Górnik minimalnie lepszy

2017-09-11 08:34:00
Podbeskidzie w meczu wyjazdowym uległo Górnikowi 0:1. Łęczna znów nie jest szczęśliwa dla Górali.

Początek starcia w Łęcznej to w wykonaniu obydwu zespołów typowa walka w środku pola. Sytuacji podbramkowych było jak na lekarstwo, więc stadion z emocji w tych pierwszych fragmentach na pewno nie kipiał. W 26. minucie bardzo dogodną sytuację na objęcie prowadzenia mieli zawodnicy Podbeskidzia.

 

Po dośrodkowaniu Łukasza Sierpiny z rzutu wolnego z piłką na piątym metrze minął się Kamil Wiktorski i ostatecznie Prusak - z problemami - zdołał wyjść z tej sytuacji obronną ręką. W grze obydwu zespołów widać było niedokładność w końcowych fazach akcji ofensywnych. Jeżeli któraś z drużyn dostawała się już w pobliże ,,16" przeciwnika to zazwyczaj brakowało jej ostatniego zagrania. Przed gwizdkiem kończącym pierwszą połowę rzut wolny wykonywał jeszcze Łukasz Sierpina, lecz jego zbyt lekki strzał wyłapał bramkarz z Łęcznej i ostatecznie do przerwy nie oglądaliśmy bramek.


Początkowe minuty drugiej odsłony spotkania również nie przyniosły okazji strzeleckich. W 64. minucie na boisku zameldowali się Valeris Sabala oraz Miłosz Kozak, którzy zaraz po wejściu starali się rozruszać grę Podbeskidzia. Nasi zawodnicy coraz odważniej poczynali sobie na połowie rywali i coraz częściej przynosiło to zagrożenie pod bramką Prusaka. W 70. minucie na strzał zza pola karnego zdecydował się Iliev po czym z ogromnymi trudnościami na rzut rożny sparował piłkę bramkarz Górnika Łęczna.

 

Chwilę później kolejną okazję na zdobycie premierowego gola w tym meczu mieli piłkarze TSP. W okolicach 20 metra faulowany był jeden z Górali, ale uderzenie Sierpiny z rzutu wolnego trafiło tylko w mur. Po naporze Górali do głosu doszli gospodarze i od razu zdobyli bramkę. Do bezpańskiej piłki w polu karnym dopadł najlepszy strzelec Górnika Patryk Szysz i atomowym strzałem pod poprzeczkę nie dał szans bramkarzowi Podbeskidzia. Górale mimo prób nie zdołali wyrwać już choćby punktu podopiecznym trenera Kafarskiego i w podróż do Bielska-Białej musieli udać się bez punktów.

 

Górnika Łęczna - TS Podbeskidzie 1:0 (0:0)


1:0 Szysz 83'

 

Żółte kartki: Tymiński, Pruchnik, Kosznik - Jaroch, Wiktorski.

Sędziował: Sylwester Rasmus (Toruń).

 

TS Podbeskidzie: Fabisiak - Jaroch, Malec, Wiktorski, Moskwik - Hanzel -Sobczak (64' Kozak), Rakowski, Iliev (88' Podgórski), Sierpina - Tomczyk (64' Sabala).

 

Górnik Łęczna: Prusak - Sasin, Kasperkiewicz, Sosnowski, Kosznik - Bonin, Makowski (82' Jarecki), Pruchnik (88' Wiech), Tymiński, Szysz - Szerszeń (64' Suchanek).

 

 

Autor: Podbeskidzie, Fot. Podbeskidzie