Gościnni gospodarze

2017-11-13 08:58:00
Dopiero co inaugurowaliśmy sezon w Mielcu meczem Stal Mielec – Ruch Chorzów, a w niedzielę znaleźliśmy się na półmetku sezonu. Po 17. kolejkach liderem Chojniczanka Chojnice z 31 punktami na koncie. Po 30 uzbierały odpowiednio Miedź Legnica i Odra Opole. W minionej kolejce gospodarze nie wygrali ani jednego spotkania! Nie zapadamy jednak w zimowy sen. Do końca roku rozegramy jeszcze dwie kolejki!

Odra Opole przed 17. kolejką na wyjeździe wygrała tylko raz. Od tego czasu minęły 84 dni. Jednak jak mówiły statystyki, jeśli Olimpia pierwsza traci u siebie bramkę to nie wygrywa. Tak było w sobotę. Beniaminek z Opola otworzył wynik spotkania. Po dwóch miesiącach do siatki rywali trafił Marcin Wodecki. Dla zawodnika Odry było to siódme trafienie w tym sezonie. To już szóste spotkanie Olimpii bez zwycięstwa. – Ojców sukcesu jest zawsze wielu. W przypadku porażek odpowiedzialność spada na trenera. Nie boję się przyjąć tej odpowiedzialności mimo wielu rzeczy, które w tym sezonie nie ułatwiają nam życia, mimo problemów, o których wiedzą ludzie będący blisko zespołu. Biorę pełną odpowiedzialność i po czterech latach pobytu w Grudziądzu zaakceptuję wszelkie decyzje, które zostaną podjęte, bo jakieś ruchy należy podjąć, aby nie pogłębiać kryzysu, który niewątpliwie dopadł mój zespół – powiedział po meczu Jacek Paszulewicz.

 

Była 85. Minuta spotkania. Górnik Łęczna prowadził 1:0, grał w przewadze jednego zawodnika i wtedy… GieKSa wyprowadziła trzy, zabójcze kontry. Ostatni gwizdek arbitra i na tablicy wyników 1:3. Prawdziwy nokaut i szok w Łęcznej. Siedem spotkań czeka już Górnik Łęczna na zwycięstwo w lidze. Zawodnicy trenera Mandrysza wygrywają drugie spotkanie z rzędu i powoli pną się w górę tabeli.

 

 

Zagłębie Sosnowiec było jedynym zespołem, który nie wygrał na wyjeździe w tym sezonie. Nie zmieni się to przynajmniej do 18. Kolejki, bo w Tychach padł remis 1:1. Najpierw 9 gola w sezonie dołożył najskuteczniejszy strzelec ligi – Szymon Lewicki. A potem... potem wyrównał Kamil Zapolnik. Gol kolejki, rundy? Zobaczcie sami!

 

Bramka Kamila Zapolnika

 

Patrząc na dotychczasowe osiągnięcia Stomilu, perspektywa czterech spotkań u siebie wydawała się bardzo optymistyczna. Wszak „Duma Warmii” z 19 punktów u siebie zdobyła aż 15. Ponadto do Olsztyna przyjechał Chrobry, który nie strzelił od trzech kolejek bramki. Za Stomilem przemawiały też statystyki, bo Stomil nigdy nie przegrał u siebie. Początek należał do gospodarzy, ale potem wyrównał Mateusz Machaj, który po raz ósmy wpisał się na listę strzelców w tym sezonie. Gola na wagę zwycięstwa dla gości zdobył Gąsior, który na bramkę czekał aż 907 dni!

 

Siedem spotkań czeka Drutex-Bytovia Bytów na kolejne zwycięstwo w Nice 1 Lidze. Po niedzielnym spotkaniu z Chojniczanką Chojnice seria wydłużyła się do ośmiu. Ekipa Krzysztofa Brede nie mogła pokonać bramkarza rywali od trzech kolejek, czyli 270 minut. Jednak w Bytowie już po trzech minutach było 0:1. Po przerwie trener Chojniczanki trafił idealnie ze zmianami, bo wynik meczu ustalili rezerwowi. Najpierw trafił Drozdowicz, a potem gospodarzy dobił Danielewicz.

 

 

 

Patrząc na ostatnie mecze obu drużyn można było spodziewać się goli. Pogoń Siedlce miała przedostatnią szansę w tym roku na zwycięstwo przed własną publicznością. Do tej pory Pogoniści przed własną publicznością wygrali tylko raz, co jest najgorszym wynikiem w lidze. Do Siedlec przyjechała jednak najskuteczniejsza ekipa ligi. Raków co prawda nie wykorzystał karnego przy stanie 0:0, ale potem piłkarze Marka Papszuna trzykrotnie pokonali bramkarza gospodarzy i odnieśli szóste wyjazdowe zwycięstwo.   

 

Do Legnicy przyjechał beniaminek z Niepołomic. Miedź przed niedzielnym spotkaniem mogła pochwalić się bardzo dobrym wynikiem w obronie. W pięciu ostatnich meczach "Miedzianka" straciła tylko trzy gole. Jednak w niedzielę do przerwy gospodarze schodzili do szatni z bagażem dwóch goli. Druga połowa należała do ekipy Dominka Nowaka, a dokładnie do Fabiana Piaseckiego, który na boisku dał kapitalną zmianę. Już minutę po wejściu strzelił kontaktowego gola, a na sześć minut przed końcem doprowadził do wyrównania. 

Autor: 1liga.org, Fot. GKS Katowice/Raków Częstochowa/GKS Tychy