Podział punktów w Bytowie

2017-11-27 11:01:00
Drutex-Bytovia Bytów zremisowała u siebie z Podbeskidziem 1:1. Obie bramki padły w drugiej części spotkania.

Jak na ostatni mecz rozgrywany jesienią przystało pogoda mocno nie sprzyjała grze w piłce, długotrwałe opady deszczu utworzyły potężne kałuże na murawie, do tego stopnia, że tuż przed meczem czwórka sędziowska analizowała, czy stan boiska pozwoli na rozegranie meczu. Tuż przed pierwszym gwizdkiem deszcz ustał i mecz mógł się odbyć bez większych przeszkód, choć gdzieniegdzie nadal woda utrzymywała się na boisku i utrudniała rozgrywanie piłki.

 

Od pierwszych minut gry widać było, że o losach meczu może przesądzić przypadek, piłka na murawie zachowywała się w sposób nieprzywidywalny. Pierwsi w tych warunkach odnaleźli się zawodnicy Podbeskidzia, a zwłaszcza Sabala, który dwukrotnie decydował się na strzał z dystansu – raz Witanowi  pomogła kałuża w polu karnym, na której piłka niemal się zatrzymała, a w drugiej sytuacji Witan dobrze obronił zarówno strzał Łotysza, jak i dobitkę Tomczyka.

 

Gospodarze często gościli pod bramką Leszczyńskiego, ale w ich poczynaniach brakowało zdecydowania i obrońcy Górali powstrzymywali ataki Bytovii. Najczęściej gracze Bytovii decydowali się na uderzenia z dystansu, a te były albo blokowane przez obrońców Podbeskidzia, albo niecelne, sporadyczne celne strzały pewnie łapał Leszczyński.

 

Z czasem akcje Podbeskidzia nabierały rozpędu, szczególnie dwójkowe ataki Sabali z Tomczykiem – w 41. minucie ten drugi odegrał do Sabali, który strzelił na bramkę, ale dokładnie tam gdzie stał Andrzej Witan. 


W tej części gry Podbeskidzie jeszcze miało rzut rożny, po którym główkował Jaroch, ale piłka zamiast odbić się od murawy, utknęła w błocie i Witan ponownie mógł ją przechwycić.

 

Druga połowa rozpoczęła się od ataków Drutex-Bytovii, ale podobnie jak w pierwszych 45. minutach brakowało konkretów: czyli celnych strzałów. Po takim okresie lekkiej dominacji gospodarzy, szybki kontratak poprowadził Paweł Tomczyk, dopiero w polu karnym dogonił go Poczobut i zablokował dośrodkowanie. Żaden z graczy z Bytowa nie zablokował już dośrodkowania z rzutu rożnego, które trafiło na głową Sabali, a ten posłał piłkę do bramki!

 

Prowadząc Górale cofnęli się, oddali nieco pole gospodarzom, ale oni nie byli w stanie skonstruować groźnej akcji. Sporo było z ich strony dośrodkowań, ale przez długi czas żadne nie trafiło do adresata. Dopiero w 86. minucie kolejna wrzutka dotarła do Kpasse, który z bliskiej odległości pokonał Leszczyńskiego. 


Końcowe minuty już nie przyniosły dalszych zmian 
rezultatu i mecz zakończył się remisem 1:1.

 

DRUTEX-BYTOVIA BYTÓW – PODBESIDZIE BIELSKO-BIALA 1:1 (0:0)

 

0:1 Sabala 61’

1:1 Kpassa 86’


Żółte kartki: Kuzdra, Poczobut, Kpasse – Jaroch.

Sędziował: Artur Aluszczyk (Szczecin).

 

Drutex-Bytovia: Witan – Kaamiński, Jakóbowski (78' Hebel), Surdykowski, Gonzalez, Poczobut (70' Biel), Kuzdra, Wilczyński, Stasiak, Wacławczyk (69' Kpassa), Duda

Podbeskidzie: Leszczyński - Oleksy, Jaroch, Malec, Moskwik - Kozak, Rakowski, Hanzel, Sierpina – Tomczyk (76' Podgórski), Sabala

 

 

 

 

Autor: Podbeskidzie, Fot. Podbeskidzie