Piorunujący finisz GieKSy!

2017-11-13 10:12:00
Do 85. minuty spotkania Górnik Łęczna prowadził z GKS Katowice 1:0. Katowiczanie zdołali jednak odwrócić losy meczu i wygrali 1:3 strzelając trzy gole w ostatnich minutach!

Mecze z Górnikiem nigdy w historii specjalnie GieKSie nie leżały, ale w tym sezonie górnicy spisują się słabo. Do niedzielnego spotkania gracze z Łęcznej przystępowali po serii sześciu spotkań bez zwycięstwa. Humory w Katowicach były nieco lepsze za sprawą niedawnej wygranej z Olimpią Grudziądz.


Mecz w Łęcznej rozpoczął się jednak fatalnie dla GKS-u. Już w 13. minucie gospodarze zdobyli gola z rzutu karnego. „Jedenastkę” skutecznie egzekwował Patryk Szysz. Katowiczanie od razu rzucili się do odrabiania strat. Goście osiągnęli sporą przewagę i często gościł po bramką rywali. W niewielkim stopniu przekładało się to na dobre sytuacje bramkowe.


Po przerwie, w zespole z Katowic doszło do kilku ofensywnych zmian. Na boisku pojawili się Dawid Plizga i wracający po kontuzji Adrian Błąd, którzy zmienili bocznych obrońców. Górnik – skupiony niemal wyłącznie na defensywie – skutecznie wytrącał GieKSę z rytmu. Gdy na 10 minut przed końcem meczu czerwoną kartką został ukarany Bartłomiej Kalinkowski, wydawało się że losy tego spotkania zostały rozstrzygnięte. Ale wtedy nastąpiło coś nieoczekiwanego….


Ostatnie minuty spotkania były znakomite w wykonaniu GieKSy. Zaczęło się od kontry Plizgi, który doprowadził do wyrównania. To jednak było mało. Po chwili Wojciech Kędziora strzelił gola, który dał katowiczanom prowadzenie. Górnik rzucił się do ataku i nawet jego bramkarz powędrował w pole karne. Na to tylko czekał Błąd, który w ostatniej akcji trafił do pustej bramki rywali. Dzięki piorunującej końcówce GieKSa odniosła drugie zwycięstwo z rzędu!

 

Górnik Łęczna – GKS Katowice 1:3 (1:0)

 

1:0 Szysz 13' (k.)

1:1 Plizga 86'

1:2 Kędziora 87'

1:3 Błąd 90'

 

Żółte kartki: Tymiński – Skrzecz, Kalinkowski.

Czerwona kartka: Bartłomiej Kalinkowski (79. minuta, za drugą żółtą).

Sędziował: Konrad Kiełczewski (Białystok).

Widzów: 1446.

 

Górnik Łęczna: Prusak – Kosznik, Sasin, Karbowy, Szysz, Bonin, Pruchnik, Szewczyk (79' Jarecki), Pisarczuk, Sosnowski, Szerszeń (63' Tymiński).

 

GKS Katowice: Nowak – Frańczak (66' Błąd), Klemenz, Midzierski, Mączyński (46' Plizga) – Skrzecz, Kalinkowski, Zejdler, Foszmańczyk, Prokić (74' Cerimagić) – Kędziora.

 

 

 

Autor: GKS Katowice, Fot. GKS Katowice