Garbarnia Kraków – Stal Mielec 0:2

2018-07-21 20:42:00
W inauguracyjnym – po 44 latach nieobecności na bezpośrednim zapleczu Ekstraklasy – spotkaniu Fortuna 1 Ligi Garbarnia uległa na stadionie przy ul. Reymonta mieleckiej Stali 0:2.

Przed spotkaniem Garbarze w obecności prezesa Jerzego Jasiówki i wiceprezesa Marka Siedlarza odebrali z rąk prezesa Małopolskiego Związku Piłki Nożnej redaktora Ryszarda Niemca okazały puchar ufundowany przez PZPN z okazji awansu do 1 Ligi. Podobne trofeum, ufundowane przez MZPN wręczył Brązowym wiceprezes tego gremium, Zbigniew Lach.

 

Pierwszy sygnał ostrzegawczy dla Garbarni rozległ się bardzo szybko, gdy po kornerze groźnie, choć niecelnie uderzał głową Martin Dobrotka. W 13. minucie już się nie pomylił, łatwo dopełniając formalności po idealnej asyście Bartosza Nowaka. To wszystko przy całkowitej bierności szyków obronnych gospodarzy.

 

„Garbarzy” wyraźnie paraliżowała trema, było to widoczne gołym okiem. Do tego dochodził wyraźny brak czucia murawy, w ogóle geometrii obiektu, na którym znaleźli się pierwszy raz. To nie wróżyło nic dobrego. Zwłaszcza, że nie podlegał dyskusji prymat Stali pod względem szybkościowym, a i samo operowanie piłką stało na wyraźnie wyższym poziomie. Dystans mógł i powinien podwoić Grzegorz Tomasiewicz, ale przegrał bezpośrednią konfrontację z Marcinem Cabajem. Dopiero mniej więcej po dwóch kwadransach Garbarnia spróbowała podjąć dialog, te próby były jednak bardzo nieśmiałe i mało przekonujące.

 

Już po zmianie stron Stal odpowiedziała konkretem. Andreja Prokić na prawej flance zrobił dryblingiem dosłownie to co chciał, idealnie dograł do Maksymiliana Banaszewskiego, ten musiał trafić do pustej siatki. Wyraźna poprawa jakości akcji ofensywnych „Garbarzy” nastąpiła z chwilą pojawienia się na murawie przez Szymona Kiebzaka. Gdyby w 85. minucie Seweryn Kiełpin skapitulował przez „jedenastką” Krzysztofa Kalemby (właśnie po szarży Kiebzaka), bądź nie obronił dobitki Filipa Wójcika - stan meczu zmieniłby się 1:2. Ale nawet Kalemba, zazwyczaj nieomylny na 11. metrze, nie wytrzymał próby nerwów.

 

Stal niepodzielnie rządziła na placu gry, stawiając końcowy akcent pięknym strzałem Krystiana Getingera z wolnego. Interwencja Cabaja też była przedniej klasy.

 

GARBARNIA – STAL Mielec 0:2 (0:1)

 

0:1 Dobrotka 13’

0:2 Banaszewski 57’

 

Żółte kartki: Górecki, Masiuda (Garbarnia Kraków).

Sędziował: Wojciech Myć (Lublin).

 

GARBARNIA: Cabaj – Górecki, Kalemba, Czekaj, Piszczek – Wójcik, Wojcieszyński (61’Pietras), Masiuda, Krykun (66’ Kiebzak) – Ogar, Wróbel (76’ Węsierski).

 

STAL: Kiełpin – Getinger, Dobrotka, Grodzicki, Spychała – Wroński, Nowak (65’ Gąsior), Soljic, Tomasiewicz (87’ Górka), Banaszewski  (73’ Bergier) – Prokić.

Autor: Garbarnia Kraków, Fot. 400mm.pl