Przełamanie Chrobrego

2017-11-13 10:39:00
Długo na zwycięstwo czekał Chrobry, długo na bramkę Marcel Gąsior. Zespół nie mógł wygrać od końcówki września, a pomocnik Chrobrego strzelić od 2015 roku. Do niedzieli. Bramka Gąsiora w drugiej połowie dała Chrobremu zwycięstwo ze Stomilem Olsztyn 2:1. Bardzo wyczekiwane zwycięstwo i nie bez trudu wywalczone. Chrobry jest dopiero drugą drużyną, która zwyciężyła w Olsztynie, co jeszcze bardziej wzmacnia te trzy punkty.

Gospodarze wyszli na prowadzenie dość szybko, bo w 14. minucie. Wtedy ich akcję strzałem z kilkunastu metrów wykończył Marcel Ziemann. Było to udokumentowanie przewagi Stomilu, który już w 2. minucie był blisko zdobycia bramki. Wtedy, po próbie z dalszej odległości w wykonaniu Daniego Ramireza, Sławomir Janicki nie bez kłopotów przerzucił futbolówkę ponad bramką. Pomarańczowo-czarni nie mieli z czego zremisować. Tę część zamknęli na jednym uderzeniu Karola Danielaka zza pola karnego, przy którym zresztą spokojnie interweniował golkiper gospodarzy. Zwłaszcza w drugiej części tej połowy głogowianom trudno było przebić się na stronę rywala, który potwierdzał, że u siebie jest bardzo mocny. Nie bez powodu do tej pory wygrał tu tylko jeden zespół - Raków Częstochowa. 

 

Na drugą połowę Chrobry wyszedł wyraźnie przebudzony. Było widać, że dążył do wyrównania, być może biorąc sobie do serca jakieś uwagi w szatni, lecz początkowo miał tylko rzuty rożne. Może niekoniecznie „tylko”, bo po jednym z nich Paweł Baranowski faulował w polu karnym. W efekcie 56. minuta, jedenastka i strzał Mateusza Machaja, po którym zrobiło się 1:1.

 

Osiem minut później pomarańczowo-czarni już powadzili, bo na uderzenie zza szesnastki zdecydował się Marcel Gąsior. Piłka jeszcze odbiła się od gracza gospodarzy i wpadła do środka obok zaskoczonego tym Skiby. Miejscowi próbowali jeszcze coś ugrać. Po rzucie wolnym i strzale Grzegorza Lecha bardzo dobrze interweniował Janicki, wybijając piłkę na rzut rożny. Przy próbie Lecha ze stałego fragmentu „Janik” dobrze zachował się również w samej końcówce meczu. Przy tych sytuacjach było niebezpiecznie, lecz z drugiej strony zamieszanie potrafił zrobić też Chrobry. Po dośrodkowaniu Machaja z rzutu rożnego i sprytnym doskoku Seweryna Michalskiego futbolówka najpierw odbiła się od słupka, a gdy dobić ją próbował Michał Michalec, przeszkodą okazał się golkiper Stomilu. Bramkarz gospodarzy ratował swoją drużynę także na finiszu, gdy drugiego trafienia był blisko Gąsior, również szukający szczęścia zza pola karnego.

 

Stomil Olsztyn - Chrobry Głogów 1:2 (1:0)

 

1:0 Ziemann 14'

1:1 Machaj M. 56' (k.)

1:2 Gąsior 64'

 

Żółte kartki: Biedrzycki, Baranowski - Mandrysz, Ilków-Gołąb, Michalski, Machaj M.

Sędziował: Mateusz Złotnicki (Lublin).

 

Stomil: Skiba - Ziemann, Lech, Fernandez, Siemaszko, Bucholc, Baranowski, Tanchyk (71' Głowacki), Gamakov, Karankiewicz, Biedrzycki. 

 

Chrobry: Janicki - Ilków-Gołąb, Michalec, Michalski, Wawszczyk (46' Napolov), Gąsior, Mandrysz, Bach (77' Borecki), Machaj M., Danielak, Kowalczyk (60' Kaczmarek). 

 

 

 

Autor: Chrobry Głogów, Fot. Stomil Olsztyn