Pierwsze wyjazdowe zwycięstwo Zagłębia

2017-11-18 22:54:00
Zagłębie Sosnowiec po raz pierwszy w tym sezonie wygrało na wyjeździe. Dla Olimpii była to już szósta z rzędu przegrana w Nice 1 Lidze.

Już w pierwszej minucie starcia zrobiło się gorąco na boisku! Gospodarze wykorzystali błąd w defensywie przyjezdnych i zyskali rzut rożny. Centra w szesnastkę nie przyniosła efektu, a wręcz przeciwnie sosnowiczanie poszli z błyskawiczną kontrą. Tomasz Nawotka uruchomił prostopadłym podaniem Konrada Wrzesińskiego, którego w ostatniej chwili ubiegł dobrą interwencją Matic Żitko. 

 

Dwie minuty później zagotowało się w polu karnym Zagłębia. Gospodarze dośrodkowali z narożnika boiska, najwyżej wyskoczył Damian Ciechanowski i przedłużył głową do nabiegającego Tomasza Wełny. Zawodnik gospodarzy strzelił nad poprzeczką Dawida Kudły.

 

Nastęonie Konrad Wrzesiński wybił piłkę głową i od razu ruszył do kontry, która zakończyła się na klepce z Vamarą Sanogo. Próbę Francuza zablokował Miha Goropevseka. Olimpia odegrała się w następnej akcji. Robert Janicki wypatrzył ustawionego na linii szesnastego metra Eusebio Bancessiego, który obrócił się kierunkowym przyjęciem i "huknął" bez większego zastanowienia się - minimalnie obok słupka. 


Wybił kwadrans, a miejscowi łapali wiatr w "żagle". Właśnie wtedy wyszli z kapitalnym kontratakiem, ale Mateusz Cichocki  przeciął praktycznie pewną akcję bramkową.


W 19. minucie gry świetnie prezentujący się od początku Szymon Lewicki dał piłkę w uliczkę do Konrada Wrzesińskiego. Ten nabrał na "zamach" Adriana Bielawskiego i wewnętrznym podbiciem spróbował zaskoczyć Wojciecha Małeckiego, golkiper grudziądzan pewnie chwycił to uderzenie. 


W kolejnej akcji Matic Żitko zbyt krótko odgrywał do Miha Goropevseka, a bezpańską futbolówkę przejął atakujący Vamara Sanogo. "Vams" zabrał się w pole karne, nastawił celownik, a na muszce pokazał się goniący Adrian Bielawski, który w ostatniej chwili zablokował strzał napastnika.


Kolejna groźna akcja miała miejsce już w doliczonym czasie gry pierwszej połowy. Na lewej stronie boiska faulowany był Żarko Udoviczić. Błyskawiczne dośrodkowanie w kierunku świetnie ustawionego Szymona Lewickiego, strzał i świetną paradą popisał się Wojciech Małecki.


Początek drugiej odsłony był lekko ospały. Żadna z ekip nie przyspieszyła i nie starała się narzucić porywczego tempa. Wreszcie Robert Sulewski zdecydował się na uderzenie z około 45. metrów, w kierunku bramki Wojciecha Małeckiego szła prawdziwa bomba, którą w porę zablokował jeden z defensorów. Do futbolówki dopadł jeszcze Szymon Lewicki, lecz jego strzał minął tylko nieznacznie lewy słupek grudziądzan. 


Od 80. minuty Zagłębie zamknęło gospodarzy w ich polu karnym. Podopieczni Jacka Paszulewicza dwoili się i troili, co notabene im wychodziło i sosnowiczanie bili głową w mur. Kiedy wszyscy zgromadzeni myśleli, że pojedynek zakończy się podziałem punktów przyszła decydująca sytuacja. Vamara Sanogo faulowany był przez Damiana Michalika, a sędzia podyktował rzut wolny w dobrym miejscu na dośrodkowanie. 


Adam Banasiak dośrodkował na głowę Vamary Sanogo, jego strzał zbił Wojciech Małecki na tyle niefortunnie, że futbolówka wpadła pod nogi Arkadiusza Jędrycha, który dał zwycięstwo Zagłębiu Sosnowiec!

 

Olimpia Grudziądz - Zagłębie Sosnowiec 0:1 (0:0)


0:1
Jędrych 90'


Żółte kartki:
Bielawski - Nawotka, Lewicki.

Sędziował: Tomasz Wajda (Żywiec).


Olimpia:
Małecki - Bielawski (90' Nildo), Goropevsek, Żitko, Wełna, Ciechanowski, Michalik, Handzlik (77' Wolski), Janicki (68' Adamczyk), Klimczak, Bancessi.


Zagłębie:
Kudła - Jędrych, Nowak, Nawotka (85' Mularczyk), Cichocki, Lewicki, Udoviczić, Sanogo, Banasiak, Wrzesiński (81' Nuno), Sulewski. 

 

 

 

Autor: Zagłębie Sosnowiec, Fot. Olimpia Grudziądz