Podbeskidzie – Bruk-Bet Termalica 1:2

2018-07-28 23:38:00
W 2. kolejce Fortuna 1 Ligi Podbeskidzie uległo Bruk-Bet Termalice 1:2.

Mecz rozpoczęli goście, lecz pierwszą dogodną okazję mieli gospodarze już w drugiej minucie po dośrodkowaniu z prawej strony przez Przemysława Mystkowskiego była okazja do strzelenia bramki przez Valerijsa Sabalę z główki, lecz piłka po uderzeniu Łotysza minęła nieznacznie bramkę gości. 

 

W kolejnej akcji, bielszczanie stworzyli najlepszą sytuację, w pierwszej połowie. Najpierw Łukasz Sierpina uderzał zza pola karnego zaskakując Trelę, który wypuścił piłkę przed siebie, a Valerijs Sabala stanął przed szansą na dobitkę. Łotysz zamiast do bramki z trzech metrów trafił prosto w bramkarza. 

 

Podbeskidzie blisko było objęcia prowadzenia, a kilkadziesiąt sekund później z bramki cieszyli się goście. Purece mocnym strzałem pokonał Leszczyńskiego i otworzył wynik tego spotkania. Zawodnicy Podbeskidzia starali się zmienić losy tego spotkania jeszcze w pierwszej połowie. Szczególnie aktywny był Sabala, który na wszelkie sposoby usiłował pokonać Trelę. Próbował strzału z dystansu, uderzenia głową i sprytnego strzału zewnętrzną częścią stopy, ale albo Trela bronił, albo strzały były minimalnie niecelne. Goście po objęciu prowadzenia skupili się na obronie, ale również szukali okazji do kontrataków. Kilkukrotnie bramce Leszczyńskiego zagroził Gutkovskis, ale już więcej bramek w tej części gry nie było.

 

W drugiej połowie obraz gry przez długi czas nie ulegał zmianie, Górale atakowali, szukali szansy, ale defensywa gości nie popełniała błędu. Kilka centymetrów od szczęścia był Bartosz Jaroch po znakomitym uderzeniu z rzutu wolnego. Prawy obrońca Podbeskidzia przeniósł piłkę nad murem i zmierzała ona wprost w  okienko bramki Treli, ale uderzenie było odrobinę zbyt mocne.

 

W 56. minucie na boisku pojawił się Kacper Kostorz i młody zawodnik Górali, szybko zaznaczył swoją obecność zdobywając bramkę! Dośrodkowywał Sierpina, akcję na lewym słupku zamykał Sabala, który zgrał piłkę głową do środka, a tam „Kosta” uprzedził obrońcę i wpakował głową piłkę do bramki. 

 

Radość z wyrównania nie trwała długo – już pięć minut później goście ładnie rozegrali piłkę na połowie gospodarzy, Stefanik wyłożył do Gutkovskisa a ten płaskim uderzeniem z pierwszej piłki dał ponownie prowadzenie Bruk-Betowi.

 

Trener Brede szybko zareagował wpuszczając na boisko rezerwowych: Gugę oraz Kozaka, ale zawodnicy trenera Zielińskiego mądrze się bronili, niwecząc wszelkie starania Górali i przerywając akcje ofensywne. W końcówce meczu Podbeskidzie jeszcze zaatakowało, a goście kończyli w dziesiątkę, bo drugą żółtą kartkę zobaczył Szeliga. W jednej z ostatnich akcji meczu Sierpina dośrodkował a najwyżej w polu karnym do piłki wyskoczył Valerijs Sabala, ale podobnie jak w pierwszej połowie, znów górą był Trela, którego interwencja dała gościom komplet punktów.

 

PODBESKIDZIE BIELSKO-BIAŁA – TERMALICA BRUK-BET NIECIECZA 1:2 (0:1)

 

0:1 Purece 19'

1:1 Kostorz 59'

1:2 Gutkovskis 65'

 

Żółte kartki: Sierpina, Jończy, Bougaidis, Wiktorski, Guga – Szeliga, Grzelak.

Czerwona kartka: 85’ Szeliga.

Sędziował: Jacek Małyszek (Lublin).

 

TSP: R. Leszczyński - Jaroch, Jończy, Bougaidis, Moskwik – Mystkowski (68’ Kozak), Rakowski (68’ Guga), Wiktorski, Sierpina – Goncerz (56’ Kostorz), Sabala

 

TERMALICA BRUK-BET NIECIECZA: Trela - Szeliga, Kupczak, Putiwcew, Grzelak – Kiełb (64’ Gergel), Skóraś, Jovanović, Miković (88’ Sadzawicki) – Purece (64’ Stefanik) - Gutkovskis

Autor: Podbeskidzie, Fot. 400mm.pl