Dwie najlepsze strzelby w jednym zespole. Podbeskidzie zaatakuje wiosną?

2018-12-13
Podbeskidzie Bielsko-Biała przez większość jesieni znajdowało się w środkowej strefie tabeli. Dobra końcówka roku pozwoliła "Góralom" doskoczyć do czołówki. Mając w drużynie dwie najlepsze strzelby w całej lidze można myśleć o tym, aby wiosną zaatakować miejsce premiowane awansem.

Podbeskidzie od trzech sezonów występuje na poziomie 1 ligi. "Górale" od zawsze wymieniani byli w gronie faworytów do awansu. Przed sezonem 2018/2019 w klubie doszło do kilku przetasowań. Najważniejsza zmiana nastąpiła na stanowisku pierwszego trenera. Stery objął Krzysztof Brede, który sezon wcześniej o awans otarł się z Chojniczanką Chojnice.

 

Początkowo Podbeskidzie oscylowało w okolicach 9. miejsca. Podopieczni Krzysztofa Brede mieli problem ze stabilizacją formy i lepsze mecze przeplatali tymi gorszymi. - Poprzednia runda w naszym wykonaniu była nierówna i mamy tego świadomość. Potrzebujemy stabilizacji. Sezon zaczęliśmy od dużych zmian - przyszedł nowy trener, który miał nową wizję gry. Odeszło kilku zawodników, a w ich miejsce przyszło sporo nowych graczy. Ciągle się docieramy. Na początku wyniki nie były zbyt dobre, ale pod koniec roku było zdecydowanie lepiej - mówi skrzydłowy Łukasz Sierpina.

 

Dobra forma pod koniec 2018 roku zaowocowała tym, że "Górale" zakończyli jesień na 5. lokacie i do miejsca premiowanego awansem tracą 6 punktów. W Podbeskidziu mają podstawy do tego, aby myśleć o wiosennym pościgu czołowych drużyn Fortuna 1 Ligi. Fundamentalne może okazać się utrzymanie formy Łukasza Sierpiny i Valerijsa Sabali, którzy zdobyli po 8 bramek i wspólnie są liderami klasyfikacji strzelców 1 ligi.

 

 

30-letni Sierpina jest prawdziwym liderem swojego zespołu. Skrzydłowy jesienią oprócz 8 bramek, zanotował także 8 asyst. To dla doświadczonego pomocnika najlepsza runda w życiu. - Czasami ciężko takie rzeczy wytłumaczyć. Po prostu piłka wpada często wpada do siatki. W piłce potrzebne jest szczęście. W jednym sezonie jest tego szczęścia więcej, a w drugim mniej. Ciesze się, że teraz futbolówka „siedzi” mi na nodze. Po drugie, po przyjściu trenera Brede Podbeskidzie gra ofensywniej i jest duży nacisk na skrzydłowych, którzy mają często być w polu karnym i szukać sobie okazji, czy to do zamknięcia akcji, czy po prostu do znalezienia sytuacji do uderzenia - komentuje sam zainteresowany.

 

Co więcej, Sierpina bardzo dobrze sprawdza się w roli kapitana. Funkcję tę pełnił już w rundzie jesiennej poprzedniego sezonu. Wiosną opaską powędrowała do bardziej doświadczonego Łukasza Hanzela, którego w Podbeskidzu już nie ma. W sezonie 2018/2019 to Sierpina ponownie stał się kapitanem. - Opaska po części pomaga. Trzeba brać odpowiedzialność za drużynę i trzeba robić wszystko, żeby zespół dobrze funkcjonował zarówno w szatni, jak i na boisku. To z pewnością siedzi w głowie i może stąd takie statystyki w moim wykonaniu. Ciężko na gorąco powiedzieć. Myślę, że z perspektywy kilku lat można oceniać takie rzeczy.

 

Rzadko zdarza się, aby o koronę króla strzelców rywalizowało dwóch zawodników z tego samego zespołu. W 1 lidze zdarzyły się jednak takie przypadki.  W sezonie 2015/2016 królem strzelców został Szymon Lewicki z Zawiszy Bydgoszcz, ale za jego plecami był Kamil Drygas. W rozgrywkach 2013/2014 najwięcej goli strzelił Dariusz Zjawiński z Dolcanu Ząbki, a trzeci był Grzegorz Piesio. Zarówno w przypadku Dolcanu, jak i Zawiszy dwóch topowych strzelców pozwoliło tym drużyną do końca walczyć o czołowe lokaty. - Valerjis fajnie się prezentuje. Złapał dobrą formę, co jest z korzyścią dla całej drużyny. Jeden drugiego napędza i na tym zyskuje cały zespół, który czuje się mocny. Asystujemy sobie wzajemnie, dobrze się rozumiemy na boisku. To jest zdrowa, sportowa rywalizacja. Chcemy, żeby nasze bramki w ostatecznym rozrachunku uplasowały Podbeskidzie na drugim miejscu w tabeli. Będzie wiosną o to walczyć - kończy Sierpina.

 

O ofensywie Podbeskidzia Bielsko Biała dobrze wypowiadają się także eksperci. - Trio Sierpina - Sabala - Płacheta jest naprawdę imponujące. Trzeba przyznać, że "Górale" z przodu mają dużo jakości i to widać podczas kreowania akcji. W tym aspekcie to ścisła czołówka Fortuna 1 Ligi. Przy lepszej grze w defensywie Podbeskidzie powinno być wyżej w tabeli - komentuje ekspert Polsatu Sport Janusz Kudyba.

 

"Górale" pierwszy poważny test przejdą już w pierwszej wiosennej kolejce. Wówczas u siebie zmierzą się ze Stalą Mielec. Co ciekawe, Podbeskidzie w pozostałych seriach gier zmierzy się z bezpośrednimi rywalami w walce o awans. W tym gronie są takie drużyny jak Raków Częstochowa, Sandecja Nowy Sącz, czy ŁKS Łódź. Wszystko zatem w nogach piłkarzy z Bielska-Białej.

Autor: 1liga.org, Fot. 400mm.pl

Zobacz również



1 liga na Facebooku