny z Bielska, wziął on sprawy w swoje ręce niczym prawdziwy lider ofensywy – najpierw koncertowo dograł z rzutu wolnego do Bogusławskiego, a w doliczonym czasie gry z bliższego rzutu wolnego uderzył tak, że bramkarz Podbeskidzia mógł tylko odprowadzić piłkę wzrokiem. W zeszłotygodniowym sparingu także strzelił gola. Czy uda mu się utrzymać tę formę, przekonamy się niebawem w Chojnicach. Latem do GKS-u dołączyli także byli defensorzy Chojniczanki – Marcin Biernat i Dawid Abramowicz. Natomiast Tychy na Chojnice zamienił Tomasz Boczek, który w Chojniczance jest jak na razie podstawowym zawodnikiem.

 

Trenerem GKS-u jest Jurij Szatałow, który w ostatnich latach dwukrotnie wprowadzał drużyny do Ekstraklasy (w 2013 roku Zawiszę Bydgoszcz, a w 2014 Górnika Łęczna). W zeszłym roku udało mu się uniknąć spadku, teraz ambicje tyszan mają sięgać wyżej, a on ma im w tym pomóc.

 

W poprzednim sezonie Chojniczanka wygrała jesienią na wyjeździe z GKS Tychy 0:2. Na wiosnę to piłkarze z Tychów okazali się lepsi i wygrali 1:4. Wtedy aż cztery bramki padły w ostatnim kwadransie gry. Kurs w Fortunie, że w drugiej połowie padnie większa ilość bramek niż w pierwszej wynosi 2.03.

 

 

Autor: Chojniczanka, Fot. GKS Tychy