Hit na remis!

2017-11-20 00:43:00
Na początek rundy rewanżowej rozgrywek Nice 1 Ligi Miedź po niezwykle emocjonującym meczu zremisowała z Rakowem Częstochowa 1:1. – To było bardzo dobre spotkanie, jak na 1 ligę – mówił po meczu trener Dominik Nowak. – Zdobyliśmy punkt na trudnym terenie, bo Miedź to najlepiej grająca w piłkę drużyna w tej lidze. A mecz to świetna promocja 1 ligi – powiedział Marek Papszun, trener Rakowa.

W pierwszej połowie częściej przy piłce byli goście, ale od początku konkretniej i groźniej atakowała Miedź. W pierwszych dziesięciu minutach dwóch szans bramkowych nie wykorzystał Omar Santana. W 10. minucie w polu karnym Rakowa Niewulis przewrócił Fabiana Piaseckiego i sędzia wskazał na 11 metr, a rzut karny na gola zamienił Marquitos. Co prawda, po strzale Hiszpana piłka trafiła w słupek, ale odbiła się od jego wewnętrznej strony i wpadła do bramki.

 

Później Miedź mogła podwyższyć prowadzenie, ale brakowało skuteczności. W 25. minucie po szybkiej kontrze przed bramką Rakowa znalazł się Marquitos, ale jego strzał podbił Sapała i piłka przeleciała nad bramką. W 27. minucie potężnie z dystansu strzelał Augustyniak, ale dobrze ustawiony Lis zdołał przenieść piłkę nad poprzeczką. Tuz przed przerwą goście doprowadzili do remisu – do piłki zgranej w pole karne z prawego skrzydła najprzytomniej doskoczył Petrasek, który z bliska wpakował futbolówkę do siatki.

 

W drugiej połowie oglądaliśmy mecz toczony w znakomitym tempie, w którym obie strony atakowały i miały swoje sytuacje bramkowe, choć gole nie padły. Po stronie Rakowa kapitalnie między słupkami spisywał się Mateusz Lis, który kilka razy wręcz w nieprawdopodobnych sytuacjach ratował swój zespół przed stratą bramki. A to wybronił strzał Piaseckiego w okienko z 25 metrów, a to uderzenie Vojtusa z rzutu wolnego, który zmierzało do siatki tuż przy słupku, a to wreszcie instynktownie zatrzymał na linii strzał Piaseckiego z kilku metrów (po pięknej akcji Miedzi i zgraniu Bartulovicia). Zresztą, kąśliwy strzał Chorwata też świetnie wybronił. Sapela miał mniej roboty, ale też uratował swój Miedź przed stratą gola, szczególnie w sytuacji, gdy zatrzymał uderzenie Niewulisa z kilku metrów.

 

Mecz zakończył się remisem 1:1. – Raków to najlepszy ze wszystkich zespołów, z którymi graliśmy w tym sezonie. Chciał grać w piłkę i tworzyć widowisko, tak jak my. Jak na 1 ligę to było bardzo dobre spotkanie. Prowadząc 1:0 mieliśmy szansę na podwyższenie wyniku, ale ich nie wykorzystaliśmy. Myślę, że to było widowisko na bardzo dobrym poziomie – mówił po meczu trener Dominik Nowak. – Przyjechaliśmy tu wygrać. Ale jestem zadowolony i dumny z drużyny – zdobyliśmy punkt na trudnym terenie, bo Miedź to najlepiej grająca w piłkę drużyna w tej lidze. A ten mecz to świetna promocja 1 ligi – dodał Marek Papszun, trener Rakowa.

 

Miedź Legnica – Raków Częstochowa 1:1 (1:1)

 

1:0 Marquitos 11’

1:1 Petrasek 42’

 

Żółte kartki: Sapała, Mizgała, Łabojko – Łobodziński, Augustyniuak. 

Sędziował: Wojciech Myć (Lublin). 

Widzów: 2200.

 

Miedź: Sapela - Zieliński, Perez, Bożić, Bartczak - Santana (89’ Garguła), Augustyniak, Mystkowski - Łobodziński, Piasecki (81’ Vojtus), Marquitos (46’ Bartulović).

 

Raków: Lis - Petrasek, Niewulis, Figiel, Czerkas (77’ Embalo), Malinowski, Sapała, Łabojko, Mondek, Mizgała (60’ Oziębała), Tomalski (87’ Kuśmierek).

 

 

Autor: Miedź Legnica, Fot. Miedź Legnica