Podsumowanie 26. kolejki

2018-04-16 10:25:00
Miedź Legnica umocniła się na pozycji lidera. Tempa nie zwalnia Chrobry, który w ostatnich trzech spotkaniach zanotował trzy zwycięstwa. Stal Mielec zakończyła kapitalną serię GKS-u Katowice Ostatnie miejsce w tabeli opuścił Ruch Chorzów.

26. kolejka zaczęła się od mocnego uderzenia, czyli meczu Chojniczanki z Zagłębiem. Ekipa z Chojnic jeszcze nigdy nie przegrała z Zagłębiem na własnym stadionie. Każda passa ma jednak kiedyś swój koniec. Goście wygrali 0:2, a ozdobą spotkania było gol Cristovao. Dla Chojniczanki była to dopiero druga porażka na własnym stadionie w tym sezonie. Z kolei Zagłębie wygrało po raz trzeci z rzędu.

 

Przy Bukowej w sobotnie popołudnie, 4000 kibiców zobaczyło naprawdę ciekawe spotkanie. GieKSa wygrała pięć ostatnich spotkań. Ostatni raz taka seria drużynie z Katowic przytrafiła się... w maju 2000 roku! Tym razem jednak lepsi okazali się goście z Mielca. – Przed rzutem karnym obie strony były w stanie stworzyć zagrożenie i choć nie było klarownych sytuacji, to cały czas oglądaliśmy wymianę ciosów – ocenił spotkanie obrońca GKS-u, Mateusz Mączyński.

 

Pierwszy raz od sierpnia komplet punktów na wyjeździe zdobyli gracze GKS-u Tychy. Tym samym tyszanie w 2018 roku są jednym z zespołów, który nie zaznał smaku porażki. Dla Olimpii była to druga przegrana. Zespół Dariusza Kubickiego pozostał na miejscu barażowym. – Musimy iść tą drogą, co dotychczas i utrzymać dynamikę. Mecz był trudny, musieliśmy ciągle być czujni. Olimpia miała bardzo aktywne skrzydła, z których szły dobre dośrodkowania – podsumował spotkanie trener gości, Ryszard Tarasiewicz.

 

Odra Opole wciąż pozostaje bez zwycięstwa w 2018 roku. Tym razem podopieczni Mirosława Smyły zremisowali z Wigrami Suwałki. – Brakowało nam skuteczności. Stworzyliśmy kilka sytuacji, które powinny zostać wykorzystane. Piłka jest niewdzięczna. Śruba jest czasami tak mocno przykręcona, że trzeba się jeszcze bardziej starać, by temu podołać – powiedział trener Odry Opole.

 

Długo nie potrafili sforsować defensywy Stomilu Olsztyn gracze Miedzi Legnica.  Jednak jeśli w kadrze ma się takiego zawodnika, jak Piątkowski... Napastnik "Miedzianki" zdobył w sobotę gola na wagę trzech punktów. Miedź umocniła się na prowadzeniu w tabeli i ma już pięć oczek przewagi nad drugim Chrobrym. "Duma Warmii" przegrała po raz 10 na wyjeździe i spadła na ostatnie miejsce.

 

Niemoc Pogoni Siedlce w meczach domowych trwa. Tym razem zespół z Siedlec zremisował bezbramkowo z Podbeskidziem. Dla "Górali" był to już jedenasty remis w tym sezonie. – To powtarza się już kolejny mecz z rzędu. O obronę powoli się nie martwimy, robimy swoje, jesteśmy zorganizowanie, ale trzeba lepiej zachowywać się w sytuacjach ofensywnych – przyznał Paweł Oleksy, obrońca TSP.

 

Dziewięć spotkań trwała seria Puszczy bez zwycięstwa w lidze. W niedzielę passa beniaminka dobiegła jednak końca. Ekipa Tomasza Tułacza pokonała u siebie Drutex-Bytovię i odskoczyła od dolnych rejonów tabeli. "Czarne Wilki" pozostają natomiast ostatnią bezpieczną drużyną. ­­– W tej lidze nie jest ważne miejsce w tabeli, bo każdy mecz jest inny. Super rozpoczęliśmy to spotkanie. Myślę, że mogliśmy się pokusić o wyższe zwycięstwo, ale w tym dniu to była sprawa drugorzędna ­– powiedział trener beniaminka z Niepołomic.

 

Chrobry Głogów nie zamierza zwalniać tempa. Tym razem trzy punkty gracze Grzegorza Nicińskiego zdobyli w Częstochowie. Zespół z Dolnego Śląska imponuje w ostatnich meczach skutecznością. Trzy mecze, dziewięć bramek zdobytych i dziewięć punktów na koncie, co daje Chrobremu pozycję wicelidera po 26. kolejce. – Mieliśmy w głowie pierwszy mecz w Głogowie. Wtedy to Raków na nas siadł, my goniliśmy, goniliśmy i nie dogoniliśmy. Przyznam, że trochę się tym mobilizowaliśmy – ocenił spotkanie Przemysław Trytko.

 

Kolejkę kończył mecz o sześć punktów. Nie zobaczyliśmy jednak bramek, a Górnik Łęczna podzielił się punktami z Ruchem Chorzów. Zielono-Czarni czekają na zwycięstwo w lidze od 23 września 2017 roku. Z kolei "Niebiescy" kontynuują wyjazdową passę bez strzelonej bramki od 411 minut. –  Wywozimy z trudnego terenu jeden punkt i mam nadzieję, że te 9 spotkań, które zostały przed nami, wystarczą nam – prezentując ten poziom gry, poprawiając skuteczność – do utrzymania I ligi dla Chorzowa – podsumował mecz trener Fornalak.

   

Autor: 1liga.org, Fot. Miedź Legnica