Dreszczowiec w Głogowie!

2017-10-15 08:56:00
Chrobry prowadził z Wigrami Suwałki już 3:0, a skończyło się na 3:3. I to po straconym golu w doliczonym czasie gry. Taki mecz jest dobry, ale dla bezstronnego kibica oglądającego w telewizji. Obie drużyny zapewniły swoim kibicom mocniejsze bicie serca w sobotnie popołudnie.

Gdyby gościom dopisało więcej szczęścia, to oni prowadziliby w Głogowie. Albo gdyby Sławomir Janicki był w gorszej dyspozycji, tyle że trafił na bardzo przyzwoitą. W pierwszych minutach niemal na czystej pozycji znalazł się Patryk Klimala, ale głogowski bramkarz pewnie interweniował, choć niektórzy pewnie widzieli już piłkę w siatce. Za to Chrobry miał stuprocentową skuteczność. W 13. minucie Konrad Kaczmarek zdobył pierwszego gola. Wszystko zainicjował Mateusz Machaj, który dobrym podaniem uruchomił wbiegającego w pole karne Michała Ilkowa-Gołąba. Głogowski obrońca chyba bardziej strzelał niż podawał, lecz futbolówkę i tak musiał wepchnąć do środka będący bliżej drugiego słupka „Kaczmar”.

 

Na tym pomarańczowo-czarni trochę się zacięli. Za to przyjezdni ostro ruszyli i mieli przynajmniej trzy bardzo dobre okazje. Dwukrotnie groźnie uderzał Klimala, a gdy spróbował Serhii Pyłypczuk, znów sprawdził się Janicki. Szczęście stało jednak murem za Chrobrym. W 45. minucie Bartosz Machaj dośrodkował w pole karne, a Kamil Kościelny interweniował na tyle niefortunnie, że sam trafił do własnej bramki. 2:0.

 

W 50. minucie Chrobrego uratował słupek, a w 60. minucie na 3:0 trafił Mateusz Machaj, który będąc za polem karnym wypatrzył odpowiednią dla siebie lukę w bramce i niemal po ziemi posłał futbolówkę do środka. Tuż po golu Machaja w szeregach gości na boisku pojawił się Laurentiu Iorga. Dosłownie zaraz potem zdobył kontaktowego gola. A w 64. minucie było już 3:2. Wigry zbliżyły się niebezpiecznie blisko po tym, jak wstrzelił się Serhii Pyłypczuk. Wigry złapały wiatr w żagle. Parokrotnie w polu karnym Chrobrego robiło się gorąco, lecz wydawało się, że głogowianie i tak to przetrwają.

 

Nawet wtedy, gdy w 89. minucie czerwoną kartkę za zdecydowany wślizg otrzymał Bartosz Machaj. Minuty upływały, a korzystny wynik się utrzymywał. Cenne sekundy zyskiwał Janicki, za co obejrzał żółtą kartkę, lecz o wszystkim zadecydowały te ostatnie z ostatnich. Zawodnicy Chrobrego nie zdołali przerwać akcji gości z lewej strony, piłkę przejęli rywale, a sprawę załatwił Iorga.

 

Trener Grzegorz Niciński nie ma więc szczęścia do Wigier. Prowadząc Arkę, w półfinale Pucharu Polski pierwszy mecz wygrał w Suwałkach 3:0. Wigry przyjechały do Gdyni na rewanż i doprowadziły do dramaturgii. Wygrały wtedy 4:2, choć w PP pozostali gdynianie. Teraz od 3:0 do 3:3, czyli zostało po staremu. 

 

Chrobry Głogów - Wigry Suwałki 3:3 (2:0)

 

1:0 Kaczmarek 12'

2:0 Kościelny 45; (sam.)

3:0 Machaj M. 60'

3:1 Iorga 61'

3:2 Pyłypczuk 64'

3:3 Iorga 90'

 

Żółte kartki: Ilków-Gołąb, Trytko, Janicki - Sokołowski, Radecki, Pylypchuk, Budziłek, Dadok. 

Czerwona kartka: Machaj B.  (Chrobry Głogów). 

Sędziował: Piotr Lasyk (Bytom).

Widzów: 1018. 

 

Chrobry: Janicki - Ilków-Gołąb, Michalski, Stolc, Danielak, Machaj B., Mandrysz, Gąsior (68' Napolov), Bach (67' Borecki), Machaj M., Kaczmarek (78' Trytko). 

 

Wigry: Budziłek - Remisz, Sokołowski, Klimala (82' Radaszkiewcz), Radecki, Kościelny, Bogusz (82' Dadok), Jurkowski, Rybicki (60' Iorga), Pylypchuk, Gąska. 

 

 

Autor: Chrobry Głogów, Fot. Chrobry Głogów