Jeden gol na inaugurację

2017-07-28 22:47:00
W meczu inaugurującym rozgrywki Nice 1 Liga, piłkarze Stali Mielec pokonali Ruch Chorzów 1:0. Jedynego gola zdobył tuż po przerwie Łukasz Wroński. W 63. minucie bramkarz "Niebieskich" obronił jedenastkę wykonywaną przez zawodnika gospodarzy.

Początek spotkania to wolne tempo i dużo niedokładności. Im więcej czasu mijało, tym częściej akcja przenosiła się bliżej pola karnego. Atakom „Niebieskich” prym wiódł Bartosz Nowak. Za jego plecami rolę Łukasza Surmy przejął nowy kapitan, Maciej Urbańczyk. To właśnie on stworzył największe zagrożenie, przebijając się z prawej strony w pole karne. Pomocnik Ruchu zakończył akcję mocnym strzałem z prostego podbicia, niestety niecelnym.

 

Gospodarze również najbliżej byli strzelając z dystansu. Dobrą interwencją popisał się jednak Libor Hrdlicka. Chorzowianie momentami potrafili przejąć inicjatywę. Tak jak w 33. minucie, kiedy po serii rzutów rożnych bliski szczęści po strzale głową był Miłosz Trojak. Bezbramkowy remis po pierwszej połowie można więc określić jako sprawiedliwy. Żaden z zespołów nie wypracował zdecydowanej przewagi, choć lepsze wrażenie sprawiali podopieczni Krzysztofa Warzychy.

 

Piłkarze Ruchu ledwo zdążyli wyjść z szatni na drugą połowę i już przegrywali 0:1. Po zgraniu głową w pole karne wpadł Łukasz Wroński i stanął oko w oko z Hrdlicką. Pewnym strzałem umieścił piłkę w siatce i Stal objęła prowadzenie. Gospodarze poczuli wiatr w żaglach. W 51. minucie po strzale Bernhardta z rzutu wolnego futbolówka nieznacznie minęła słupek. Chwilę później po kontrataku w polu karnym znalazł się i Dermanović uderzył w długi róg. Nieskutecznie. Podopieczni Krzysztofa Warzychy byli wyraźnie zamroczeni po szybkim ciosie, jaki otrzymali na początku drugiej części spotkania.

 

W 62. minucie zdaniem sędziego w polu karnym faulował Miłosz Trojak. Arbiter podyktował jedenastkę dla Stali. Do piłki podszedł Getinger, a Libor Hrdlicka... złapał jego uderzenia. Bramkarz „Niebeiskich” wyczuł intencję strzelca. Ten w dodatku uderzył zbyt lekko i rzut karny bardziej przypomniał podanie do golkipera. Niewykorzystane sytuacje lubią się mścić. Tak powinno być w tym przypadku. W 68 minucie kapitalnie zachował się Miłosz Przybecki. Pomimo tego, że przed nim był już tylko bramkarz, postanowił dograć do lepiej ustawionego na środku pola karnego Artura Balickiego. Dla młodego zawodnika, który został wprowadzony w drugiej połowie, był to pierwszy kontakt z piłką. Niestety nieudany. W doskonałej sytuacji skiksował. Uderzył lekko, wprost w bramkarza. Goście mogli ogromnie żałować tej sytuacji. Próbowali jednak atakować dalej. Lewą stroną przedarł się Nowak. Podał do Urbańczyka, który przytomnie odegrał z powrotem. Nowak wpadł w pole karne i uderzył, jednak obok słupka. Potem mocnym strzałem z bramkarza chciał zaskoczyć Pazio. Również się nie udało.

 

„Niebiescy” na koniec zamknęli Stal na własnej połowie. Do ostatniej akcji dążyli do wyrównania, jednak nie udało się. Nowa, pierwszoligowa rzeczywistość okazała się dla Ruchu brutalna. Jeden moment nieuwagi zaważył o porażce. Stal – Ruch 1:0.

 

SKRÓT SPOTKANIA

 

Stal Mielec – Ruch Chorzów 1:0 (0:0)

 

1:0 Wroński 46'

 

Żółte kartki: Getinger – Słoma.
Sędziował: Łukasz Szczech (Warszawa)

 

Stal: Majecki – Sadzawicki, Kiercz, Grynczow, Getinger – Cholewiak, W. Gancarczyk, Marciniec, Bernhardt (54' Lech), Wroński (84' Buczek) – Dermanović (72' Banaszewski).

Ruch: Hrdlicka – Komarnicki, Trojak, Czajkowski, Pazio – Urbańczyk, Walski (87' Starzyński) – Przybecki, Nowak, Słoma (67' Siedlik) – Arak (67' Balicki).

 

 

 

Autor: Ruch Chorzów, Fot. Ruch Chorzów