GKS Katowice – Podbeskidzie 3:0

2018-05-10 13:03:00
GKS Katowice pewnie pokonał Podbeskidzie i wskoczył na pozycję wicelidera.

Kwadrans otwierajacy starcie należał do gospodarzy. Miejscowi stworzyli kilka groźnych sytuacji w polu karnym rywala. Szczególnie aktywny był Adrian Błąd próbujący zaskoczyć Rafała Leszczyńskiego mocnymi strzałami z kilkunastu metrów. Mimo przewagi w trakcie całych 45 minut, katowiczanom przed przerwą nie udało się otworzyć wyniku.

 

Drugą część gry zespoły zaczynały z bezbramkowym remisem, ale GieKSa w przeciągu pierwszych 10 minut wyprowadziła dwa uderzenia. W 51. minucie Mateusz Mączyński przy próbie dośrodkowania zaskoczył bramkarza gości i piłka wpadła mu za kołnierz. Zaledwie cztery minuty później na 2:0 podwyższył Lukas Klemenz. Obrońca GieKSy wykorzystał zamieszanie pod bramką i głową dobił piłkę do pustej siatki. Na tym ataki drużyny trenera Jacka Paszulewicza nie ustały. W kolejnych akcjach GKS bardzo ambitnie szukał miejsca na trzeciego gola.

 

Miejscowi pozostali mimo wszystko zdyscyplinowani, pilnując cały czas swoich szeregów defensywnych. W 77. minucie wynik ustalił Adrian Błąd. Jego strzał z lewego rogu pola karnego przemknął jeszcze po nodze obrońcy i wpadł do bramki Leszczyńskiego. Na tym gospodarze skończyli i kontrolując mecz do samego końca, zapewnili sobie bardzo ważne trzy punkty przed własną publicznością.

 

GKS Katowice – Podbeskidzie Bielsko-Biała 3:0 (0:0)

 

1:0 Mączyński 51’

2:0 Klemenz 53’

3:0 Błąd 76

 

Żółte kartki: Kamiński, Prokić, Słaby, Błąd, Zejdler, Mączyński – Modelski, Oleksy.

Sędziował: Mateusz Złotnicki (Lublin).

Widzów: 2450.

 

GKS Katowice: Wierzbicki - Słaby, Klemenz, Kamiński, Mączyński - Mandrysz (55’ Skrzecz), Zejdler (84’ Kalinkowski), Poczobut, Prokić (80’ Goncerz), Błąd - Volas.

 

Podbeskidzie Bielsko-Biała: Leszczyński - Modelski, Bougaidis, Malec, Oleksy - Sierpina, Palawandiszwili, Hanzel (56’ Rakowski), Chmiel (56’ Kolar) - Tomczyk (76’ Kostorz), Sabala.

Autor: GKS Katowice, Fot. Podbeskidzie