Pechowa porażka Miedzi

2017-08-10 08:21:00
W meczu 1/16 finału Pucharu Polski Miedź przegrała z Sandecją Nowy Sącz 1:2. Legniczanie rozgrywali bardzo dobre spotkanie, długo prowadzili 1:0, a dwie bramki na wagę awansu gości zdobył w końcówce Wojciech Trochim.

W porównaniu do sobotniego meczu ligowego Miedzi trener Dominik Nowak na spotkanie z Sandecją dokonał aż siedmiu zmian w wyjściowym składzie (poza 11 znaleźli się: Paweł Kapsa, Grzegorz Bartczak, Tomislav Bożić, Rafał Augustyniak, Michał Bartkowiak, Wojciech Łobodziński i Jakub Vojtus). Dzięki temu debiut w Miedzi w meczu o stawkę zaliczyli: 24-letni Kornel Osyra, 18-letni Tomasz Żyliński i 22-letni Fabian Piasecki.Miedź mimo wielu zmian w składzie grała z równie dużym animuszem, jak w sobotnim starciu z GKS Katowice.

 

W 26. minucie Piasecki dał popis swojej szybkości, wyprzedził obrońców wychodząc do prostopadłej piłki zagranej przez Adu Kwame, ale minimalnie chybił. W 41. minucie debiutujący w Miedzi 22-letni napastnik znów kapitalnie uciekł z piłką obrońcom, wyszedł sam na sam z Radlińskim i uderzył mocno, ale piła przeleciała tuż obok słupka! W 45. minucie po zagraniu Łukasza Garguły w pole karne strzelał z ostrego kąta Frank Adu Kwame, ale minimalnie chybił. Warto dodać, że lewy obrońca Miedzi popisywał się zarówno świetnymi zagraniami w ofensywie, jak i efektownymi odbiorami w obronie, za które raz za razem legnicka publiczność biła mu brawo! Miedź dopięła swego w doliczonym czasie pierwszej połowy – Garguła zagrał ostro w pole karne, do piłki skoczyli Piasecki i Żyliński, a tego pierwszego staranował Basta, za co sędzia wskazał na 11 metr. Pewnym wykonawcą rzutu karnego był Łukasz Garguła i Miedź do szatni zeszła prowadząc 1:0.

 

Po przerwie legniczanie mogli podwyższyć prowadzenie. W 53. minucie po trójkowej akcji Zielińskiego , Marquitosa i Santany ten ostatni strzelał z pstrego kąta, ale Radliński wybił piłkę na róg. W 58. minucie bramkarz Sandecji jakimś cudem przeniósł nad poprzeczką silny strzał z kilku metrów. Od 65. minuty obraz gry uległ zmianie – wtedy za niegroźny faul drugą żółtą a w konsekwencji czerwoną kartkę zobaczył Jonathan de Amo Perez i Miedź musiała grać w osłabieniu.

 

Sandecja zwietrzyła swoją szanse i zaatakowała odważniej. W 68. minucie Sapela w ładnym stylu obronił strzał Danka sprzed pola karnego, a chwilę wcześniej w zamieszaniu podbramkowym piłkę z linii bramkowej wybijał Egerszegi. W 79. minucie siły znów się wyrównały – drugą żółtą kartkę zobaczył Basta za faul na wychodzącym sam na sam Piaseckim. Końcówka spotkania była bardzo nerwowa – w 86. minucie do remisu doprowadził Trochim, który technicznym strzałem przelobował Sapelę. Chwilę później sędzia Wajda wyrzucił na trybuny trenera Miedzi. Kiedy wydawało się, że za chwilę będziemy świadkami dogrywki, w ostatniej akcji meczu Trochim uderzył bezpośrednio z rzutu wolnego w okienko legnickiej bramki i dał awans Sandecji.

 

Miedź Legnica - Sandecja Nowy Sącz 1:2 (1:0)

 

1:0 Garguła 45' (k)

1:1 Trochim 86'

1:2 Trochim 90'

 

Żółte kartki: Perez, Santana, Adu Kwame, Marquitos oraz Basta, Szufryn. 

 

Czerwone kartki: Perez (za drugą żółtą) oraz Basta (za drugą żółtą).  

 

Sędziował: Tomasz Wajda (Żywiec). 

 

Miedź: Sapela - Zieliński, Osyra, Perez, Adu, Egerszegi, Garguła (70' Bożić), Żyliński (66' Łobodziński), Santana (70' Augustyniak), Marquitos, Piasecki.

 

Sandecja: Radliński - Straus, Szufryn, Krachunov, Baran, Korzym (57' Piszczek), Basta, Gałecki, Cetnarski (46' Trochim), Mraz (46' Danek), Dudzic.

 

 

Autor: Miedź Legnica, Fot. Miedź Legnica