Chojniczanka – Stal Mielec 1:0

2018-05-10 12:49:00
W bardzo trudnym pojedynku przy Mickiewicza 12 Chojniczanka zdołała utrzymać jednobramkową zaliczkę uzyskaną w 10. minucie za sprawą uderzenia głową Wojciecha Lisowskiego. Rywale z Mielca wracają do domu bez punktów i miejsca na podium, trzy oczka zostają w Chojnicach!

Żółto-Biało-Czerwoni wyszli na boisko szczególnie zdeterminowani po wyjazdowej porażce 0:3 w Łęcznej. Przy M12 już od pierwszych minut grali na pełnej intensywności, doprowadzając liczne dośrodkowania w pole karne Majeckiego. Jedno z nich znalazło drogę do bramki – przy wrzutce z rzutu rożnego zagranej w okolice krótkiego słupka najwyżej wyskoczył powracający do pierwszego składu chojnickiego zespołu Wojciech Lisowski, który pewnym uderzeniem głową dał MKS-owi prowadzenie.

 

Po bramce prawego obrońcy Chojniczanki do ataku rzucili się mielczanie. Wykorzystali wysokie ustawienie Żółto-Biało-Czerwonych poprzez wyprowadzenie trzech bardzo groźnych kontr, które były realnymi szansami na gola wyrównującego. Swoje okazje marnowali jednak Bartosz Nowak, który koszmarnie spudłował po akcji 3 na 3 oraz Tomasz Swędrowski – temu jednak zabrakło szczęścia przy główce z rzutu rożnego, swoją drogą wyglądającego bliźniaczo do tego, z jakiego padła bramka dla chojniczan.

 

Taki obrót spraw zadziałał na MKS jak kubeł zimnej wody. Ponownie narzucili wysokie tempo, konstruując kilka ciekawych sytuacji. Największe szanse mieli Adam Ryczkowski (jego główkę fantastycznie wyłapał Majecki) oraz Paweł Zawistowski, który swojego szczęścia szukał spoza pola karnego. Uderzył jednak zbyt mocno i piłka powędrowała ponad poprzeczką.

 

Do końca pierwszej połowy nie działo się już tyle, ile w pierwszych dwóch kwadransach. Tempo się ustabilizowało, pojawiły się drobne błędy indywidualne, lecz żaden z nich nie okazał się na tyle poważny, aby któraś ze stron mogła zamienić go na bramkę. Do przerwy 1:0 dla gospodarzy.

 

Na drugą część spotkania niezwykle bojowo nastawieni wyszli zawodnicy Stali. Zdominowali Żółto-Biało-Czerwonych, zepchnęli ich aż pod własną bramkę i nie dopuszczali, aby mogli wymienić choćby kilka podań do przodu. Fantastyczną okazję na wyrównanie zmarnował w 55. minucie Jakub Arak. Otrzymał płaskie dośrodkowanie z prawej strony boiska, jednak minął się on z piłką i na tablicy wyników wciąż widniało skromne prowadzenie Chojniczanki.

 

Pomiędzy 59. a 66. minutą nastąpiły trzy zmiany – z boiska schodzili Adam Ryczkowski, Tomasz Mikołajczak (po stronie MKS-u) i Mateusz Gancarczyk (po stronie Stali), a pojawiali się za nich kolejno Sebastian Steblecki, Maciej Górski oraz Dejan Djermanović. Sam mecz wciąż stał pod znakiem przewagi Stali w posiadaniu piłki, mielczanie regularnie „kąsali” bramkę Janukiewicza swoimi uderzeniami, jednak to wprowadzony w 59. minucie Steblecki stanął przed najlepszą (zaraz po Araku) okazją na zdobycie gola. Niemniej jednak nasz ofensywny pomocnik w swojej wyśmienitej sytuacji chybił, a kibice na stadionie wciąż nerwowo obgryzali paznokcie o to, jak zakończy się wieczorne widowisko.

 

W ostatnim kwadransie spotkania, w bardzo efektowny sposób aktywował się debiutujący w pierwszym składzie chojnickiego zespołu Damian Piotrowski, który przeprowadził w tym czasie trzy brawurowe akcje prawym skrzydłem. Pierwszą około 80. minuty, kiedy to najpierw w spektakularny sposób ominął trzech zawodników z Mielca, by swoim dośrodkowaniem zmusić Majeckiego do interwencji. Parę chwil później znów zagotowało się po prawej stronie boiska – wspomniany Piotrowski znów wmieszał się w kilku piłkarzy Stali, zszedł do środka i spróbował szczęścia, celując przy krótszym słupku mieleckiej bramki. Około 90. minuty próbę dwójkowej akcji podjął wspólnie z Maciejem Górskim, jednak ich akcja zakończyła się fiaskiem jeszcze przed szesnastką ekipy Zbigniewa Smółki. Nie można jednak powiedzieć, że w tym czasie mielczanie usnęli – przez kilka minut pomiędzy pierwszym a drugim rajdem Piotrowskiego oblegali prostokąt Janukiewicza, jednak ich starania poszły na marne…

 

Mecz ostatecznie zakończył się zwycięstwem MKS-u 1:0. Jest to piąte zwycięstwo Chojniczanki z mieleckim zespołem, jednocześnie Żółto-Biało-Czerwoni pozostają niepokonani w konfrontacjach ze Stalą. Wynik ten (przy zwycięstwach Miedzi i GKS-u Katowice) sprawił, że chojnicki zespół awansował na trzecią lokatę w Nice 1. Lidze, zaś  dla drużyny z Podkarpacia oznacza on spadek na piątą pozycję w pierwszoligowej tabeli.

 

Chojniczanka Chojnice – Stal Mielec 1:0 (1:0)

 

1:0 Lisowski 10′

 

Żółte kartki: Zawistowski – Nowak.

Sędziował: Krzysztof Jakubik (Siedlce).

Widzów: 1550

 

Chojniczanka: Janukiewicz – Lisowski, Boczek, Jończy, Pietruszka –Piotrowski, Zawistowski, Paprzycki, Drozdowicz (83’ Fila), Ryczkowski (59’ Steblecki) – Mikołajczak (65’ Górski).

 

Stal: Majecki – Sadzawicki, Dobrotka, Kiercz, Leândro (74’ Škoflek) –Mateusz Gancarczyk (66’ Wroński), Janota, Swędrowski, Nowak (77’ Dermanović), Banaszewski – Arak.

 

Autor: Chojniczanka, Fot. Stal Mielec