"Jedenastka sezonu Nice 1 Ligi": Jakub Wrąbel

2017-06-15 17:08:00
Pewny punkt Olimpii i reprezentacji U21. Jesienią bronił wręcz rewelacyjnie. W kwietniu nabawił się urazu, ale na ostatnie kolejki wrócił już między słupki. - Ten rok dużo mi dał. Mogłem rozegrać wiele meczów. Odpowiedzią na pytanie jest też moja obecność w kadrze młodzieżowej, z którą przygotowuję się właśnie w Arłamowie do MME 2017 - mówi Jakub Wrąbel.

Ma pan za sobą najlepszy sezon w seniorskiej karierze?

 

Tak uważam. Ten rok dużo mi dał. Mogłem rozegrać wiele meczów. Odpowiedzią na pytanie jest też moja obecność w kadrze młodzieżowej, z którą przygotowuję się właśnie w Arłamowie do MME 2017.

 

Zamienił pan ekstraklasowy Śląsk Wrocław na pierwszoligową Olimpię Grudziądz.

 

Nie cofnąłem się, choć niektórzy mi to przepowiadali. Zrobiłem krok do przodu. W 1 lidze jest niezły poziom. Oczywiście aspekty techniczne i taktycznie nie są aż tak dobre jak w Ekstraklasie, ale walka o punkty wygląda tak samo.

 

Co dał panu ten roczny pobyt? Który element bramkarskiego rzemiosła udało się rozwinąć?

 

O to drugie trzeba pytać trenerów. Mnie cieszy, że nabrałem pewności siebie, złapałem rytm meczowy. Jesień była taka sobie, ale wiosną koledzy dziękowali mi za uratowanie parę wyników.

 

Jakaś z interwencji zostanie przez pana zapamiętana na dłużej?

 

Ta ze spotkania z Pogonią Siedlce. Obroniłem strzał Darka Zjawińskiego z dwóch metrów.

 

A mecz?

 

Z jesieni dobrze będę wspominać występ przeciwko Miedzi Legnica. Z wiosny to właśnie ten z Pogonią.

 

Niespodziewanie Olimpia znalazła się w gronie drużyn walczących o awans.

 

Na półmetku sądziliśmy, że czeka nas walka o utrzymanie. Trener Paszulewicz mówił: "mamy szanse na czwarte miejsce". Szczerze? Wtedy nikt w to specjalnie nie wierzył. Wiosną daliśmy jednak radę. Ten sezon zapisujemy na duży plus. Z czołówki mieliśmy jeden z młodszych jeżeli nie najmłodszy zespół. Z taką filozofią też da się coś ugrać.

 

Wraca pan do Śląska Wrocław na stałe?

 

Zobaczymy. Czekam na decyzję klubu. Na treningu zjawię się dopiero po Euro.

 

Z perspektywy czasu żałuje pan, że jednak nie został w Śląsku i tam nie zawalczył o skład?

 

Nie chcę gdybać i patrzeć wstecz. Nie wiem jak potoczyłaby się moja sytuacja. Uważam, że rok w Olimpii spożytkowałem bardzo dobrze.

 

Kolejnym wyzwaniem jest dla pana młodzieżowe Euro. Jaki kadra stawia sobie plan minimum?

 

Cóż, nie jesteśmy jak Anglicy, którzy mają już doświadczenie z Premier League. Teoretycznie są od nas lepsi, ale spróbujemy nawiązać z nimi walkę. Nie ma na tym turnieju słabych zespołów. Z naszej grupy jesteśmy jednak w stanie awansować dalej. Ważny będzie start. Jak wygramy, to będziemy na fali. Nie wiem, gdzie to nas zaprowadzi. Z Niemcami pokazaliśmy, że bez nośnych nazwisk potrafimy robić duże rzeczy.

 

Będzie pan jedynką w bramce?

 

Bardzo bym chciał. Decyzja należy do sztabu. Każdy z naszej trójki chce grać.

 

Szkoda, że zabraknie Arkadiusza Milika i Piotra Zielińskiego?

 

Oczywiście, to klasowi piłkarze, ale ja nie mam wpływu na decyzję ich klubu.

 

 

 

Autor: GOL24, Fot. GOL24