"Jedenastka sezonu Nice 1 Ligi": Rafał Leszczyński

2017-06-15 12:32:00
Rafał Leszczyński pozytywnie zapisał się w pamięci kibiców Podbeskidzia Bielsko-Biała. Jego wypożyczenie z Piasta Gliwice na pewno nie było błędem. - Na ile mogłem, na tyle starałem się pomóc drużynie - powiedział w rozmowie z nami.

Jaki to był dla ciebie sezon?

 

Trudno powiedzieć. Myślę, że nie wyglądał najgorzej. Z pewnością zdarzały się i mecze lepsze, i gorsze. Na ile mogłem, na tyle starałem się pomóc drużynie – pewnie mogłem zrobić więcej, ale ogólnie nie było źle.

 

Sam wynik Podbeskidzia jest rozczarowaniem?

 

Na pewno przed sezonem zakładaliśmy sobie coś innego, ale to sport i boisko później wszystko weryfikuje. Jest niedosyt. W pierwszej rundzie nawarzyliśmy sobie piwa i w drugiej – która była w miarę udana – trudno było dogonić rywali.

 

Zapamiętałeś szczególnie któreś spotkanie?

 

Znów trudno powiedzieć. Z takich mniej przyjemnych momentów to mecz z Górnikiem w Bielsku i gol stracony w 90. minucie. A z bardziej przyjemnych to wygrana z Miedzią 2:1 – wydaje mi się, że to był ciekawy mecz dla kibiców.

 

A którą interwencję wspominasz najlepiej?

 

Albo tę z pierwszej połowy domowego meczu z Górnikiem, albo z drugiej połowy spotkania z Miedzią w Bielsku.

 

Który napastnik dał ci się najbardziej we znaki?

 

Może Angulo z Górnika Zabrze – on poziomem przerastał I ligę. Może Kuba Świerczok. Tak naprawdę ciężko powiedzieć.

 

Wiesz już, co będziesz robił w przyszłym sezonie?

 

Na razie nie chciałbym o tym mówić, bo sprawy mogą się różnie potoczyć. Sam tak naprawdę nie wiem, jak to się skończy. Wszystko rozgrywa się między klubami, więc na rozstrzygnięcie trzeba będzie jeszcze chwilę poczekać.

 

Mowa o wypożyczeniu, czy definitywnej zmianie barw?

 

Myślę, że w grę wchodzi raczej transfer definitywny. Bardziej skłaniałbym się ku tej opcji – jeżeli kluby by się dogadały, to wtedy nie trzeba byłoby już kombinować z żadnym wypożyczeniem.

 

Swoją grą w Bielsku udowodniłeś coś ludziom w Gliwicach?

 

Nie patrzę na to w tych kategoriach. Idąc do Podbeskidzia, patrzyłem na swoje dobre, a nie na to, żeby komuś coś udowodnić. Chciałem grać, a że w Gliwicach moja współpraca z trenerem Latalem się nie układała, to musiałem szukać jakiejś opcji numer dwa. A z wypożyczenia do Podbeskidzia jestem po prostu zadowolony.

 

Co z planami na wakacje?

 

Za bardzo nie planowałem wyjazdu, bo w najbliższym czasie będą dwa wesela: jedno u Bartka Szeligi, drugie u Pawła Moskwika. Czas urlopowy jest krótki i można powiedzieć, że zagospodarowałem go na te dwie okazje.

 

 

 

Autor: GOL24, Fot. GOL24