GKS Katowice – Raków Częstochowa 2:1

2018-03-11 00:09:00
Piłkarze GKS Katowice wygrali na własnym obiekcie z Rakowem Częstochowa 2:1 w meczu 21. kolejki Nice 1 Ligi. Bohaterem spotkania okazał się być zdobywca dwóch bramek Wojciech Kędziora.

W pierwszych minutach częstochowianie starali się konstruować akcje pozycyjne, szukając luki w obronie gospodarzy. W 8. minucie świetnym rajdem lewą stronę popisał się Andreja Prokić. Posłał jednak niedokładne podanie do środka i GieKSa musiała się zadowolić rzutem rożnym. Chwilę później żółtą kartkę zobaczył Adrian Frańczak. W 18. minucie po raz pierwszy do interwencji został zmuszony Sebastian Nowak. Adam Czerkas znalazł się z piłką 15 metrów od bramki i oddał groźny strzał w lewy róg.

 

Raków był częściej przy piłce i próbował kontrolować tempo gry. W 25. minucie goście tuż przed szesnastką sfaulowali Łukasza Zejdlera. Wykonujący rzut wolny Adrian Błąd obił jedynie mur. Jednak chwilę później jeden z obrońców Rakowa dotknął piłki ręką w polu karnym. Wojciech Kędziora po pół godzinie gry zamienił jedenastkę na pierwszego gola GKS-u na wiosnę! Jeszcze przed przerwą groźne dośrodkowanie z lewego skrzydła Mateusza Mączyńskiego. Bliski sięgnięcia piłki głową był Kędziora, ale rywal ubiegł go tuż przed próbą strzału. Napastnik drużyny z Katowic poprawił się dwie minuty później, gdy po strzale Prokicia dobił piłkę źle odbitą przez Jakuba Szumskiego. To była dziewiąta bramka w sezonie naszego zawodnika.

 

Prokić przez całą pierwszą połowę napędzał kontry katowiczan. GieKSa do szatni schodziła prowadząc dwoma bramkami. Na drugą połowę ekipy wróciły bez zmian. W 49. minucie żółtą kartkę zobaczył Hubert Tomalski za faul na Zejdlerze. W pierwszych minutach zarysowała się wyraźna przewaga GKS-u, która stworzyła kilka groźnych sytuacji w szesnastce przeciwnika. Jednak w 58. minucie miejscowi stracili obrońcę. Adrian Frańczak zobaczył drugą żółtą kartkę, gdy próbował powstrzymać groźną kontrę częstochowian. To oznaczało bardzo nerwowe chwile. Więcej spokoju miał wprowadzić Tomasz Midzierski, który na pół godziny przed końcem zastąpił na boisku Adriana Błąda.

 

W 67. minucie dobrą interwencją popisał się Nowak wypiąstkowując groźne dośrodkowanie ze stałego fragmentu gry. Gospodarze cały czas musieli utrzymać koncentrację w obronie. Żółtą kartkę zobaczył aktywny w defensywie Oktawian Skrzecz. Trener Paszulewicz, by jeszcze bardziej wzmocnić obronę, na 20 minut przed końcem Wojtka Kędziorę zastąpił Kamilem Słabym, dla którego był to debiut w barwach GKS-u. Do zmiany doszło także w składzie Rakowa. Na boisku zameldował się Miłosz Szczepański za Adama Czerkasa i to właśnie on był bliski gola kontaktowego. Sędzia podniósł chorągiewkę - spalony. Jeszcze przed końcem Artema Rakhmanova zastąpił Jose Alberto Dialo Embalo. W 82. minucie bramkę dla częstochowian strzelił głową Andrzej Niewulis. W międzyczasie Bartłomiej Kalinkowski zmienił Bartłomieja Poczobuta. Agresywna gra Rakowa nie przyniosła jednak więcej bramek, a tuż przed gwizdkiem za faul na Prokiciu czerwoną kartę zobaczył Łukasz Góra.

 

>>>SKRÓT SPOTKANIA<<<

 

GKS KATOWICE – RAKÓW CZĘSTOCHOWA 2:1 (2:0)

 

1:0 Kędziora 31’ (k.)

2:0 Kędziora 43’

2:1 Niewulis 83’

 

Sędziował: Sebastian Tarnowski (Wrocław).

Żółte kartki: Frańczak, Mączyński, Błąd, Skrzecz – Góra, Tomalski.

Czerwone kartki: Frańczak – Góra.

 

GKS Katowice: Nowak - Frańczak, Kamiński, Klemenz, Mączyński - Skrzecz, Poczobut (90’ Kalinkowski), Zejdler, Prokić, Błąd (61’ Midzierski) - Kędziora (72’ Słaby).

 

Raków Częstochowa: Szumski - Rakhamnov (80’ Embalo), Niewulis, Figiel, Czerkas (73’ Szczepański), Formella, Malinowski, Łabojko, Góra, Tomalski, Zachara.

Autor: GKS Katowice, Fot. GKS Katowice