Górnik Łęczna – Raków 2:1

2018-05-28 13:16:00
Górnik Łęczna pokonał u siebie Raków Częstochowa 2:1 i wciąż liczy się w walce o utrzymanie.

Wszystkie bramki w tym spotkaniu padły w pierwszej połowie spotkaniu. W 22. minucie Igor Sapała faulował w polu karnym jednego z naszych rywali. Rzut karny na bramkę zamienił Patryk Szysz. Częstochowianie jak najszybciej chcieli doprowadzić do wyrównania.

 

Ta sztuka udała się w 40. minucie, kiedy po dośrodkowaniu z lewej strony Andrzej Niewulis strzałem głową pokonał Sergiusza Prusaka. Kiedy wydawało się, że na przerwę obie drużyny zejdą remisując 1:1, Rafał Kosznik dograł piłkę do Przemysława Pitrego, a ten wyprowadził swój zespół na prowadzenie. 

 

W drugiej części Raków starał się odwrócić losy spotkania. Jednak bardzo dobrze była dysponowana defensywa Górnika Łęczna i z tego wynikało brak wielu sytuacji bramkowych. W samej końcówce spotkania Raków jeszcze dwukrotnie dośrodkowywał w pole karne, ale zabrakło wykończenia. Częstochowianie mecz kończyli w dziesiątkę, bowiem drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartę ujrzał Andrzej Niewulis.

 

Górnik Łęczna - RKS Raków Częstochowa 2:1 (2:1)


1:0 Szysz (k.) 22'
1:1 Niewulis 40'
2:1 Pitry 45'

 

Żółte kartki: Szysz - Niewulis, Góra.

Czerwona kartka: Niewulis (87' - Raków, druga żółta).

Sędziował: Sebastian Tarnowski (Wrocław).

 

Górnik Łęczna: Prusak - Kosznik (90' Jarecki), Sasin, Flis, Szysz, Łuszkiewicz, Pruchnik, Kasperkiewicz, Pitry (46' Lebedyński), Sosnowski, Mosnikov (82' Karbowy).

 

RKS Raków: Lis - Kościelny, Góra, Niewulis, Malinowski, Mondek (79' Wójcik), Sapała (65' Szczepański), Figiel, Radwański, Formella, Czerkas (69' Embalo). 

 

Autor: Raków Częstochowa, Fot. Górnik Łęczna