Odra Opole – Sandecja 1:0

2018-07-28 23:46:00
Niebiesko-Czerwoni wciąż z kompletem zwycięstw w Fortuna 1 Lidze! W 2. kolejce rozgrywek podopieczni Mariusza Rumaka pokonali ekstraklasowego spadkowicza z Nowego Sącza

Pierwsze chwile meczu stały pod znakiem ofensywy ze strony gospodarzy, którzy przeważali w posiadaniu piłki i próbowali zaczynać ataki od własnej połowy, powoli przenosząc się pod pole karne ekipy Sandecji; zwykle jednak kluczowe podanie było przechwytywane przez podopiecznych Tomasza Kafarskiego, lub nie znalazło adresata w ogóle. Jedną z groźnych prób w pierwszym kwadransie gry stworzył Mateusz Czyżycki, który pokusił się o strzał z 20. metra, ale futbolówka poleciała wysoko ponad poprzeczką. Podobnie było po dośrodkowaniu Mariusza Rybickiego z prawej strony, które w ostatniej chwili zaasekurowali obrońcy gości. W drugich piętnastu minutach gra zaczęła się coraz bardziej otwierać, bowiem sądeczanie śmielej próbowali wejść pod bramkę ekipy z Opola, brakowało wyłącznie skuteczniejszych podań w okolicach pola karnego, by mocno zagrozić gospodarzom.

 

W 23. minucie Mateusz Klichowicz zagrał w uliczkę na 7. metr do Gabrycha, ale napastnik sądeckiego klubu oddał strzał, który niemal natychmiast zatrzymał obrońca; kilka sekund później zawodnik z numerem 24 spróbował ponownie z okolic linii pola karnego - również i tym razem defensor rywali zmienił tor lotu piłki, która szybowała obok prawego słupka. 240 sekund później akcja przeniosła się na drugą stronę, a tam Janus dostał świetną piłkę na dobieg, wbiegał z prawego skrzydła, jednak jego kopnięcie minęło lewy słupek bramki. W kolejnej akcji niefortunnej interwencji gości nie wykorzystał Łukasz Winiarczyk, który posłał futbolówkę tuż przy prawym słupku bramki strzeżonej przez Kozioła. 

 

Drugą półgodzinę mocniej zaczęli gospodarze, czego efektem była próba uderzenia głową w polu karnym w wykonaniu Jakuba Modera po dośrodkowaniu z lewej strony; skutek jej był niezwykle mizerny. W 39. minucie doszło do serii kilku strzałów z okolicy 16. metra, najpierw naszego bramkarza do obrony zmusił Krzysztof Janus, a na przeciwnym skrzydle futbolówkę celnie kopnął Rafał Niziołek - Marek Kozioł ponownie dobrze interweniował. Po chwili gospodarze prowadzili już 1:0 po tym, jak Mariusz Rybicki oddał mocny strzał z lewego narożnika pola karnego, po którym piłka leciała w prawy, długi słupek bramki, a nasz golkiper był bez szans.

 

Na początku drugiej połowy opolanie kontynuowali swoją ofensywę; rozpoczął ją zdobywca pierwszej bramki, który szukał dośrodkowaniem kolegi - bezskutecznie. Kilkaset sekund później Rafał Niziołek kopnął piłkę z 18. metra, ale gdyby nie rykoszet w wykonaniu Grzegorza Barana mogło być 2:0. W 53. minucie Mariusz Rybicki podał z prawej strony na nogę Jakuba Modera, ale snajper z numerem 10. przymierzył tak, że futbolówka poleciała kilkadziesiąt centymetrów obok prawego słupka. Pierwszą próbą ze strony gości była ta z dystansu, a szczęścia spróbował Maciej Małkowski. Emocji w tym fragmencie meczu nie brakowało, ponieważ kolejną szansę na podwyższenie wyniku zaprzepaścił Moder.

 

W 63. minucie sądeczanie mieli znakomitą szansę - Maciej Małkowski wbiegł w okolice pola karnego i zagrał do stojącego w okolicach 11. metra Gabrycha; napastnik "Biało-czarnych" jednak posłał piłkę ponad poprzeczkę bramki. Po 240 sekundach swoją szansę miał Mateusz Klichowicz, ale i jego próba z pola karnego nie przyniosła oczekiwanego skutku. Opolanie od czwartego kwadransa nieco cofnęli się i próbowali zaskoczyć Sandecję głównie kontratakami. Nie miały one jednak takiego efektu, jaki chciałaby widzieć większość widzów na trybunach. 

 

Podobnie, jak miało to miejsce tydzień temu, ekipa gości przebudziła się na ostatnie minuty gry, czego oznakiem było coraz częstsze pojawianie się w okolicach pola karnego rywali. Walkę o wyrównanie nieco utrudniło opuszczenie boiska przez Dawida Szufryna po tym, jak dotknął przed polem karnym piłkę ręką, za co Daniel Kruczyński ukarał naszego obrońcę drugą żółtą kartką. Na 2 minuty przed końcem regulaminowego czasu gry Małkowski świetnie dośrodkował z rzutu wolnego na 12. metr, gdzie Gabrych zdecydował się na główkę, po której piłka leciała w lewe okienko bramki, ale Szromnik wyciągnął się niczym struna i obronił swój zespół przed stratą punktów.

 

ODRA OPOLE – SANDECJA NOWY SĄCZ 1:0 (1:0)

 

1:0  Rybicki 42'

 

Żółte kartki: Niziołek, Czyżycki, Mikinicz – Klichowicz, Smoleń, Szufryn, Kozioł.

Czerwona kartka: Szufryn (85, druga żółta)

Sędziował Daniel Kruczyński (Żywiec).

 

Odra Opole: Szromnik – Brusiło, Szota, Baranowski, Winiarczyk – Habusta, Czyżycki (83' Bonecki) – Janus (65' Mikinicz), Niziołek, Rybicki – Moder (79' Gomez).

 

Sandecja Nowy Sącz: Kozioł – Dudzic, Piter-Buczko, Szufryn, Flis, Małkowski – Baran, Flaszka (74' Chmiel), Smoleń (61' Kałahur) – Gabrych, Klichowicz.

 

Autor: Sandecja, Fot. 400mm.pl