Debiut Nicińskiego w lidze

2017-07-29 10:52:00
Po dwóch miesiącach przerwy Chrobry Głogów powraca do siebie. W pierwszym ligowym, od razu domowym meczu głogowianie podejmą Podbeskidzie Bielsko-Biała. Drużynę, z którą w poprzednim sezonie przegrali dwukrotnie. Tamtą niemoc postara się przełamać trener Grzegorz Niciński, który, biorąc pod uwagę te rozgrywki, po raz pierwszy poprowadzi pomarańczowo-czarnych.

Przerwa letnia to tylko kilka tygodni, ale wystarczający czas, aby trochę się powywracało. Trenerowi Ireneuszowi Mamrotowi zabrakło kilku miesięcy do pełnych siedmiu lat w Głogowie, więc nic dziwnego, że jego odejście wywołało spore poruszenie. Jest Grzegorz Niciński i ta zmiana, choć spora, to jedyny taki wstrząs w Chrobrym. Biorąc pod uwagę poprzednie okienka, obyło się bez rewolucji kadrowej.

 

Co prawda przed tygodniem, w spotkaniu Pucharu Polski w podstawowym składzie pojawiło się czterech nowych graczy (czyli Trytko, Bach, Stolc i Mandrysz), ale po zespole nie było widać, aby chwilę wcześniej coś trzeba było budować na nowo. Trytko zdobył zresztą dwa gole, Chrobry wygrał bardzo przekonująco 3:0 (najwyższe zwycięstwo w historii ogółem nieszczęśliwych, wyjazdowych gier z MKS-em Kluczbork), więc jak na razie zmiany z ostatnich tygodni wypalają. Wcześniej było to widać także po sparingach, jednak największą weryfikacją zawsze jest liga. Kurs w Fortunie, że Chrobry nie straci bramki na inaugurację wynosi 3.05.

 

Większe zmiany w składzie nastąpiły w Podbeskidziu. To jednak wciąż drużyna, o której mówi się, że może powalczyć o awans, więc stanowi dobry materiał do wspomnianej weryfikacji. Z Podbeskidzia odeszli m.in. Adam Deja i Robert Gumny (obaj do ekstraklasy, więc to samo mówi za siebie), a lista po stronie strat jest dłuższa.

 

Poza tym Górale mają Dimitara Ilieva, Adriana Rakowskiego czy mniej lub bardziej ogranych na zapleczu: choćby Miłosza Kozaka z Wigier, nawet mimo dopiero 20 lat. W pucharowym spotkaniu w wyjściowej "11" zagrało czterech nowych, ale ogólnie debiutowało już sześciu. "Górale" wygrali z drugoligowym Radomiakiem Radom, lecz trochę się pomęczyli, bo po serii rzutów karnych. Trochę tego bagażu dostarczył też poprzedzający ligę tydzień. Kurs w Fortunie, że Podbeskidzie wygra przynajmniej jedną połowę wynosi 1.81.

 

Klub poinformował, że w Głogowie drużyny nie poprowadzi Jan Kocian, który przedstawił zwolnienie lekarskie. Na ławce zasiądzie więc Dariusz Fornalak. 

 

Jak widać, przerwa między sezonami może sporo zmienić. Ogólnie przez większość Nice 1 Ligi przetoczyło się tornado. Nieco mniejsze przez Podbeskidzie, a najmniejsze przez Chrobrego. Czy to stawia pomarańczowo-czarnych w lepszej sytuacji? Pierwszy mały sprawdzian już dzisiaj. 

 

 

Autor: Chrobry Głogów, Fot. Chrobry Głogów