Chrobry Głogów – Sandecja 0:0

2018-08-05 01:44:00
Kibice zebrani na trybunach stadionu przy ulicy Wita Stwosza 3 w Głogowie byli świadkami spotkania, w którym emocji nie było za wiele. Ostatecznie mecz Fortuna 1 Ligi pomiędzy Chrobrym, a Sandecją zakończył się bezbramkowym remisem.

W 20. minucie podopieczni trenera Grzegorza Nicińskiego stworzyli sobie dogodną okazję do zdobycia gola. Mandrysz dośrodkował w pole karne, tam najwyżej do piłki wyskoczył Borecki, który chciał ją zgrać do wbiegającego Wasiluka. Na przeszkodzie stanął mu dobrze interweniujący Kozioł. Chwilę później znów mogło być groźnie pod bramką "Biało-czarnych". Machaj spróbował wykorzystać moment dekoncentracji naszej obrony i wyjść na pozycję sam na sam z bramkarzem, lecz źle przyjął sobie piłkę; w ten sposób wszystko zepsuł.

 

Kwadrans przed końcem pierwszej połowy gospodarze powinni prowadzić, 1-0. Borecki dostał podanie, po którym znalazł się na wprost naszego golkipera. Oddał bardzo mocny strzał, ale fantastyczną interwencją Kozioł uratował zespół przed utratą gola. Kilkaset sekund później Machaj oddał techniczny strzał zza pola karnego, lecz nieco za lekki by w jakikolwiek sposób zagrozić naszemu bramkarzowi.

 

W 38. minucie zawodnicy prowadzeni przez byłego szkoleniowca Arki Gdynia "rozklepali" defensywę gości, ale nie zdołali skierować piłki do siatki. Wszystko przez to, że nikt nie zamknął idealnego dośrodkowania Machaja. 3 minuty przed końcem pierwszej części spotkania na strzał z narożnika pola karnego zdecydował się Małkowski; większego zagrożenia po raz kolejny nie było. Chwilę później Klichowicz mógł znaleźć się w idealnej sytuacji do zdobycia gola; niestety Gabrych nieco za mocno dośrodkował.

 

Druga połowa, podobnie jak pierwsza, zaczęła się od brutalnego zagrania. Tym razem faulującym był Wasiluk, a faulowanym Małkowski; gracz Chrobrego obejrzał za to żółty kartonik. W 55. minucie nasi zawodnicy stworzyli sobie najlepszą okazję do zdobycia gola. Klichowicz zagrał do niepilnowanego Flaszki, ten przyjął piłkę i natychmiast oddał strzał; wracający defensorzy zablokowali go. Do dobitki złożył się jeszcze Gabrych. Jego uderzenie także nie znalazło drogi do siatki.

 

3 minuty po upływie godziny gry sędzia Jarzębak podyktował rzut karny dla gospodarzy. Gola nie było, bo fantastyczną interwencją popisał się Kozioł. Nasz golkiper rzucił się w swoją prawą stronę, ale zostawił nogi, dzięki czemu odbił piłkę zmierzającą w środek bramki; uderzał Trytko. Jak się później okazało sędzia z Piekar Śląskich popełnił błąd wskazując na "wapno", ponieważ Chmiel nie faulował rywala.

 

W 73. minucie Małkowski dośrodkował z rzutu wolnego. Abramowicz minął się w polu karnym z piłką, dzięki czemu w doskonałej sytuacji znalazł się Piter-Bučko. Na nasze nieszczęście, w decydującym momencie Słowak sfaulował naciskającego go Ilkówa-Gołąba. W odpowiedzi na strzał ze sporej odległości zdecydował się kapitan gospodarzy; piłka poleciała tuż obok spojenia słupka z poprzeczką.

 

Końcówka spotkania należała do podopiecznych trenera Tomasza Kafarskiego. To oni mogli dwukrotnie otworzyć wynik spotkania, ale zarówno Chmiel, jak i Gabrych nie potrafili skutecznie wykończyć bardzo dobrych dośrodkowań Małkowskiego.

 

CHROBRY GŁOGÓW – SANDECJA  NOWY SĄCZ 0:0

 

Żółte kartki: Wasiluk, Wajsak, Ratajczak, Trytko – Piter-Bucko.

Sędziował: Sebastian Jarzębak (Bytom). 

 

CHROBRY: Abramowicz - Ilków-Gołąb, Stolc, Wasiluk, Ratajczak, Kona, Mandrysz, Nowicki (8' Wajsak), Borecki (55' Napolov), Machaj, Kowalczyk (58' Trytko).  

 

SANDECJA: Kozioł - Szufryn (58' Basta), Piter-Bucko, Flis, Chmiel, Baran, Małkowski, Flaszka (76' Manojan), Kałahur, Klichowicz (85' Dudzic), Gabrych.

 

Autor: Sandecja, Fot. 400mm.pl